Państwo wesprze finansowo produkcję Izery

Ministerstwo Klimatu pracuje nad rozwiązaniami finansowymi, które mają umożliwić rozpoczęcie w Jaworznie produkcji polskiego samochodu elektrycznego o nazwie Izera. ElectroMobility Poland nie udało się znaleźć inwestora do sfinansowania tego przedsięwzięcia, więc konieczna jest pomoc państwa. Symboliczne „wbicie łopaty” pod inwestycję zaplanowano na III kwartał tego roku, a produkcja ma się rozpocząć się w 2024 roku.

Jak poinformował „Puls Biznesu”, zdaniem Michała Kurtyki, szefa resortu klimatu, ElectroMobility Poland i jej plan budowy fabryki samochodów elektrycznych jest projektem o tak dużym znaczeniu, że powinien otrzymać wsparcie z pieniędzy publicznych. Minister podkreślił, że w podobny sposób były finansowane narodziny motoryzacyjnych gigantów, m.in. francuskich, niemieckich czy koreańskich. Według niego, skarb państwa dokapitalizowałby EMP, obejmując większościowy pakiet udziałów. Finansowanie budowy fabryki pochodziłoby na początek z polskich środków publicznych. O konkretnym modelu finansowania nie chciał jednak mówić. Stwierdził jedynie, że resort pracuje na konkretnymi rozwiązaniami, które zostaną zaprezentowane w ciągu najbliższych tygodni.

ElectroMobility Poland to firma powołana w 2016 r., w której po 25 proc. udziałów objęły spółki energetyczne PGE, Enea, Tauron i Energa. Dzięki ich zaangażowaniu finansowemu udało się m.in. zbudować 2 prototypy auta pod nazwą Izera (w tym jeden jeżdżący) oraz wskazać miejsce pod budowę fabryki w Jaworznie. Symboliczne „wbicie łopaty” pod inwestycję zaplanowano na III kwartał tego roku, a właściwa produkcja ma się rozpocząć się w roku 2024. Dzięki nowej fabryce pracę ma tu znaleźć docelowo około 15 tys. osób: 3 tys. w zakładzie w Jaworznie oraz 12 tys. u dostawców i kooperantów.  Ale nie stanie się tak od razu. W pierwszym etapie, w trakcie którego planowana jest roczna produkcja na poziomie 100 tysięcy samochodów, w samej fabryce ma pracować 2 tysiące osób. Pełne zatrudnienie to potencjalnie drugi etap rozwoju fabryki, w trakcie którego jej zdolności produkcyjne mają wynieść nawet 200 tysięcy egzemplarzy rocznie.

By jednak ten projekt mógł zostać zrealizowany potrzebne są oczywiście pieniądze. Bardzo duże pieniądze! Według wcześniejszych informacji, sama budowa fabryki ma kosztować 2 mld złotych, a wraz z budową sieci sprzedaży i serwisowej i marketingiem to koszt rzędu 5 mld złotych. ElectroMobility Poland od dawna poszukiwało nowego inwestora do sfinansowania tego przedsięwzięcia, bo tajemnicą poliszynela stało się, że dotychczasowi akcjonariusze nie pałają entuzjazmem do ponoszenia tak dużych wydatków inwestycyjnych.

Piotr Zaremba, prezes EMP przyznawał wcześniej, że prowadzone przez wiele miesięcy rozmowy z potencjalnymi inwestorami utknęły w martwym punkcie jeszcze w marcu ubiegłego roku, „bo pandemia koronawirusa zamknęła wiele portfeli”. Dlatego już wtedy przedstawiciele EMP nie ukrywali, że najbardziej liczą na wsparcie państwa. – Będziemy pracowali nad tym, by Państwo wsparło inwestycje – stwierdził Michał Kurtyka podczas grudniowej konferencji zapowiadającej budowę fabryki w Jaworznie. 

Źródło: IBRM Samar

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *