[W MAGAZYNIE] BP to więcej niż stacje paliw

BP jest drugą pod względem wielkości siecią stacji paliw w Polsce. Od początku obecności na naszym rynku stawia na dobrą jakość paliw, karty flotowe i programy lojalnościowe, a ostatnio – także na coraz bardziej rozbudowane, dodatkowe usługi motoryzacyjne i gastronomiczne. O rynku paliw i zmieniającej się ofercie na stacjach, car sharingu , wynajmie długoterminowym i elektromobilności rozmawiamy z Barbarą Wiążewską, dyrektor generalną BP w Polsce.

rozmawia Marek Wieliński

MF: Ile nowych stacji paliw koncernu BP powstanie w Polsce w 2019 r. i w jakim systemie będą działać?

Barbara Wiążewska: Od kilku lat kontynuujemy strategię wzrostu, co roku otwierając ok. 20-30 nowych stacji, i zakładamy utrzymanie tego tempa w 2019 r. Wszystkie analizy wskazują, że Polska jest rosnącym rynkiem ze względu na rozwój gospodarczy – w tym intensywny rozwój transportu i infrastruktury. Niektóre stacje paliw znajdujące się przy starych drogach będą tracić na znaczeniu, ale w ich miejsce powstaną nowe obiekty, w nowych lokalizacjach. Kluczowymi punktami pozostaną dla nas duże miasta i ciągle rozwijająca się, łącząca je infrastruktura drogowa, a także autostrady i drogi ekspresowe. Stopniowy rozwój przedmieść dużych aglomeracji powoduje migrację klientów. Właśnie tam będziemy lokować nasze inwestycje. Część z nich powstanie w ramach sieci stacji partnerskich, pozostałe to stacje własne BP.

Który z wariantów współpracy jest w Polsce najpopularniejszy?

Blisko połowa naszych stacji to stacje partnerskie, których właścicielami i operatorami są prywatni przedsiębiorcy, a my mamy u nich wyłączność na dostawy paliw. Diler może prowadzić też własną, niezależną od nas działalność w postaci sklepu, kawiarni, restauracji czy myjni. Jednakże od kilku lat proponujemy naszym partnerom kompletną ofertę franczyzową. Połowa naszych stacji DODO (ang. Dealer Owned, Dealer Operated) już skorzystała z tej oferty. Dawniej współpraca ograniczała się wyłącznie do brandingu i dostaw paliw. Stacje partnerskie BP to coraz częściej obiekty należące do przedsiębiorców, którzy nie muszą być ekspertami w zakresie prowadzenia stacji paliw. Oni inwestują, a my im dostarczamy knowhow, którego szukają. Usługi pozapaliwowe oferowane na naszych stacjach stanowią już 1/3 zysków. To dobry interes dla przedsiębiorców, którzy otrzymują od nas dosłownie wszystko: dostawy, procedury, sposoby ekspozycji towaru oraz markę Wild Bean Cafe. Chcielibyśmy zunifikować całą naszą sieć tak, aby klienci nie byli zaskakiwani faktem, że niektóre nasze stacje różnią się wystrojem i standardem. Do zmian przekonaliśmy już wielu naszych Partnerów, co przynosi korzyści zarówno im, jak i naszym klientom, którzy to doceniają, a to przekłada się na ich lojalność.

No właśnie, dlaczego niektóre stacje w sieci BP wciąż tak bardzo się różnią pod względem gamy oferowanych usług, a także wystroju wnętrza i wyglądu zewnętrznego?

Wiele obiektów znajdujących się przy drogach lokalnych odstaje standardem od tego, do czego przyzwyczaiły nas np. nowoczesne stacje przy autostradach… Staramy się ustandaryzować naszą sieć i utrzymać podobny poziom. Do końca ubiegłego roku odnowiliśmy wizualnie 200 z 500 naszych stacji. Będziemy kontynuować te działania. W tym roku planujemy odświeżyć ok. 30 kolejnych. Połowa stacji partnerskich ma już kawiarenki pod marką Wild Bean Cafe, a także sklepy i wystrój wykonane według naszych najnowszych standardów. Ponadto w sklepach na 160 stacjach rozszerzyliśmy ofertę świeżych produktów. Będziemy analizować, co klienci najbardziej lubią kupować, by jeszcze lepiej dopasować naszą ofertę. Dążymy do tego, by wszystkie stacje miały jednolity standard wizualny, jednakże ich oferta zawsze będzie się trochę różnić. Zależnie od lokalizacji różne są potrzeby zakupowe naszych klientów.

Jaką przyjęliście strategię przy podziale rynku na stacje dilerskie i własne?

Własne obiekty budujemy w dużych miastach, przy autostradach i drogach ekspresowych. Natomiast sieć dilerska obejmuje mniejsze miasta i drogi krajowe, choć zdarzają się oczywiście wyjątki. Na stacjach własnych rozwijamy naszą ofertę i testujemy nowe rozwiązania. Zdobyte na nich doświadczenia przenosimy następnie do stacji partnerskich, na których zaczynaliśmy od podstawowych elementów, jak dostawy paliw i wprowadzenie naszych systemów kasowych. Od kilku lat rozwijamy kawiarnie Wild Bean Cafe i sklepy. Chcemy mieć wszędzie jednolitą ofertę.

Jakich nowości na stacjach BP w 2019 r. mogą spodziewać się floty?

Kluczową sprawą pozostaje dla nas jakość paliw, będziemy kontynuować naszą aktywność w zakresie rozwoju tych produktów. Po wprowadzeniu w 2016 r. paliw z technologią Active, które zostały bardzo dobrze przyjęte przez rynek, wciąż pracujemy nad ich dalszym doskonaleniem.

Jakość paliwa z pewnością jest bardzo ważna, jednakże najistotniejszym czynnikiem – zarówno dla flotowych, jak i detalicznych klientów stacji paliw w Polsce – wciąż wydaje się cena.

Klientom zależy oczywiście na tym, by płacić mniej, ale chcą być pewni jakości tankowanego paliwa, zaś nasze produkty wyróżnia najlepsza jakość. O ile baza stosowanych przez nas paliw jest podobna, o tyle dodatki uszlachetniające stanowią istotny element i czynią ogromną różnicę pod względem wpływu paliwa na silnik, poziom emisji czy jakość spalania. To nie są mity. Miałam okazję odwiedzić laboratoria BP Fuel Technology Centre w Bochum, gdzie testowane są nasze paliwa i opracowywana jest właśnie nowa formuła dodatków. Współczesne silniki są coraz bardziej wymagające, dlatego prace nad nią zajmą nam w sumie ok. 5 lat. Nie ograniczają się wyłącznie do laboratorium, lecz obejmują testowanie jednostek napędowych w rzeczywistych warunkach, a także skrajnie wysokich i niskich temperaturach.

Czym chcecie przyciągnąć do siebie fleet managerów?

Przede wszystkim chcemy poprawić komfort korzystania z naszych kart paliwowych i wszelkich dostępnych za ich pomocą usług. Jako jedni z pierwszych wprowadziliśmy BP Tollbox dla EETS – zintegrowane urządzenie do poboru opłat drogowych w niemal całej Europie, eliminujące konieczność korzystania z wielu systemów, funkcjonujących dotychczas w poszczególnych krajach. To ogromne ułatwienie, generujące dodatkowe oszczędności. Odpowiadając potrzebom rynku, pracujemy nad wprowadzeniem mobilnej aplikacji, która działa już na naszych stacjach w Wielkiej Brytanii. Oprócz naszego programu do obsługi floty – BP FleetExpert – po- jawi się niebawem nowa wersja systemu, jeszcze bardziej zwiększająca kontrolę kosztów i ułatwiająca codzienne zarządzanie flotą. Zapewniamy również najwyższy poziom bezpieczeństwa transakcji. Drobiazgowo sprawdzamy zgodność numerów rejestracyjnych tankujących samochodów z przypisanymi do nich kartami. Ponadto oferujemy bardzo korzystne warunki współpracy z elastyczną formą rozliczeń i rabatami. Cieszy nas, że widząc duże korzyści płynące ze współpracy, po nasze karty sięgają coraz chętniej małe firmy. MF Jakie nowości pojawią się w 2019 r. w ofercie BP dla klientów detalicznych? Stawiamy na najlepszą jakość paliw, a także ofertę gastronomiczną z doskonałą kawą, przygotowywaną przez baristów. Naszą ambicją jest utrzymanie jak najlepszej jakości marki Wild Bean Cafe, która jest dobrze kojarzona i rozpoznawalna. Przygotowujemy dla naszych kawiarni nową ofertę. Wiele zmieni się również w naszych sklepach. Stacja paliw jest wygodnym miejscem do robienia szybkich zakupów, dlatego na wspomnianych wcześniej 160 stacjach rozszerzyliśmy ofertę świeżych produktów. Chcemy też oferować dobrej jakości gotowe dania – to rosnący rynek, tego szukają klienci. Będziemy również rozwijać myjnie i usługi związane z pielęgnacją auta. BP to także rozbudowane programy lojalnościowe. Kontynuujemy nasz program lojalnościowy, dodając coraz ciekawsze propozycje nagród i odświeżając naszą ofertę.

Czy polski rynek jest atrakcyjny dla branży paliwowej? Po stronie zagrożeń zapewne możemy wymienić problemy natury legislacyjnej i szarą strefę?

Polska to wciąż bardzo atrakcyjny inwestycyjnie rynek. Od kilkunastu lat stabilnie i dynamicznie rosnący, jeden z najdynamiczniejszych w Europie. W dodatku – z perspektywą dalszego wzrostu. Przewidujemy, że w ciągu najbliższych lat wzrost dochodów powinien kształtować się na 30-40-proc. poziomie, co tworzy naturalną przestrzeń dla dalszego rozwoju naszej oferty. Po stronie zagrożeń jeszcze do niedawna wymieniłabym szarą strefę, lecz jestem pod wrażeniem skali przeprowadzonych w ostatnich latach działań legislacyjnych zmierzających do jej ograniczenia, jak np. wprowadzenie pakietu przewozowego SENT, służącego do monitorowania transportu produktów akcyzowych. Dzięki nim dziś jest to marginalna kwestia.

Jest jeszcze jeden problem, który dotkliwie odczuwamy dziś wszyscy. Jaki procent ceny litra paliwa stanowią podatki?

Ponad połowę. Oprócz podatku VAT mamy jeszcze akcyzowy, drogowy i emisyjny. To ogromne obciążenia, odczuwane zarówno przez branżę, jak i klientów. Z naszego punktu widzenia ważne jest, w jaki sposób są alokowane wpływy z tych podatków. Dziś kluczową sprawą jest to, jak efektywnie wykorzystać nowy podatek emisyjny. Tak, by rzeczywiście mógł zostać skonsumowany w tym obszarze, z myślą o którym go wdrożono. Ogromnym wyzwaniem jest dla nas również sam proces legislacyjny. Zmiany są wprowadzane w błyskawicznym tempie. Niejednokrotnie mamy wrażenie, że decyzje są podejmowane bez pełnego zrozumienia danego procesu. Są to korzystne zmiany, natomiast sam sposób i proces ich wprowadzania są dla nas – ze względu na skalę prowadzonej działalności – największym i nie- zwykle trudnym wyzwaniem.

Jak będzie przebiegać dalszy rozwój polskiego rynku paliw?

Konsumpcja paliw wciąż będzie rosnąć, a wraz z nią cały rynek. Polska jest wyjątkowym krajem, bo aż ok. 20% udziału stanowią małe stacje, niezwiązane z dużymi koncernami. To ewenement na skalę europejską. Spodziewamy się, że stacje niezależne chętniej będą korzystać z oferty franczyzowej czy partnerskiej i przystępować do dużych sieci. Wynika to z oczekiwań klientów, pragnących dobrej jakości paliw i standaryzacji. Trudno sprostać dzisiejszym wymaganiom legislacyjnym i spełniać oczekiwania klientów, nie dysponując np. odpowiednimi rozwiązaniami IT. Rozwój miast i sieci komunikacyjnej pociągnie za sobą dalszy rozwój sieci stacji paliw.

Z polskiego rynku zniknęło wiele paliwowych marek, jak choćby Aral, Statoil czy Jet…

To naturalne zmiany. W Polsce rynek detaliczny jest stosunkowo konkurencyjny i cały czas dynamicznie się zmienia.

Na stacjach pojawiają się coraz to nowsze, dodatkowe usługi, np. paczkomaty. Czy to dobra okazja, by myśleć już o możliwości całkowitej automatyzacji sprzedaży na stacjach?

Na rynku jest miejsce dla stacji, na których samoobsługowo można kupić nie tylko paliwa, ale nawet zrobić zakupy w sklepie. Klienci lubią jednak różnorodność. W czym będą chciały wyspecjalizować się konkurencyjne firmy? To kwestia ich decyzji. W BP staramy się upraszczać pracę ludzi na stacjach w zakresie logistyki i gospodarki magazynowej, testowaliśmy również drony do audytów technicznych. Przyszłością są również mobilne aplikacje i nowe systemy płatności, np. samoobsługowe kasy. Wszystkie te elementy będą się na naszych stacjach pojawiać. Nasze stacje nadal będą się rozwijać jako punkty świadczenia wielu usług. Ich atutem jest lokalizacja. Są łatwo dostępne – dla wielu klientów znajdują się po drodze do domu, dysponują też zwykle sporym parkingiem. Jesteśmy firmą, która pracuje nad doznaniami klientów. Przede wszystkim chcemy zadbać o to, by kontakt z naszym sprzedawcą był dobrym i miłym doświadczeniem. W czasach gdy na stacjach coraz powszechniej ustawia się automatyczne, samoobsługowe ekspresy do kawy, my dbamy o to, by większość naszych sprzedawców przeszła szkolenie baristy i wprowadzamy tradycyjne, ciśnieniowe ekspresy kolbowe.

W ubiegłym roku na stacjach BP pojawiły się zupełnie nowe i, można powiedzieć, rewolucyjne usługi. Rozpoczęliście współpracę z firmą car sharingową , a także z wypożyczalnią samochodów.

Car sharing jest bardzo przyszłościowym, zaawansowanym myśleniem o mobilności, ponieważ daje możliwość wynajęcia samochodu na minuty lub godziny. W Poznaniu uruchomiliśmy pilotażowy program car sharingowy we współpracy z firmą Click2Go. Szukamy też nowych, kolejnych tego typu rozwiązań i już niebawem pojawią się w naszej ofercie. Dla naszych klientów indywidualnych wspólnie z Sixt Rent a Car uruchomiliśmy program długo terminowego wynajmu samochodów dostępnych na naszych stacjach – Sixt DriveSmart by BP, czyli auta na abonament. Umożliwia on użytkowanie wy- branego pojazdu w ramach miesięcznej opłaty, bez jakichkolwiek dodatkowych kosztów. Istotą usługi jest niska opłata miesięczna. Jej wysokość jest kalkulowana na podstawie wartości pojazdu utraconej w czasie jego użytkowania. Klient otrzymuje w racie wszystko – od pełnego pakietu ubezpieczenia, przez 24 Assistance, opiekę serwisową, po opony zimowe. Oferujemy też karty paliwowe, dzięki którym nasz klient będzie płacić mniej za paliwo i zyska więcej korzyści. Na rynku brakowało kompleksowej oferty, łączącej czołowe marki z dużą dostępnością i szerokim wyborem aut. Chcemy, by nasze stacje stały się również ważnymi węzłami komunikacyjnymi. Projekt Sixt DriveSmart by BP od samego początku cieszy się ogromną popularnością. Zaraz po tym, jak ogłosiliśmy naszą współpracę z Sixt, pierwszymi zainteresowanymi okazali się pracownicy naszych stacji.

Jak w przypadku sieci BP w Polsce i Europie przebiega rozwój zlokalizowanej na stacjach paliw infrastruktury do ładowania samochodów elektrycznych?

To ważny i przyszłościowy trend, jesteśmy w tym obszarze bardzo aktywni. BP nie przygotowuje strategii w kluczowych obszarach swojej działalności dla poszczególnych krajów, lecz robi to globalnie. Ostatnio poczyniło kilka znaczących inwestycji, zwłaszcza w Europie Zachodniej, dokonując kilka miesięcy temu zakupu brytyjskiej firmy Charge- master. Rynek pojazdów elektrycznych w Holandii, Niemczech i Wielkiej Brytanii rozwija się bardzo dynamicznie. W Chinach BP założyło spółkę joint venture z platformą Power Energy. Będziemy partnerem w przedsięwzięciu, którego celem jest nie tylko stworzenie infrastruktury, ale również platformy do komunikacji między klientami, punktami ładowania i dostawcami energii. Niewykluczone, że rozwiązania w zakresie technologii i komunikacji, które tam wdrożymy, w przyszłości będziemy mogli zastosować również w Polsce. Największym wyzwaniem w naszym kraju jest istniejąca infrastruktura energetyczna i odpowiedni przydział mocy. W programie montażu punktów ładowania nastawiamy się przede wszystkim na klientów w dużych miastach, zwłaszcza w borykającym się z problemem smogu Krakowie. Mamy świadomość, że Polska i świat potrzebują elektryfikacji. Będziemy ją wspierać.

Czy rozwój elektromobilności oznacza dla koncernów paliwowych konieczność zajęcia się w przyszłości dystrybucją energii elektrycznej, a także zaprzestanie wydobycia oraz sprzedaży paliw kopalnych?

BP od kilku lat przygotowuje analizę „Energy Outlook”, w której przygląda się globalnym trendom w zakresie zapotrzebowania na energię. Zużycie energii ze źródeł odnawialnych wzrosło o 17%, lecz obserwujemy wzrost zapotrzebowania na energię w każdym obszarze. Zwiększa się ono tak dynamicznie, że nawet wobec rozwoju elektromobilności wciąż będzie rosnąć popyt na tradycyjne paliwa. Nie tylko w sferze mobilności, lecz również we wszystkich pozostałych obszarach.

Czy w Waszych badaniach widoczny jest już moment, w którym cała branża będzie musiała przestawić się na nowy, inny rodzaj paliw?

Na razie elektromobilność i napędy elektryczne traktujemy jako uzupełnienie zapotrzebowania na energię. Globalne prognozy potwierdzają, że będzie rosnąć popyt na wszystkie paliwa, również te tradycyjne. Część tego wzrostu będą pokrywać samochody elektryczne oraz paliwa alternatywne, np. skroplony gaz LNG. Zapotrzebowanie na energię – również na polskim rynku – będzie tak znaczące, że żadne pojedyncze źródło, np. sama elektryfikacja, nie będzie go w stanie zaspokoić. Jednak tempo elektryfikacji samochodów w Europie Zachodniej jest tak dynamiczne, że nie przewidujemy wzrostu zapotrzebowania na paliwa tradycyjne, ale nawet trzycyfrowe wzrosty na rynku samochodów elektrycznych przełożą się na zaledwie jednocyfrowy spadek konsumpcji paliw tradycyjnych. W Polsce elektryfikacja samochodów nie będzie postępować tak szybko jak w Europie Zachodniej. Prognoza obejmująca okres do 2035 r. każe nam zachować spokój. Zakładamy, że elektryfikacja będzie dotyczyć przede wszystkim sektora klientów indywidualnych. Natomiast cały transport, zwłaszcza ciężki, trudno będzie przestawić na zasilanie innymi źródłami energii niż tradycyjne paliwa.

BP to nie tylko paliwa i stacje.

W Polsce Wasz koncern słynie z prowadzonej na szeroką skalę działalności charytatywnej. Jesteśmy na polskim rynku już od po- nad 25 lat i od samego początku konsekwentnie realizujemy politykę odpowiedzialności społecznej, działając w kilku obszarach. To także sposób kontaktu z pracownikami i etyka biznesu, którą stosujemy we współpracy z naszymi usługodawcami. Czujemy się za to odpowiedzialni. Dbamy nie tylko o dobrą jakość naszych produktów, ale też wspieramy naszych partnerów społecznych: PAH, Stowarzyszenie Wiosna ze Szlachetną Paczką i Akademią Przyszłości, Pola Nadziei, TOPR, Stowarzyszenie Siemacha, a także R2 – ratowników medycznych na motocyklach. Stosunkowo łatwo jest zrobić jednorazową akcję i zebrać na nią fundusze, lecz do wieloletnich działań organizacje potrzebują stałego wsparcia – i my im go udzielamy. W ubiegłym roku otrzymaliśmy za nasze zaangażowanie społeczne specjalną nagrodę, Symbol 2018.

Co jest najważniejsze dla dalszego rozwoju Waszych stacji?

Po pierwsze, bardzo dobra jakość paliw. Po drugie, chcemy, by stacja była miejscem, w którym można się napić doskonałej kawy, zjeść dobrą kanapkę i zrobić sobie przerwę w podróży. Po trzecie, chodzi o możliwość zrobienia szybkich, lecz dobrej jakości zakupów. Wszyscy narzekamy na brak czasu, stąd pomysł, by zatrzymując się na stacji, móc zrobić zakupy wystarczające do przygotowania śniadania lub kolacji. Wartością dodaną pozostanie program lojalnościowy Payback. Niezmiernie ważna jest również jakość obsługi klienta, pozytywne doświadczenie, które klienci wyniosą z kontaktów z pracownikami naszych stacji. Dokładnie analizujemy każdą pochwałę i reklamację, co tydzień omawiamy informacje uzyskane od naszych klientów. Od września 2018 r. można je nam przekazywać jeszcze łatwiej, bo działa już profil BP na Facebooku, a od 9 kwietnia tego roku jesteśmy obecni również na Twitterze.