[W MAGAZYNIE] Rywalizacja poprawia jakość

Z Maciejem Tórzem, prezesem zarządu firmy Rentis, rozmawiamy o trendach w najmie, elektromobilności i zaangażowaniu w sponsoring sportowy.

rozmawiał Piotr Wielgus

MF Wydaje się, że ostatnie lata w firmie Rentis to ciągły rozwój.

Maciej Tórz: Tak, zgadza się, jesteśmy obecni nie tylko w Polsce, ale także w Czechach, na Litwie, Łotwie, a od tego lata również w Estonii. Na rynku motoryzacyjnym jesteśmy obecni od 2005 r. Powstaliśmy jako firma CFM obsługująca klientów czterech dilerów Toyoty. Przez kolejne lata ewoluowaliśmy i ostatecznie znaleźliśmy swoje miejsce w obszarze wynajmu krótkoterminowego, czyli rent a car. Od 2009 r. Spółka specjalizuje się głownie w branży wynajmu krótko- i średnioterminowego, gdzie rośniemy znacząco z roku na rok. Tylko w 2018 r. urośliśmy o 60%, pomimo że w 2017 r. byliśmy już znaczącym graczem na rynku rent a car. Napędza nas satysfakcja klientów i kolejne nowe wyzwania, które powodują dynamiczny rozwój.

MF No właśnie, co prawda jesteśmy pismem fachowym i nie musimy zbytnio edukować naszych Czytelników, ale zawsze zastanawiałem się, czy są jakieś książkowe definicje najmu krótko- i średnioterminowego?

Przyjmuje się, że krótki najem rozliczamy w cyklu dobowym, najem średni w miesięcznym. Powyżej miesiąca mówimy o średnim najmie obejmującym więcej niż oferują klasyczne leasingi i najmy długoterminowe, czyli zazwyczaj umowę od 24 miesięcy wzwyż.

MF W Polsce rośnie trend samochodów na minuty, car sharing staje się coraz bardziej popularny. Jak na to patrzycie? To dla Was konkurencja?

Car sharing to nie jest klasyczny rent a car. To konkurencja dla taksówek, Ubera, transportu miejskiego. Nasz najczęstszy najem to kilka dni. Oczywiście obserwujemy działania konkurencji, ale chcemy raczej korzystać z technicznych możliwości wykorzystywanych w car sharingu, niż decydować o inwestycji w ten obszar.

MF W Europie i na świecie od dawna mówi się o zarządzaniu mobilnością, czy to firmy, czy pracownika. Jeśli jeździmy na co dzień tylko po mieście, głównie sami, to przecież nie potrzebujemy kombi czy vana…

…a korzystamy z transportu miejskiego lub car sharingu. Albo wynajmujemy auto segmentu B, a gdy mamy potrzebę zabrania rodziny z dodatkowym bagażem, wynajmujemy odpowiednio większy samochód. Tak to powinno wyglądać. I ma to uzasadnienie ekonomiczne. Niestety, człowiek trudno zmienia swoje przyzwyczajenia. U nas pokutuje takie przeświadczenie, że to „moje”, „mam to”. Musimy przestawić swoje myślenie. Lepiej użytkować, niekoniecznie mieć.
MF Czy rynek dojrzał już do wykorzystywania w najmie samochodów innych niż diesle, czyli auta, których pozycja była do niedawna niepodważalna?

W wypożyczalniach już od dawna większość samochodów to auta z napędem benzynowym. Teraz widzimy duży wzrost zainteresowania samochodami z napędem hybrydowym. Coraz częstsze są też zapytania o elektryki, ale cały czas jest to margines.

MF Wyprzedziłeś moje pytanie. Macie już w swojej flocie elektryki?

Pojawią się jeszcze w tym sezonie, ale i bez nich nasza flota spełnia najwyższy wymogi emisyjne, bo używamy przede wszystkim nowych aut, maksymalnie 2-letnich, spełniających normy Euro 6. Tak jak wspomniałem, od 3 lat systematycznie zwiększamy też udział hybryd, wprowadzając najpierw pierwsze niskoemisyjne Toyoty Prius, a następnie kupując 100 samochodów Toyota C-HR. To zresztą nie jedyne hybrydy, które mamy – wprowadzamy też inne modele potentata technologii hybrydowej w autach. Do naszej floty w tym sezonie dołączyły nowe, hybrydowe modele Toyoty: Corolla, Camry i RAV4. Sam doskonale wiesz, jak ważny jest dla nas aspekt ekologiczny. Zostaliśmy przecież uhonorowani statuetką na targach EkoFlota 2018. Wszystkie nasze działania idą w stronę wymogów Rady UE, zgodnie z którymi w okresie 2025-2029 wszystkie samochody będą musiały ograniczyć emisję CO2 o 15%, a w 2030 r. – już o 37,5%.

Niestety, w polskich realiach samochody elektryczne nie są tak zeroemisyjne, jak powinny być, bo prąd czerpiemy z elektrowni węglowych. Gdyby ta energia pochodziła ze źródeł odnawialnych, to by miało sens i moglibyśmy mówić, że są to auta rzeczywiście zeroemisyjne. Dlatego dziś opieramy się przede wszystkim na hybrydach i nowych autach spełniających najwyższe wymogi emisyjne.

MF Oprócz rozwiązań ekologicznych propagujecie też wszelkie rozwiązania mające na celu poprawę bezpieczeństwa na drogach.

Przymierzamy się do projektu, który chcemy przeprowadzić na szeroką skalę. Robiliśmy analizę stylu jazdy na samochodach klasy C, która pokazała, że klienci przy ograniczeniu prędkości do 50 km/h potrafili jechać nawet ponad 200 km/h. Cały czas w Polsce jest bardzo duża tolerancja dla jazdy po pijanemu. Myślimy więc nad tym, jak możemy poprawić sytuację na polskich drogach, i chcielibyśmy wprowadzić system, który będzie nagradzał kierowców jeżdżących bezpiecznie. Chcemy włączyć w nasz projekt nawet psychologów, aby dowiedzieć się, jak można wpłynąć na kierowcę, by zachowywał się zgodnie z przepisami, a co najważniejsze – jeździł bezpiecznie. Naszym celem jest więc poprawa bezpieczeństwa na drodze, ale też mniejsza szkodowość, bo to szkodowość zwiększa koszty ubezpieczeniowe.

Jesteśmy w stanie zamontować czarną skrzynkę do samochodu, aby diagnozować wszystkie kolizje drogowe i próbować metodami naukowymi dojść do przyczyny wypadku. Idealnie by było, gdybyśmy mogli im zapobiegać lub choćby minimalizować ich skutki. Ludzi można zachęcić, by jeździli bezpiecznie, choćby niższą kwotą za wynajem auta albo dodatkowym bonusem w postaci np. dodatkowego dnia wynajmu takiego samochodu. Chcemy skupić się na promowaniu i nagradzaniu pozytywnych postaw. Zamierzamy wyróżniać tych, którzy chcą się edukować, chcą być eko i jeździć bezpiecznie. Natomiast w najbardziej skrajnym przypadku możemy już nigdy nie wynająć auta klientowi, który stanowi zagrożenie dla siebie, swojego otoczenia i powierzonego mienia. Jeżeli klient będzie miał motywację do tego, aby jeździć ekologicznie, bo otrzyma bonus, zachętę lub znajdzie się wysoko w rankingu, czym będzie się mógł pochwalić w mediach społecznościowych, to wierzymy, że z czasem sytuacja na polskich drogach się poprawi.

MF Wspomniałeś o nagrodzie EkoFloty, ale niedawno otrzymaliście także „Orły Wprost” za wyjątkową jakość obsługi, a w zeszłym roku Onet z Polskim Instytutem Badań Jakości przyznał Rentisowi pierwsze miejsce w rankingu jakości firm z sektora rent a car.

Cieszy to, że ktoś nas zauważył i docenił. To efekt ogromnej pracy zespołowej, najlepszego teamu ekspertów, praktyków i pasjonatów. Być może to także efekt tego, że jesteśmy chyba jedyną wypożyczalnią aut w Polsce, która systematycznie powtarza badania tajemniczego klienta. Wszystko po to, żebyśmy mogli jak najlepiej zarządzać jakością i pracować nad tymi elementami, które wymagają poprawy. Nie chcemy się z nikim ścigać, tylko świadczyć usługi najlepszej jakości.

MF Skoro o rywalizacji mowa, to na koniec nie mogę nie spytać o Wasze zaangażowanie w sport i reklamę poprzez sport właśnie.

W Rentis lubimy rywalizację, dla nas najważniejsze jest to, byśmy każdego kolejnego dnia byli lepsi od samych siebie. Sport w czystej postaci ma wiele bardzo dobrych cech. Chętnie angażujemy się w inicjatywy, które wspierają dobre postawy. Dlatego zdecydowaliśmy się wspierać Fundację Moniki Pyrek. Pani Monika wykonuje fantastyczną pracę, organizuje lekcje WF-u dla dzieci i mocno angażuje je w sport. Tego nie można przeliczać na pieniądze. Po roku współpracy pani Monika została Ambasadorem Marki Rentis. Wspieramy też polską koszykówkę. Zaczęliśmy rok temu, gdy nasza koszykówka nie miała się jeszcze czym chwalić. Teraz wszyscy opowiadają, że po 52 latach ekipa męska wywalczyła awans na mistrzostwa świata. Bardzo nas cieszy, że polska koszykówka ma szansę na kolejne sukcesy. Rozszerzamy zatem naszą współpracę, w związku z tym będziemy wspierać nie tylko kadrę narodową męską i żeńską czy coraz popularniejszą odmianę koszykówki w formie 3×3, ale od czerwca 2019 r. staliśmy się również sponsorem Energa Basket Ligi. Śmiało więc można powiedzieć: Rentis Partnerem Polskiej Koszykówki!