[W MAGAZYNIE] Rozwój car sharingu w Polsce

Historia współdzielenia środków transportu sięga połowy XX w., kiedy to w Zurychu wprowadzono program współdzielenia samochodów osobowych wśród członków jednej ze spółdzielni mieszkaniowych. Później, w latach 70., takie projekty rozwijały się we Francji, Holandii i Wielkiej Brytanii, ale żaden nie odniósł większego sukcesu.

Dopiero w pierwszej dekadzie XXI w. odnotowano spore zainteresowanie tą formą transportu. Szacuje się, że dziś jest kilka milionów użytkowników rozwiązań car sharingowych na świecie, a w Polsce powstało sporo ciekawych, perspektywicznych projektów. Globalnie, według Navigant Consulting, rynek car sharingu do 2020 r. ma przynieść 6,2 mld dol. zysku z 12 mln użytkowników. Frost & Sullivan z kolei prognozuje, że do 2025 r. będzie 36 mln aktywnych użytkowników, którzy łącznie będą mogli skorzystać z niemal pół miliona dostępnych aut.

POLSKIE POCZĄTKI – ROK 2016

Rok 2016 to prawdziwy przełom dla polskich rozwiązań car sharingowych. Wtedy to wystartowały takie projekty jak GoGet.pl, Traficar czy 4Mobility. Rok później na rynku pojawiły się Panek, Easyshare i Vozilla, a duże korporacje zaczęły zastanawiać się nad adaptacją takiego modelu miejskich podróży służbowych dla własnych pracowników. Motywacją do korzystania z samochodu wynajmowanego na minuty mają być rosnące koszty eksploatacji i ubezpieczeń. Przypomnijmy, że w przypadku ofert car sharingowych kierowca płaci tylko za przejechane kilometry i spędzony w aucie czas. Portal Money.pl szacuje, że polski rynek będzie rósł w tempie nawet do 200% rocznie, a dla potwierdzenia tych założeń mówi się, że w Europie Zachodniej w dużych miastach jedno współdzielone auto przypada nawet na 500 mieszkańców.

DUŻE MIASTA – DUŻE FLOTY

Traficar to największa polska wypożyczalnia aut na minuty. Firma działa obecnie w sumie w 9 dużych lokalizacjach: Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu, Krakowie, Trójmieście, na Śląsku oraz w Bydgoszczy, Lublinie, Łodzi (oferta aut dostawczych), oferując swoim klientom ponad 1500 samochodów osobowych. Dodatkowo, przy centrach handlowych IKEA i niektórych sklepach Castorama, można wypożyczyć małe samochody dostawcze. TrafiCargo – tak nazywa się oferta bagażówek – kosztuje dokładnie tyle samo co wypożyczenie auta osobowego, z tą różnicą, że trzeba je odstawić na wyznaczone miejsce przy centrum handlowym. W Traficar i TrafiCargo minuta jazdy kosztuje 50 gr, minuta postoju – 10 gr, a za każdy kilometr liczone jest 80 gr.

Wspomniane już wcześniej 4Mobility działa w dwóch aglomeracjach (warszawskiej i poznańskiej), ale wyróżnia się możliwością wypożyczenia aut różnych klas, w tym samochodów elektrycznych. Firma oferuje usługę w dwóch wariantach: otwartym, gdzie samochód odbiera się „z ulicy” i pozostawia w dowolnym miejscu wyznaczonej strefy na terenie miasta, oraz bazowym, gdzie auto odbiera się i oddaje na wyznaczonym parkingu usługodawcy. Najtańsza opcja w modelu otwartym to wydatek 48 gr za minutę podróży, 12 gr za minutę postoju i 80 gr za każdy przejechany kilometr. Wariant bazowy kosztuje odpowiednio: 33 gr za minutę podróży i 80 gr za przejechany kilometr. Elektryczne BMW dostępne jest tylko w modelu bazowym, a minuta podróży kosztuje 1,30 zł. Obsługa odbywa się przez aplikację mobilną dla systemów Android lub iOS.

Wyłącznie pojazdy elektryczne oferuje za to wrocławska Vozilla, udostępniając swoim użytkownikom 190 osobowych LEAF-ów i 10 dostawczych eNV200. Promocyjna cena za wynajem osobowego i dostawczego Nissana to 1 zł za minutę jazdy i 10 gr za minutę postoju. Taka flota pozwala zgodnie z ustawą o elektromobilności i paliwach alternatywnych parkować w centrach miast za darmo, co zdecydowanie ogranicza koszty usługodawcy, oraz poruszać się po wydzielonych pasach dla autobusów, co z kolei zwiększa jej atrakcyjność dla wynajmujących. Projekt wystartował pod koniec 2017 r. Operator chwali się, że do czerwca 2018 r. jego auta przejechały już ponad 1 mln km i wypożyczano je ponad 150 tys. razy. Najbardziej aktywny użytkownik przejechał 3,5 tys. km, wypożyczając elektrycznego LEAF-a 355 razy.

Kolejna duża firma to Panek CarSharing. Obecnie 600 hybrydowych Yarisów czeka na klientów na terenie aglomeracji stołecznej. Koszty wypożyczenia auta to 50 gr za minutę jazdy, 10 gr za minutę postoju i 65 gr za każdy przejechany kilometr. Panek oferuje również dodatkowe, wyznaczone parkingi na warszawskim „Mordorze” i lotniskach Chopina oraz w Modlinie. W strefie płatnego parkowania kierowca nie musi się martwić opłatą za pozostawienie auta. Firma już dziś obiecuje ekspansję na 6 kolejnych dużych polskich miast i zapowiada nowości: korzystniejszy regulamin i całkowicie nową aplikację mobilną.

Hybrydowe Toyoty wybrała również firma Easyshare, działająca na terenie Poznania i Łodzi. W sumie do połowy tego roku ma być dostępnych 400 takich pojazdów – po 200 na każde miasto. Z Easyshare zapłacimy 50 gr za minutę jazdy, 10 gr za minutę postoju (w godz. od 7.00 do 22.00) i tylko 1 gr w nocy. Każdy przejechany kilometr to wydatek 65 gr (cena promocyjna). Easyshare dysponuje własnymi oznaczonymi, darmowymi miejscami parkingowymi, ale auto można zostawić również obok, w przypadku gdy te wyznaczone są zajęte. Parkowanie nie wiąże się z dodatkowymi kosztami dla kierowcy.

W Poznaniu od niedawna działa także firma Click2GO. Dla klientów dostępnych jest ponad 100 hybrydowych Yarisów w wersji Premium, wyposażonych dodatkowo w system bezpieczeństwa aktywnego (przeciwdziałania kolizjom) i Wi-Fi. Koszty najmu to: 50 gr za minutę jazdy, 80 gr za kilometr, a minuta postoju to dodatkowe 10 gr. Firma oferuje również wynajem dobowy, weekendowy i tygodniowy na specjalnych promocyjnych warunkach.

Na koniec zestawienia należy wspomnieć jeszcze o pionierze tego rynku – firmie GoGet.pl. Historia GoGet sięga 2015 r., kiedy to w lipcu na ulice wyjechały dwa pierwsze samochody. Auta do dziś dostępne są na terenie Wrocławia i okolic. Użytkownicy mają do wyboru dwie klasy pojazdów. Za godzinę jazdy autem miejskim (Kia Rio, Ford Fiesta) zapłacimy 9 zł, za dobę 89 zł, a stawka za kilometr to 90 gr. W przypadku samochodu kompaktowego (Hyundai i30) ceny to odpowiednio: 12, 119 i 1 zł.

POLSKI RYNEK CAR SHARINGU

Liczba aut dostępnych w ofertach car sharingowych w polskich miastach tylko w 2017 r. uległa podwojeniu, rosnąc już do ponad 2 tys. pojazdów. Dziś szacuje się, że jest ich już blisko 3 tys. Klienci zwracają uwagę przede wszystkim na dostępność samochodów, co jest często dużo ważniejsze niż cena. Kierowca szuka samochodu blisko – jak twierdzą przedstawiciele branży, maksymalny dystans do auta to 500-1000 m. Większość operatorów rozwija swoje floty, wprowadzając na ulice nowe samochody (Traficar, Panek, Easyshare), a wszyscy deklarują ekspansję zarówno ilościową, jak i terytorialną w ciągu najbliższych kilku miesięcy. Ciekawą niszę znalazł Traficar, oferując małe auta dostawcze. Dostawczaki dostępne są również we wrocławskiej Vozilli. Oferty poszczególnych firm stają się bardzo zbliżone do siebie. Wszyscy oferują obsługę aut przez aplikację mobilną (smartfony z iOS i Android), czyniąc ją dostępną dla każdego i bardzo intuicyjną. Jak widać, polski rynek bardzo dobrze przyjął współdzielony model miejskiego transportu. Szczególnie młodzi kierowcy szybko odkryli taką formę użytkowania auta, doceniając brak stałych kosztów związanych z serwisem czy ubezpieczeniem samochodu.

AUTA NISKOEMISYJNE

Jak pokazuje polska rzeczywistość, firmy świadczące usługi car sharignowe sięgają coraz chętniej po auta niskoemisyjne. Dziś są to w większości miejskie hybrydy, ale we Wrocławiu jeżdżą same elektryki. Tańsza eksploatacja, dobre wyposażenie i łatwiejsza obsługa to najczęściej wskazywane zalety takich aut, a dodatkowo są one mniej uciążliwe dla miejskiego środowiska. W tym miejscu należy dodać, że na początku 2018 r. w Warszawie wystartował pilotażowy program car-sharing’s innogy, również bazujący na różnych modelach aut elektrycznych. Cytując badania naukowców Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley, że jedno współdzielone auto może zastąpić od 9 do 13 aut prywatnych, można stwierdzić, że car sharing wydaje się nie tylko lekarstwem na polskie zakorkowane miasta, ale także na zanieczyszczenie powietrza, w którym duży udział ma transport. Podpatrując te wyniki, światowe trendy i uwzględniając polskie doświadczenia, nie można mieć już nawet wątpliwości, że elektryki pomału będą stawać się standardem w car sharingowych flotach – zwłaszcza kiedy w polskich miastach zaczną powstawać zapowiadane strefy czystego transportu, dostępne bezpłatnie tylko dla aut elektrycznych.

CAR SHARING W KORPORACJACH

Zalety ofert car sharingowych podpatrują również duże korporacje, uruchamiając taką formę wynajmu na potrzeby wewnętrznych miejskich przejazdów. Rozwiązanie tego typu jest testowane przez rodzimego operatora telefonii komórkowej – firmę Plus. We współdzielonej flocie dostępne są teraz Nissany LEAF, a w garażu firmowym powstało kilka stacji ładowania samochodów elektrycznych, w tym jedna szybka. Program cieszy się dużą popularnością wśród pracowników, a przy okazji jest świetną promocją aut elektrycznych. Firma zapowiada, że w najbliższym czasie będzie powiększać flotę również o modele w 100% elektryczne.

Trzeba jeszcze dodać, że wymienieni komercyjni operatorzy polskich rozwiązań car sharingowych patrzą na klientów B2B z dużym zainteresowaniem, coraz częściej kusząc specjalnymi ofertami. Interesującą formą współpracy biznesu jest pilotażowy projekt Hestii i Panek CarSharing, umożliwiający wykorzystanie współdzielonych samochodów jako aut zastępczych po kolizji. Projekt, jak dotąd, wystartował w stolicy w 2017 r., ale już przyglądają się takiemu rozwiązaniu inni ubezpieczyciele.

PODSUMOWANIE

W ramach podsumowania trzeba dodać, że car sharing zagościł na dobre w krajobrazie motoryzacyjnym nawet polskiego rynku. Odpowiedź na pytanie – posiadać czy używać – szczególnie w przypadku młodych kierowców, poruszających się po dużych aglomeracjach, jest jasna. Klienci są zgodni co do tego, że w większości przypadków wystarczy wynajęty na minuty samochód.

Artykuł pierwotnie ukazał się w magazynie Menadżer Floty: Forum Biznesowe, nr 6/2018

Wideo

III Międzynarodowe Targi EkoFlota: Innowacje, Ekologia, Mobilność – podsumowanie
The best of Poznań Motor Show 2018
[Genewa Motors Show 2018] Nissan IMx KURO i Nissan LEAF
The best of Geneva International Motor Show 2018
  •  image
  •  image
  •  image
  •  image
[Pierwsza jazda] Test Infiniti Q30
[Fotorelacja] Motor Show 2016

Aktualności