[Relacja] Tesla Model S w Browarze Stu Mostów

W ostatnią sobotę (22 lipca) we wrocławskim Browarze Stu Mostów każdy chętny mógł z bliska poznać Teslę Model S.

Wydarzenie zostało zorganizowane przez firmę Tesla Shuttle, która uruchamia usługę transportu między miastami elektryczną limuzyną, na razie na trasie Wrocław-Berlin. Chętnych do przejechania się Modelem S było dużo. W Browarze Stu Mostów pojawiło się ok. 50 osób.

Wydarzenie było też okazją do dyskusji na temat samochodów na prąd. Założyciele Tesla Shuttle przytaczali fakty i obalali mity na temat pojazdów elektrycznych.

Jacek Fior, jeden z założycieli Tesla Shuttle, organizator wydarzenia

Od lat zajmujemy się tym, aby jak najwięcej mówić o samochodach elektrycznych. Tesla Shuttle powstała z inicjatywy mojej i podobnych „świrów”, którzy jeżdżą na konferencje i przekonują ludzi, że warto jeździć elektrykami. Szukamy właściwie każdej okazji, żeby pokazać ludziom ten samochód, oczywiście prezentując też usługę, którą uruchamiamy. Jest ona czymś nowym. Nie ma jej na polskim rynku. Będziemy łączyć miasta usługą shuttle, transportem w tę i z powrotem o wyznaczonych godzinach.

Pojawiamy się w takich miejscach, gdzie jest dużo ludzi, żeby jak najwięcej osób mogło poznać Teslę i porozmawiać z nami. Chcemy, żeby ludzie przekonali się, że auta elektryczne są świetne, nie są to motoryzacyjne dziwadła. Niestety, często dalej jest tak, ze jak zrobiliśmy projekty polskich samochodów elektrycznych, to strach było na nie patrzeć. Znowu tworzymy potworki, zamiast stworzyć po prostu dobre auto.

Dziś przewieźliśmy tyle osób, że aż straciłem rachubę. Zainteresowanie było bardzo duże. Tesla jako marka wciąż ma dużą siłę oddziaływania. W trakcie jazd najczęściej byliśmy pytani o to, jak po Polsce w ogóle da się jeździć autem elektrycznym. Panuje przeświadczenie, że skoro nie widzimy dużej ilości ładowarek, to po prostu się nie da, a przecież mamy kilkadziesiąt milionów gniazdek elektrycznych. Drugie najczęstsze pytanie dotyczyło tego, jak szybko Tesla może pojechać. Nie przyspieszenia, ale prędkości maksymalnej. Było też dużo pytań o zasięg. Ludzi zazwyczaj dziwiło, że można pokonać ponad 400 km bez ładowania.

Przeszkodą do rozwoju elektromobilności nie jest infrastruktura, ale mentalność i brak wsparcia. Ciągle wynajdowane są jakieś „ale”. Nie patrzymy na to, że samochód spalinowy śmierdzi, zanieczyszcza powietrze i się trzęsie. Skupiamy się na tym, że jest trudniej. To tak, jakbyśmy wszyscy mieli jeść w fast foodach, bo są tanie i szybkie. To prawda, ale lubimy też lepsze jedzenie, chociaż trzeba na nie więcej wydać i poświęcić czas, żeby je przygotować.

Wypowiedzi uczestników wydarzenia

Rafał Dudek

Przejechałem specjalnie po to, żeby osobiście poczuć przyspieszenie w 4,4 s do 100 km/h. Widziałem wiele filmów w internecie z Teslą i miny osób reagujących na przyspieszenie. Zapewne miałem taką samą minę, wielkie oczy i otwartą z wrażenia buzię. Wcześniej nigdy nie miałem okazji jeździć autem hybrydowym lub elektrycznym. Pokonałem specjalnie 150 km, żeby sprawdzić takie auto osobiście. Po drodze do Wrocławia mijam stację superchargerów Tesli i dotychczas mogłem tylko oglądać Teslę z daleka.

Monika Jaworska

Zwracam dużą uwagę na design, a jest on w przypadku Modelu S nieziemski. W środku Tesla wygląda rewelacyjnie. Komputer pokładowy, ekrany – po prostu rewelacja. Do tego dochodzi świetne wykonanie.

Piotr Mania

Wrażenia niesamowite. Jeszcze nigdy nie jechałem samochodem, który miał takie przyspieszenie. Można się trochę poczuć jak na rollercoasterze, bo przeciążenie jest takie, że aż ściska żołądek. Jeździ się przyjemnie, design w środku jest kosmiczny. Dużo ludzi się ogląda za tym samochodem, bo w Polsce nie jest jeszcze zbyt popularny. Uważam, że tego typu imprezy mogą przekonać większą liczbę osób do aut hybrydowych i elektrycznych. Jeśli więcej ludzi przekona się osobiście jak się takim autem jeździ, oraz że daje on lepsze wrażenia niż samochód spalinowy, to myślę, że znajdzie się wielu nabywców.

Michał Rajpert, lekarz weterynarii, specjalista w firmie farmaceutycznej

Uważam, że samochody hybrydowe spełniają bardzo ważną rolę w kontekście uświadamiania klientów o tym, jakie technologie w zakresie odzyskiwania energii elektrycznej i przenoszenia tego na automobilność są dostępne. Nie traktuję jednak hybryd jako modeli docelowych, aut będących przyszłością motoryzacji. Z mojego punktu widzenia jako klienta, a przede wszystkim osoby zainteresowanej energią odnawialną, hybrydy stanowią ważny element na drodze do celu, czyli upowszechnienia się aut elektrycznych.

Tesla wykonała ogromną pracę. Od kilku lat obserwujemy bardzo duże poruszenie w przemyśle motoryzacyjnym, który wydawał się nie do skruszenia i bazuje od 100 lat na tym samym pomyśle. Tesla wywróciła to do góry nogami i pokazała, że samochód elektryczny może być nie tylko „zielony”, ale również pod każdym względem lepszy od spalinowego. Możemy mówić o tym, jak fantastyczne jest przyspieszenie i o tym, że maksymalny moment obrotowy jest dostępny od razu. To jest oczywiście wspaniałe, ale dla mnie ważniejsze są inne kwestie.

Przymierzając się do zakupu auta dla rodziny muszę mieć pewność, że dziecko i żona mają odpowiednią ilość miejsca, a przede wszystkim, że samochód jest bezpieczny. Tesla nie ma silnika z przodu, tylko jednostkę elektryczną wielkości arbuza między kołami. W przypadku hipotetycznej kolizji silnik nie wpada do kabiny. Siłą rzeczy są to samochody, który zdobywają 5 gwiazdek w testach bezpieczeństwa. Są po prostu lepsze, bezpieczniejsze i to jest prawdziwa przyszłość.

Najbardziej podoba mi się w pracy Elona Muska i jego zespołu to, że bardzo szybko rozprawili się z mitami dotyczącymi samochodów elektrycznych. Okazuje się, że na naładowanej baterii można przejechać 600 km, ładowanie może być szybkie, bardzo zbliżone do tankowania. I będzie jeszcze szybsze, bo jest to kwestia infrastruktury. Jestem przekonany, że w kolejnych latach, nie dwudziestu, ale pięciu, będziemy obserwować zdecydowaną zmianę na drogach, a to ważne. Możemy oddychać lepszym powietrzem i mieć lepsze samochody. Po prostu to róbmy.

Wojciech Rajpert, przedstawiciel medyczny

Wrażenia z jazdy były lepsze, niż się spodziewałem. Przyspieszenie wciska w fotel. Można o tym słyszeć i czytać, ale dopiero jak się poczuje, można się przekonać, jak jest niesamowite. Można się od tego uzależnić. Samochód działa bezszelestnie. Czasami samochody spalinowe są na tyle dobrze wyciszone, że też mało co słychać, gdy siedzimy w środku, natomiast w przypadku Tesli nawet stojąc na zewnątrz nic nie usłyszymy. Może poza oponami.

Wykończenie jest na najwyższym poziomie. Podróżuje się bardzo przyjemnie. Ekran jest wielkości małego telewizora i widać na nim wszystko doskonale. Tablica rozdzielcza pokazuje w szczegółach, co dzieje się z samochodem. Tesla to po prostu wyższy poziom. Jeździliśmy Modelem S. Teraz wejdzie na rynek Model 3 i myślę, że może on zrewolucjonizować rynek samochodów za ok. 100 000 zł. To będzie ogromny krok naprzód. Pozostaje kwestia ładowania. Tesla rozwija swoją sieć stacji w Polsce. Mamy superchargery pod Wrocławiem i na wysokości Katowic. Zmierza to w dobrym kierunku. Pozostaje się zapisać na nową Teslę Model 3 i odczekać swoje w długiej kolejce.

Michał Wójcik

Jestem pod wielkim wrażeniem wygody i przyspieszenia tego samochodu, szczególnie, że nie jest to przecież najszybszy model. W środku nic nie słychać, a 100 km/h osiągamy nie wiadomo kiedy. Rozważałbym zakup auta elektrycznego lub hybrydowego. Bardzo interesuje mnie technologia zastosowana w tych pojazdach i podoba mi się idea zastosowania silnika elektrycznego, który dopełnia wrażenia z jazdy samochodem.

Jakub Zimny

W Tesli imponujące są przede wszystkim przyspieszenie i design. Poza tym na samochód wszyscy zwracają uwagę. To auto bardzo się wyróżnia. W środku mamy ogromny tablet i bardzo dużo udogodnień, autopilot itd. Nie miałbym nic przeciwko przesiadce na samochód hybrydowy lub elektryczny. Jeśli miałbym odpowiednią ilość pieniędzy – to z chęcią.

Galeria