[TEST] Seat Arona FR – wszechstronny crossover

SUV-y i crossovery wciąż cieszą się bardzo dużą popularnością. Seat również wpisał się w ten trend i wprowadził do swojej oferty modele z takim właśnie nadwoziem. Najmniejsza w gamie jest Arona, czyli crossover segmentu B. Do naszej redakcji trafił egzemplarz w wersji FR z najmocniejszym, przewidzianym dla tego modelu, silnikiem benzynowym 1.5 TSI o mocy 150 KM.

Seat Arona to dość nowoczesny samochód miejski – jego wymiary zewnętrzne są niewielkie (długość 4138 mm, szerokość 1780 mm, wysokość 1543 mm), ale wnętrze jest znacznie bardziej przestronne niż w klasycznych modelach segmentu B. Zbudowany został na płycie podłogowej VW MQB-A0, która wykorzystana została m.in. do budowy 5. generacji Seata Ibizy oraz 6. generacji Volkswagena Polo. Marka kontynuuje tradycję tworzenia nazw nowych modeli od regionów i miast w Hiszpanii – Arona to gmina i miasto na Teneryfie. Nadwozie ma dynamiczną linię i prezentuje się ciekawie, szczególnie w testowanej, usportowionej wersji FR. Wyróżnia ją przedni zderzak z chromowanymi wstawkami, które połączono z elementami, mającymi podkreślić offrodadowe aspiracje małego Seata – czarnymi nakładkami nadkoli i progów. Całość uzupełniają chromowane relingi dachowe. Mamy tu ponadto logotypy FR oraz tylny dyfuzor z podwójnymi końcówkami wydechu.

Znajome wnętrze

We wnętrzu Arony nie znajdziemy zaskakujących rozwiązań. Wszystko tu jest takie samo jak w innych modelach marki, czyli proste i ergonomiczne. Materiały wykorzystane do wykończenia wnętrza nie są najlepszej jakości. Większość zamontowanych elementów plastikowych jest twardych, ale za to są one całkiem dobrze spasowane. Na środku deski rozdzielczej znajduje się sprawnie działający 8-calowy ekran multimediów, pod którym umieszczono dwa gniazda USB oraz ładowarkę indukcyjną do smartfona. W testowanym egzemplarzu mieliśmy dobre nagłośnienie BeatsAudio (6 głośników i subwoofer – dopłata 2234 zł), które umila podróż. Dobrze, że pozostawiono tradycyjne pokrętło do regulacji głośności. Zalety Arony to niewątpliwie komfort i przestrzeń. Przednie fotele są wygodne i mają duży zakres regulacji. Szkoda tylko, że brakuje podparcia lędźwiowego – nie ma go nawet w wyposażeniu dodatkowym. Kierowca ma dość dobrą widoczność, ale naszym zdaniem lusterka mogłyby być trochę większe. Z tyłu wygodnie będą podróżować dwie dorosłe osoby – nawet jeśli na przednich fotelach usiądą wysokie osoby, to nadal jest sporo miejsca na nogi. Niestety, na bagażnik nie pozostało już zbyt dużo miejsca – ma pojemność 400 l, ale dużym jego plusem jest ustawność. Są także haczyki na torby.

Jak jeździ?

Aronę napędza silnik 1.5 TSI o mocy 150 KM (maksymalny moment obrotowy 250 Nm). Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje jej 8,2 s, a maksymalnie może się rozpędzić do 210 km/h. W samochodzie ważącym niespełna 1200 kg ta jednostka napędowa zapewnia zadowalającą dynamikę i wyprzedzanie w trasie nie stanowi najmniejszego problemu. Przy dużych prędkościach crossover może być trochę niestabilny, szczególnie kiedy mamy do czynienia z silnymi podmuchami wiatru, a ponadto w kabinie robi się dość głośno. Jest to m.in. efekt dużego prześwitu (19 cm) i oczywiście bryły nadwozia. Auto ma odłączane cylindry (przy małym obciążeniu pracują 2). Do oszczędności paliwa przyczynia się też precyzyjnie działająca 6-biegowa manualna skrzynia z długimi przełożeniami. Auto jest dość ekonomiczne – średnie zużycie paliwa to około 7 l/100 km, w miejskich korkach potrzebuje około 7,8 l/100, ale przy spokojnej jeździe w trasie można osiągnąć nawet poziom 5,9 l/100 km (wg danych producenta auto w cyklu mieszanym potrzebuje 5,9-6 l/100 km). Niewielki jest niestety zbiornik paliwa – ma jedynie 40 l, co wiąże się z częstszymi wizytami na stacjach paliw.

Arona przyspiesza płynnie, bez wibracji, nawet z wolnych obrotów. Układ kierowniczy działa precyzyjnie, a zawieszenie zestrojone jest dość sztywno, dzięki czemu wykazuje dobre właściwości jezdne także przy dynamicznym pokonywaniu zakrętów.

Podsumowanie

Seat Arona sprawia ogólnie pozytywne wrażenie – to nowoczesny, dość solidnie wykonany, a jednocześnie praktyczny crossover. Miasto jest dla Arony idealnym środowiskiem, ale można nią także pojechać na wakacje, szczególnie jeśli mamy pod maską nowy 1,5-litrowy silnik o mocy 150 KM. Na sportowe emocje za kierownicą tego auta raczej nie możemy liczyć, ale za to jest dość ekonomiczne. Za najtańszą wersję tego miejskiego crossovera z benzynowym silnikiem 1.0 TSI o mocy 95 KM, zestawionym z manualną przekładnią 5-biegową, zapłacimy 67 700 zł. Model testowy w wersji FR to już znacznie większy wydatek – od 88 800 zł. Wysoką cenę zakupu rekompensują częściowo: bogate wyposażenie wersji FR, 5-letnia gwarancja i oczywiście… hiszpański duch.

Tekst i zdjęcia: Jolanta Stypułkowska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *