[W MAGAZYNIE] Systemy bezpieczeństwa

Kolejny odcinek naszego cyklu na temat doskonalenia techniki jazdy, przygotowanego wraz z Driving Academy Roberta Hundli, poświęcony jest systemom bezpieczeństwa, w które wyposażone są współczesne samochody. Większość kierowców już nie wyobraża sobie bez nich jazdy, ale czy rozumiemy ich działanie i potrafimy je w pełni wykorzystać?

Jeszcze 20-30 lat temu, oglądając filmy SF, każdy z nas zastanawiał się, kiedy w podobny –bezkolizyjny – sposób będziemy mogli poruszać się po drodze naszymi samochodami. Nasze myśli i marzenia kierowały się w stronę zaawansowanej i niczym nieograniczonej możliwości bezpiecznego przemieszczania się. Co prawda dzisiejsza technologia nie doprowadziła jeszcze do realizacji wszystkich reżyserskich wizji, ale trzeba przyznać, że jej postęp rośnie w niesamowitym tempie, w szczególności w kontekście poprawy naszego bezpieczeństwa podczas jazdy samochodem.

Mówiąc o systemach, musimy pamiętać, że dzielą się one na dwie grupy. Rozróżniamy systemy bezpieczeństwa czynnego i biernego. Te pierwsze mają za zadanie zrobić wszystko, żeby nie doprowadzić do sytuacji niebezpiecznej. Jeśli już jednak do takiej sytuacji dojdzie, najczęściej na skutek błędnego zachowania kierowcy, do akcji wkraczają systemy bezpieczeństwa biernego, których zadaniem jest zrobienie wszystkiego dla zminimalizowania skutków powstałej kolizji.

Historia początków powstania systemów bezpieczeństwa sięga lat 40. ubiegłego wieku i okresu bardzo szybkiego rozwoju lotnictwa wojennego. Ta dziedzina pomogła w opracowaniu i późniejszym zaadaptowaniu pewnych rozwiązań do motoryzacji. Mowa m.in. o układzie ABS – bodaj najstarszym systemie bezpieczeństwa. Wymyślili go właśnie inżynierowie pracujący dla lotnictwa. A system miał na celu zapobieganie blokowania kół w lądujących samo- lotach, aby uniknąć pikowania śmigłem w płytę pasa startowego.

Dzisiaj takie rozwiązania kontrolują komputery, które w ułamkach sekund analizują i na bieżąco kontrolują nasze działania podczas prowadzenia samochodu. Samochody stały się prawdziwymi centrami obliczeniowo-obserwacyjnymi, naszpikowanymi kamerami, czujnikami i monitorami wielu parametrów, które potrafią błyskawicznie zadecydować, w jaki sposób wesprzeć kierowcę dokładnie wtedy, kiedy tego potrzebuje. Oczywiście u podstaw większości systemów leży wspomniany wcześniej, nieustannie udoskonalany, dobrze już znany układ ABS. To na jego podstawie konstruktorzy oparli działanie całej listy systemów bezpieczeństwa czynnego, takich jak: ESP, ASR, EBD, BAS i wielu innych, o których można by napisać oddzielne artykuły. Wszystkie te systemy są nieustannie rozwijane, a od kilku lat większość z nich stanowi wyposażenie standardowe w samochodach sprzedawanych w Unii Europejskiej.

Dzisiejsze systemy bezpieczeństwa biernego to nie tylko pasy bezpieczeństwa, strefy kontrolowanego zgniotu, poduszki powietrzne, zagłówki czy napinacze pirotechniczne. Warto wspomnieć, że producenci samochodów zaczynają modyfikować systemy bezpieczeństwa biernego, wprowadzając do nich elektronikę, która dodatkowo pomaga zminimalizować skutki kolizji i wspiera nas podczas samego zderzenia. Systemy te potrafią np. zamknąć szyby tuż przed zderzeniem, dociągnąć pasy bezpieczeństwa, a nawet ustawić fotele i zagłówki w najbezpieczniejszej dla nas pozycji.

Ciekawym rozwiązaniem w tej dziedzinie może pochwalić się Mercedes-Benz, który na bieżąco modyfikuje i udoskonala swój system PRE-SAFE. System ten w pierwszych wersjach wykonywał właśnie wspomniane wcześniej działania związane z poprawą pozycji tuż przed zderzeniem. Natomiast obecnie Mercedes-Benz wprowadził wiele modyfikacji swojego flagowego rozwiązania. Najnowszy PRE-SAFE Plus wzbogacono o monitoring sytuacji za pojazdem, dzięki czemu w razie wykrycia prawdopodobnego najechania z tyłu system ostrzega kierowcę oraz zabezpiecza przed skutkami zderzenia. Kolejną ciekawostką jest PRE-SAFE Sound, którego zadaniem jest generowanie szumu przypominającego szum wodospadu na sekundę przed możliwym zderzeniem, co ma zapobiec uszkodzeniu narządu słuchu kierowcy i pasażerów.

Coraz częściej producenci decydują się również na zastosowanie systemów, które chronią pieszych. Chodzi m.in. o system „aktywnej maski”, który ma spowodować, że energia uderzenia zostanie przyjęta przez uniesioną ładunkami pirotechnicznymi pokrywę silnika. To pozwala na znaczne zmniejszenie obrażeń pieszego w porównaniu z jego uderzeniem w konwencjonalny samochód.

Jak powszechnie wiadomo, stały postęp technologiczny coraz bardziej zbliża nas do poruszania się po drogach pojazdami autonomicznymi, jednak zanim to nastąpi, musimy zadbać, aby kierowcy potrafili skutecznie wykorzystywać to, co już teraz mają do dyspozycji. Dlatego ciągle poruszamy również na naszych łamach temat doskonalenia techniki jazdy. Musimy bowiem pamiętać, że co prawda systemy pomagają w trudnych sytuacjach na drodze, ale to kierowca, dzięki swojej wiedzy i umiejętnościom, może bezpiecznie doprowadzić samochód do celu.