Hybrydowa Toyota GR Yaris Rally1 gotowa na rewolucję w WRC

Toyota Gazoo Racing World Rally Team wchodzi w nową erę w Rajdowych Mistrzostwach Świata (WRC). W inaugurującym sezon Rajdzie Monte Carlo (20-23 stycznia) zadebiutuje zupełnie nowy hybrydowy model GR Yaris Rally1. Takim właśnie pojazdem o swoje dziewiąte zwycięstwo w księstwie Monako będzie walczył ośmiokrotny mistrz świata, Sébastien Ogier.

Toyota GR Yaris Rally1 to następca Yarisa WRC, który w poprzednim sezonie zdobył wszystko, co było do zdobycia: mistrzostwo świata producentów, kierowców i pilotów. Zaledwie 8 tygodni po ostatnim rajdzie w 2021 roku kierowcy wrócą na trasy mistrzostw świata we francuskich Alpach, a do dyspozycji będą mieli rewolucyjne auta nowej kategorii Rally1, która zastępuje na najwyższym szczeblu pojazdy klasy WRC, wykorzystywane przez ostatnie 25 lat.

Zmiany, zmiany, zmiany

Samochody Rally1 mają kilka znaczących zmian w stosunku do swoich poprzedników, a największą jest zastosowanie po raz pierwszy technologii hybrydowej. Układ składa się z baterii o pojemności 3,9 kW oraz generatora (MGU), który dostarcza dodatkowe 100 kW (134 KM) podczas przyspieszania.

W połączeniu ze sprawdzonym, turbodoładowanym silnikiem spalinowym z Yarisa WRC o pojemności 1,6 litra GR Yaris Rally1 dysponuje mocą przekraczającą 500 KM! Co więcej, auto będzie zasilane nowym paliwem, w stu procentach zgodnym z zasadami zrównoważonego rozwoju. WRC to pierwszy cykl pod egidą FIA (Międzynarodowej Federacji Samochodowej), w którym będzie wykorzystywane takie paliwo.

Nadwozie Toyoty GR Yaris Rally1 powstało w oparciu o specjalnie w tym celu zaprojektowaną klatkę bezpieczeństwa, która jeszcze lepiej zabezpiecza kierowcę i pilota. Zmiany w przepisach oznaczają także stosowanie mniej złożonych elementów aerodynamicznych, powrót do mechanicznej zmiany biegów przy pomocy lewarka, a także brak centralnego mechanizmu różnicowego. Te zmiany mają sprawić, że podczas rywalizacji na trasie jeszcze więcej będzie zależało od umiejętności kierowców. A zawodników czeka jeszcze więcej pracy w związku z zastosowaniem układów hybrydowych oraz odpowiednim zarządzaniem nimi na odcinkach specjalnych. Kluczowa będzie współpraca z inżynierami nad wykorzystaniem nowych parametrów w najbardziej optymalny sposób.

Nowe wyzwanie

Wiosną zeszłego roku GR Yaris Rally1 przeszedł pierwsze próby drogowe. Od tamtej pory zespół Toyota Gazoo Racing prowadził intensywny program testów, które w ostatnich tygodniach polegały na jak najlepszym przygotowaniu do niezwykle wymagającego Rajdu Monte Carlo. Impreza słynie ze zmiennych warunków – załogi mogą ścigać się zarówno po suchym asfalcie, jak i po zaśnieżonych i oblodzonych drogach. A to oznacza wielkie wyzwanie dla kierowców i pilotów w zupełnie nowych autach. „Rajdy wkraczają w nową erę i to jest bardzo ekscytujące. Przed sezonem mamy wiele znaków zapytania, a Rajd Monte Carlo na pewno część wątpliwości rozwieje. Jako zespół zrobiliśmy wszystko, by być jak najlepiej przygotowanymi, ale nikt nie ma pojęcia, jak to się ma w odniesieniu do konkurencji. Zobaczymy też, którzy kierowcy szybko poczują się pewnie za kierownicą nowych aut, a którzy będą się wciąż ich uczyć. Do wielu rzeczy będą się musieli zaadaptować, w tym jak ustawić auto. Jest wiele niewiadomych i dzięki temu jest to tak ekscytujące” – mówi Jari-Matti Latvala, szef zespołu i były znakomity zawodnik z bogatym doświadczeniem w rajdach WRC.

Silny skład zespołu Toyoty

Toyota GR Yaris Rally1 będzie pierwszym autem nowej generacji, które wyruszy w tym sezonie na trasy rajdowych mistrzostw świata. Za kierownicą zasiądzie ośmiokrotny mistrz świata Sébastien Ogier, który jest także ośmiokrotnym triumfatorem Rajdu Monte Carlo. Francuz w tym sezonie wystartuje w wybranych rundach, a na prawym fotelu jego auta zasiądzie nowy pilot, Benjamin Veillas. Przez cały sezon barwy zespołu Toyota Gazoo Racing reprezentować będą Elfyn Evans ze Scottem Martinem, czyli druga załoga poprzedniego sezonu, oraz Kalle Rovanperä i Jonne Halttunen, którzy ostatnie mistrzostwa zakończyli na czwartym miejscu.

Wkraczam w nowy etap mojej kariery, bo nie będę brał udziału we wszystkich rajdach. Cieszę się, że jestem częścią tego programu, a Rajd Monte Carlo jest dla mnie ważny. Zespół ciężko pracował nad autem, a z każdym kolejnym testem były postępy. Nowy samochód oznacza duże zmiany, ale nauczenie się go jest ekscytujące” – powiedział Ogier.

Od pierwszych testów GR Yarisa Rally1 zrobiliśmy ogromne postępy, ale do momentu startu w Rajdzie Monte Carlo ciężko stwierdzić, jak wyglądamy na tle rywali. Dodatkowa moc z układu hybrydowego robi dużą różnicę, a kluczem okaże się to, czy umiesz z niej skorzystać w odpowiednim momencie” – dodał Evans.

Aż cztery GR Yarisy Rally1 wezmą udział w każdej rundzie rajdowych mistrzostw świata. W rundach w których nie wystąpi duet Sébastien Ogier i Benjamin Veillas pojawią się Esapekka Lappi i Janne Ferm, natomiast Takamoto Katsuta z pilotem Aaronem Johnstonem wystąpią w barwach satelickiego zespołu Toyota Gazoo Racing World Rally Team Next Generation.

Nowa trasa, na nowe auta

W tym roku Rajd Monte Carlo odbędzie się już po raz 90. Na załogi czekają w aż 85 procentach nowe odcinki specjalne w porównaniu z ubiegłoroczną trasą, a baza rajdu będzie zlokalizowana wyłącznie w Monako, a nie jak do tej pory w Gap. W czwartek zaplanowano odcinek testowy, a następnie uroczystą ceremonię startu na placu przed słynnym kasynem w Monte Carlo. Następnie kierowcy i piloci przejadą dwa nocne odcinki specjalne, w tym legendarną próbę na przełęczy Col de Turini, która po raz pierwszy od 2013 roku znów będzie rozgrywana po zmroku.

Piątek prawdopodobnie będzie najbardziej wyczerpującym dniem dla załóg – zawodnicy mają do pokonania 6 odcinków specjalnych, natomiast na sobotę zaplanowano 5 prób, a w niedzielę 4. Łącznie uczestnicy rajdu mają do przejechania na czas 296 km podzielonych na 17 odcinków specjalnych.

To zawsze jest wymagający rajd, ale w tym sezonie pojedziemy po nowych odcinkach specjalnych w zupełnie nowych autach. Do tego w piątek i sobotę nie ma zaplanowanej wizyty w serwisie w połowie dnia, więc bardzo ważne będzie przejechanie tych prób bez problemów technicznych” – podkreślił Rovanperä.

Opr. Tomasz Szmandra
Zdjęcia: Toyota

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.