W stolicy Beskidów rozpoczyna się 67. Rajd Wisły

Dzisiaj po południu w samym centrum stolicy Beskidów rozpocznie się 67. Rajd Wisły, który wraca do kalendarza Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski (RSMP). Załogi mają do pokonania 10 asfaltowych odcinków specjalnych o łącznej długości 110,9 km, natomiast cała trasa rajdu liczy prawie 300 km.

Siódma, a zarazem przedostatnia runda RSMP, może okazać się decydująca dla losów tegorocznej rywalizacji o tytuł rajdowych mistrzów Polski. Mistrzowską koronę już w ten weekend założyć mogą Szwedzi – Tom Kristensson i Andreas Johansson (Hyundai i20 R5).

Kristensson, Grzyb czy Wróblewski?

Liderom punktacji cyklu przeszkodzić mogą jeszcze dwie załogi: Grzegorz Grzyb i Adam Binięda oraz Kacper Wróblewski i Jakub Wróbel (obie w Skodach Fabia Rally2 evo). Kristensson i Johansson mają już za sobą sześć startów, w tym dwie wygrane rundy: Rajd Podlaski i Rajd Żmudzi na Litwie. Do tej pory załoga ze Skandynawii zgromadziła 165 punktów i prowadzi w tabeli mistrzostw. Jeżeli w Beskidach zdobędą 13 punktów więcej niż Grzyb i Binięda oraz 4 więcej niż Wróblewski i Wróbel, to zostaną mistrzami Polski 2022, bez względu na wyniki finałowej rundy w Koszycach (22-23 października).Warto jednak dodać, że szanse na trzeci tytuł rajdowego mistrza Polski zachowuje Grzegorz Grzyb, który w dwóch ostatnich rundach zmniejszył stratę do Kristenssona z 32 do 6 punktów. Grzyb, podobnie jak szwedzki rywal, wygrał w tym roku dwie rundy: Marma 31. Rajd Rzeszowski oraz Rajd Śląska.

Na trzecim miejscu w tabeli plasują się Kacper Wróblewski i Jakub Wróbel. Ta załoga ma 133 punkty, ale pauzowała podczas Orlen 78. Rajdu Polski, więc do ich końcowego dorobku będą się liczyć punkty zdobyte zarówno w Wiśle, jak i w Koszycach, niezależnie od wyników uzyskanych w tych rundach. W puli pozostało jeszcze łącznie 70 „oczek”, więc Wróblewski i Wróbel mogą zakończyć sezon z 203 punktami i wyprzedzić zarówno Szwedów, jak i Grzyba z Biniędą.

Sroka i Kielar liderami klasy 2WD

Rywalizacja o tytuł mistrzowski toczy się nie tylko w klasyfikacji generalnej cyklu. Blisko rozstrzygnięcia jesteśmy również w klasie 2WD, w której ścigają się zawodnicy w rajdówkach z napędem na jedną oś. W tej rozgrywce zdecydowanymi liderami są Adam Sroka i Patryk Kielar (Peugeot 208 Rally4), którzy w sześciu pierwszych rundach sezonu wywalczyli 151 punktów, ale nie ukończyli Rajdu Podlaskiego, więc w ich wypadku do końcowej klasyfikacji będzie wliczona zdobycz z Wisły, a także z Koszyc. O 26 punktów mniej ma Jacek Sobczak (Porsche 911 GT3), który nie startował w ORLEN 78. Rajdzie Polski i Rajdzie Żmudzi.
Sroka i Kielar mogą sięgnąć po tytuł w „ośce”, jeżeli w Rajdzie Wisły zdobędą 10 punktów więcej niż Jacek Sobczak. Matematyczne szanse na mistrzostwo zachowali również Grzegorz Bonder i Kamil Heller oraz Błażej Gazda i Maciej Mikuliszyn, jednak ich strata do liderów to już odpowiednio: 38 i 57 punktów.

Rajd okręgowy i klasyki

67. edycja Rajdu Wisły jest także rundą MOTUL Historycznych Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski (HRSMP) oraz regionalnych cykli: Rajdowych Mistrzostw Południa (RMP) i Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Śląska (RSMŚl).

Łącznie do rajdu zgłosiło się 97 załóg. 40 duetów będzie rywalizować w ramach Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski, z czego 35 jest uprawnionych do zdobywania punktów do klasyfikacji cyklu. Runda MOTUL HRSMP przyciągnęła 19 załóg w rajdówkach sprzed lat, a w rajdzie okręgowym zmierzy się 38 załóg.

Prawie 300 km ścigania

Załogi mają do pokonania 10 asfaltowych odcinków specjalnych o łącznej długości 110,94 km, natomiast cała trasa rajdu liczy prawie 300 km. Uroczyste rozpoczęcie zawodów zaplanowano w piętek o godzine 16.00 na Placu Hoffa w Wiśle. Z rampy startowej załogi ruszą na pierwszą z dwóch piątkowych pętli. Obie składają się z przejazdów odcinków specjalnych Dobka-Partecznik (10,38 km) oraz Kubalonka (8,07 km). Pomiędzy pętlami nie przewidziano serwisu, a cały piątkowy etap liczy 36,9 km.

Z kolei na sobotę, 1 października, organizatorzy z Automobilklubu Śląskiego przygotowali dwie próby, każdą pokonywaną po trzy razy. Poszczególne pętle otworzy najdłuższy w rajdzie oes Laliki (18,3 km), po którym kierowcy i piloci powalczą o jak najlepsze czasy na odcinku Istebna (8,6 km). Trzeci przejazd OS Istebna zostanie rozegrany jako dodatkowo punktowany Power Stage. Park serwisowy wraca do Istebnej, a konkretnie do kompleksu Zagroń. Zakończenie zawodów i rozdanie pucharów na Placu Hoffa w Wiśle zaplanowano w sobotę od godziny 16:28.

Jako organizatorzy podjęliśmy niełatwe wyzwanie powrotu rajdu do kalendarza mistrzostw Polski. Niestety, problemy związane z pandemią, a przede wszystkim komplikacje związane z wojną w Ukrainie znacznie utrudniły nam zadanie. Na szczęście, dzięki ciężkiej pracy oraz wsparciu wielu osób i instytucji, udało nam się doprowadzić do tego, że Rajd Wisły ponownie znalazł się w gronie najważniejszych motorsportowych wydarzeń w naszym kraju. Dołożyliśmy wszelkich starań, żeby przygotować ciekawą trasę, choć dosłownie na kilka dni przed rajdem musieliśmy, z przyczyn od nas niezależnych, skrócić i zmodyfikować przebieg odcinka Kubalonka. Trasa rajdu jest dość ciekawa i kompaktowa, bo naszym priorytetem było odpowiednie jej zabezpieczenie. Przy okazji więc kieruję serdeczny apel do kibiców o zdroworozsądkowe podejście do oglądania rajdu i ścisłe wykonywanie poleceń osób funkcyjnych, tak abyśmy wszyscy mogli cieszyć się z kibicowania startującym załogom. Pozostaje mi więc życzyć wszystkim niezapomnianych wrażeń, a startującym zawodnikom sukcesów i bezpiecznej rywalizacji” – powiedział Andrzej Szkuta, dyrektor 67. Rajdu Wisły i prezes Automobilklubu Śląskiego.

Z kart historii

Rajd Wisły, jeden z najstarszych i najbardziej zasłużonych rajdów w Polsce, wrócił do kalendarza krajowego czempionatu po siedmioletniej przerwie. Po raz ostatni kierowcy i piloci walczyli w Beskidach o punkty do klasyfikacji RSMP w 2015 roku. Wówczas zwyciężyli Bryan Bouffier i Thibault de la Haye (Ford Fiesta Proto). Na drugim miejscu uplasowali się Łukasz Habaj i Piotr Woś (Ford Fiesta R5), ostatecznie najlepsi w sezonie 2015. Aż osiem razy na listę zwycięzców zawodów, które od 1951 roku organizuje Automobilklub Śląski, wpisywał się Sobiesław Zasada. W gronie triumfatorów są również nazwiska tak znakomitych kierowców, jak Kajetan Kajetanowicz, Krzysztof Hołowczyc (po 1 zwycięstwie), Andrzej Koper, Robert Herba (po 3 wygrane), Błażej Krupa (4 triumfy) czy Marian Bublewicz (6 zwycięstw). Po dwa razy Rajd Wisły wygrywali Leszek Kuzaj i Janusz Kulig. Ten ostatni, w 1997 roku, wraz z Jarkiem Baranem właśnie w Wiśle przypieczętował swój pierwszy w karierze tytuł mistrza Polski. Podczas nadchodzącej edycji Rajdu Wisły ten scenariusz powtórzyć mogą Tom Kristensson i Andreas Johansson.

Tomasz Szmandra

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.