Renault Megane E-Tech. Nowy rozdział

Polska premiera Megane E-Tech, czyli wersji bezemisyjnej, była okazją do bliższego przyjrzenia się pierwszemu modelowi Renault tzw. „generacji 2.0”, który otwiera nowy rozdział elektrycznej rewolucji, rozpoczętej przez francuską markę ponad 10 lat temu.

Grupa Renault jest pionierem i liderem na rynku samochodów elektrycznych w Europie, ale to dopiero początek historii. Rewolucja elektryczna wyraźnie przyspiesza. Dynamikę zmian wspiera plan strategiczny Renaulution i „nowa fala” marki Renault. Uosobieniem tej historycznej zmiany jest gama modeli Renault wraz z nowym Megane E-Tech. Ten hatchback,a w zasadzie crossover o eleganckiej linii, dla którego inspiracją był concept-car MORPHOZ, a zapowiedzią show-car Megane eVision z 2020 roku, został zbudowany na platformie CMF-EV, opracowanej w ramach aliansu Renault-Nissan. Po raz pierwszy pokazany w czasie ubiegłorocznego salonu samochodowego w Barcelonie Megane E-Tech, czyli w wersji elektrycznej, przyciągająca wzrok z sprawą dość odważnej stylistyki nadwozia. Na karoserii widoczne są liczne przetłoczenia, zastosowano też chowane klamki drzwi.

Niby Megane, a jednak inne

Z nowym logo Renault na masce Megane E-Tech jest promowany jako owoc zastosowania najnowszych technologii i planu Renaulution. To pierwszy model w 100 procentach „made in ElectriCity” – stworzony w nowym kompleksie przemysłowym produkującym samochody elektryczne, zbudowanym przez Grupę Renault na północy Francji. Trzeba jednak przypomnieć, że produkowany od 2016 roku popularny, kompaktowy Renault Megane IV generacji, napędzany silnikami spalinowymi, nadal jest produkowany. Natomiast wchodzący na rynek crossover Megane E-Tech nie będzie miał spalinowej odmiany. Na razie więc oba modele oferowane są równolegle.

Elektryczne Megane występuje w dwóch wersjach mocy i zarazem pojemności akumulatorów. Słabsza odmiana wyposażona w baterię 40 kWh dysponuje mocą 131 KM. Według producenta zasięg na jednym naładowaniu wynosi 300 km. Mocniejsza, 220-konna wersja wyposażona jest w baterię o pojemności 60 kWh i oferuje zasięg do 450 km. Przynajmniej w teorii.

Nadwozie francuskiego elektryka ma 4200 mm długości, 1768 mm szerokości, 1505 mm wysokości, zaś rozstaw osi wynosi 2685 mm. Standardowa pojemność bagażnika, to 440 l, a ze złożonymi oparciami – 1332 l. Dodatkowo pod podłogą znajdują się schowki na przewody do ładowania i inne drobiazgi. W kabinie nie brakuje miejsca dla pasażerów z przodu, jak i z tyłu, choć na tylnej kanapie bardziej rośli podróżni mogą mieć mało miejsca na nogi. Dużym plusem jest za to płaska podłoga.

A jak to się ma do spalinowego, pięciodrzwiowego Megane IV generacji z nadwoziem hatchback?Elektryczny model jest o 15,9 cm krótszy, 4,6 cm węższy, 5,8 cm wyższy, ma o 1,6 cm dłuższy rozstaw osi oraz o 38 l większy bagażnik. Poza długością nadwozia, to dość zbliżone gabaryty, mimo że kształty karoserii, a raczej ich proporcje są różne.

Ergonomiczne wnętrze

Kierowca ma do dyspozycji dwa duże monitory o przekątnej 12,3 cala ustawione w kształt odwróconej litery „L”. Całością zarządza system Android Atomotive, wyposażony w nawigację Google, który można obsługiwać głosowo. Pod centralnym ekranem znalazło się miejsce na kilka manualnych przycisków odpowiedzialnych za sterowanie klimatyzacją, a jeszcze niżej miejsce na telefon. Przez środek podłogi idzie natomiast tunel wyposażony w głęboki schowek ze ściankami działowymi, które można przestawiać. Całe wnętrze jest przemyślane, ergonomiczne i wykonane z niezłych materiałów wykończeniowych.

Jak przystało na „elektryka” auto sprawnie przyspiesza, a wersja z baterią 60 kWh, którą mieliśmy okazję testować, na jednym naładowaniu pozwala na pokonanie 330-360 km (według danych producenta 450 km). Dane katalogowe podają, że średnie zużycie energii elektrycznej w przypadku tego modelu wynosi ok. 16,1 kWh/100 km, co stanowi całkiem przyzwoity wynik. Francuski producent podaje, że najpoważniejszym rywalem Megane E-Tech jest przede wszystkim Volkswagen ID.3. Jednak wydaje się, że elektryczne Renault może pokusić się o przekonanie do siebie także miłośników Cupry Born, a nawet Nissana Leafa, który ma już ugruntowaną pozycję na rynku.

A ile zapłacimy za nowe bezemisyjne Renault? W podstawowej specyfikacji Equilibre i z baterią 40 kWh Megane E-Tech kosztuje 161 900 zł, a w bogatszej odmianie Techno 174 900 zł. Ceny mocniejszej, 220-konnej wersji z baterią 60 kWh zaczynają się od 183 900 zł (Equilibre), poprzez 196 900 zł (Techno), a kończą na 209 900 zł (w topowej wersji Iconic).

Tomasz Szmandra

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.