[TEST] Toyota Yaris Hybrid i Toyota Auris Hybrid – dobra alternatywa

Auta spalinowo-elektryczne długo nie mogły u nas zdobyć popularności. Celem Toyoty na rok 2016 jest sprzedanie w Polsce 5 tysięcy samochodów hybrydowych. Jest to plan, który według producenta jest jak najbardziej wykonalny. Postanowiliśmy sprawdzić, czym hybrydy japońskiej marki mogą przekonać do siebie klientów.

Toyota Auris Hybrid

Naszą przygodę rozpoczęliśmy od auta z segmentu C. Nowy Auris jest dla Toyoty kurą znoszącą złote jajka. Producent stara się, aby właśnie ten model był cały czas na topie, nie tylko pod względem technicznym, ale też stylistycznym. Dwa lata po swojej premierze został on poddany szybkiemu liftingowi. Jak przystało na porządną odnowę, Auris stał się bardziej urodziwy.

Auto ma nowy kształt reflektorów z wbudowanymi światłami do jazdy dziennej wykonanymi w technologii LED, przeprojektowany zderzak oraz atrapę chłodnicy. Z tyłu natomiast głównie zmieniły się reflektory, które również są diodowe. Nie wszystkich przekona stylistyka tylnej części pojazdu, jednak w całości auto sprawia dobre wrażenie.

We wnętrzu nie znajdziemy zbyt dużo ekstrawaganckich rozwiązań. Jest prosto i schludnie. W centralnej części deski rozdzielczej znalazło się miejsce na ciekłokrystaliczny, kolorowy wyświetlacz. Wszystko byłoby naprawdę dobrze, gdyby nie dotykowe przyciski. Z pewnością prezentują się jak przystało na samochód z XXI wieku, jednak ich obsługa jest po prostu dziwna, zwłaszcza jeżeli chodzi o funkcję regulacji głośności. Prędzej wykorzysta się do tego przyciski na kierownicy wielofunkcyjnej niż te przy systemie multimedialnym. Kolejna kwestia to wykończenie całego panelu czernią fortepianową. Fakt, wygląda ona bardzo dobrze, ale utrzymanie jej w czystości, bez widocznych odcisków palców, jest wręcz niemożliwe. Generalnie jednak trzeba Toyotę pochwalić za materiały. Nie można mieć do nich większych zastrzeżeń, zwłaszcza do tych użytych do wykończenia deski rozdzielczej czy boczków drzwi.

Sekretem Aurisa nie jest jego dobre wykończenie wnętrza czy poprawiona stylistyka, a napęd hybrydowy. Składa się on z silnika benzynowego i elektrycznego. Łączna generowana moc wynosi 136 KM. Moment obrotowy (142 Nm) przenoszony jest na koła za pośrednictwem bezstopniowej przekładni CVT. Jest to układ, który idealnie sprawuje się w mieście. Optymalna prędkość obrotowa oraz bezproblemowe przyspieszanie sprawia, że jazda Aurisem jest dość przyjemna. Oczywiście 136 konie nie sprawiają, że Auris jest demonem prędkości. Pierwszą setkę osiągniemy w 10,9 sekundy, a maksymalnie rozpędzimy hybrydę do 180 km/h. Jednak nie w tym tkwi magia tego typu auta. Jego najsilniejszą stroną jest zużycie paliwa. Nie starając się można osiągnąć 5-6 l/100 km w mieście. Jest to bardzo dobry wynik, który z pewnością większość klientów przekona do wyboru tego typu napędu. W trybie w pełni elektrycznym przejedziemy około 20 km. Trzeba brać pod uwagę, że w przeciwieństwie do hybryd typu plug-in, tutaj energia jest odzyskiwana przy hamowaniu i generowana przez jednostkę spalinową.

Niestety, wyjeżdżając za miasto miłość do hybrydy może nieco zmaleć. Najgorsze jest rozpędzanie, ponieważ chcąc dynamicznie przyspieszyć auto musimy przeboleć jednostajny ryk silnika. Jest to wynik zastosowania przekładni CVT, która utrzymuje jednostajną prędkość obrotową do momentu osiągnięcia zadowalającej prędkości. Na krótkich dystansach jest to do wytrzymania, ale po przejechaniu prawie tysiąca kilometrów w trasie jest nieco gorzej. Dodatkowo na trasie Auris przestaje być mistrzem ekonomii. Do 120 km/h można utrzymać wyniki około 6-7 l/100 km, jednak gdy będziemy podróżować z prędkościami autostradowymi, to zużycie poszybuje do 8-9 l/100 km.

Toyota Yaris Hybrid

Drugim testowanym przez nas autem z gamy Toyoty z alternatywnym źródłem zasilania był Yaris. Miejski samochód zaskakuje przede wszystkim swoją dynamiką oraz ekonomią. Układ napędowy składa się z silnika benzynowego o objętości skokowej 1,5 litra generującego moc 75 KM i 111 Nm maksymalnego momentu obrotowego oraz 61-konnego silnika elektrycznego. Chociaż jak na miejskie auto nie są to złe wartości, z pewnością nie grozi nam uzyskanie mandatu za przekroczenie prędkości. Przy takich parametrach auto przyspiesza do 100 km/h w 11,8 sekundy. Jednak niechęć do przekładni CVT sprawia, że jedyny rozsądny sposób jazdy tego typu autem jest posiadanie zamiast nogi pędzla. Trzeba jednak z pokorą przyznać, że pod względem zużycia paliwa tylko silniki wysokoprężne mogą dorównać hybrydzie. Yaris w mieście zużywa zaledwie 3,4 l/100 km, przynajmniej według producenta. Podczas testów udało się nam osiągnąć wynik 3,8 l/100 km, co jest bardzo zbliżonym rezultatem do deklarowanego.

Skrzynia CVT nie przeszkadza tak bardzo, jak w większym bracie. Zapewne wynika to z przeznaczenia pojazdu. W końcu auta małe rzadziej służą do odbywania długich podroży. Yaris nie jest zbyt przestronny. Odczują to w szczególności osoby podróżujące z tyłu. Tylna kanapa nie jest zbyt obszerna, zmieści się na niej tylko dwójka pasażerów. Nie ma też zbyt wiele miejsca na nogi. Jednak Yarisem będą jeździć przeważnie dwie osoby. Jest to auto miejskie, które zazwyczaj służy do codziennych dojazdów do pracy, sklepu i domu. Pod tym względem Yaris jest wręcz idealny. Mały, zwrotny i dzięki hybrydowemu napędowi, również ekonomiczny.

Hybrydowe Toyoty mają ważną bardzo ważną cechę dla przeciętnego Kowalskiego. Dostępne są w rozsądnych cenach, co w przypadku aut konkurencji nie jest już tak oczywiste. Cennik Yarisa w odmianie hybrydowej rozpoczyna się od 63 900 zł, a Aurisa Hybrid od 83 900 zł. Co ważne, za te pieniądze otrzymujemy wyposażenie, które spełni oczekiwania większości kierowców. Wystarczy dokupić tylko parę drobiazgów, aby mieć w pełni wyposażony pojazd.

Oba auta hybrydowe Toyoty nie wyróżniają się z tłumu. Tylko wnikliwe oko dostrzeże inny znaczek, emblematy na karoserii czy nieco przeprojektowane światła tylne w przypadku Yarisa. Toyota wprowadzając wersje hybrydowe w rozsądniej cenie zdobywa rynek. Działania marki sprawiają, że auta spalinowo-elektryczne stają się czymś powszechnym, nie są już motoryzacyjnym ewenementem.

Toyota Yaris Hybrid i Toyota Auris Hybrid – dane techniczne:

Yaris Hybrid

Auris Hybrid

Długość/szerokość/wysokość 3905/1695/1510 mm 4275/1760/1460 mm
Rozstaw osi  2510 mm  2600 mm
Pojemność bagażnika  288 l  360 l
Liczba miejsc  5  5
Silnik benzynowy, rzędowy, 4-cylindrowy, 1497 cm3 oraz elektryczny benzynowy, rzędowy, 4-cylindrowy, 1798 cm3 oraz elektryczny
Moc  100 KM przy 4000 obr./min  136 KM przy 5500 obr./min
Maksymalny moment obrotowy  111 Nm w zakresie 3600-4400 obr./min  142 Nm przy 4000 obr./min
Skrzynia biegów  E-CVT  E-CVT
Napęd  przedni  przedni
Przyspieszenie od 0 do 100 km/h  11,8 s  10,9 s
Prędkość maksymalna  165 km/h  180 km/h
Średnie zużycie paliwa (dane producenta)  3,5 l/100 km  3,9 l/100 km
Cena brutto (podstawowa)  63 900 zł

83 900 zł

 

Toyota Auris Hybrid

Toyota Yaris Hybrid

Sprawdź też inne testy:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *