[W MAGAZYNIE] Duży potencjał, mimo różnic na rynkach – Thilo von Ulmenstein, fleetcompetence europe GmbH

Jeżeli popatrzymy na usługi i koncepcje dotyczące zarządzania flotami w Europie, dostrzeżemy duże różnice pomiędzy poszczególnymi krajami. Z tego powodu fleet management na poziomie międzynarodowym to wyzwanie, ale mimo to istnieją sposoby na znalezienie oszczędności.

Może się wydawać, że zarządzanie flotami odbywa się niemal tak samo we wszystkich krajach, a usługi i pomysły są podobne w całej Europie. Nie ma jednak bezpośredniego przełożenia, jeżeli chodzi o występowanie poszczególnych rozwiązań oraz granice geograficzne. Ważniejsze jest historyczne zakorzenienie danych narzędzi oraz rozwój ekonomiczny. Często w branży fleet management stosuje się wobec krajów rozróżnienie na rynki rozwinięte i rozwijające się.

Tradycja i ekonomia

Z mojego punktu widzenia warunki ekonomiczne i historyczny rozwój branży są decydujące, jeśli chodzi o rodzaj usług oferowanych na poszczególnych rynkach flotowych. W krajach, w których istnieje silna konkurencja między globalnymi graczami, innowacyjne koncepcje dotyczące zarządzania flotą rozwijają się i są wprowadzane szybciej niż w państwach, w których rywalizacja międzynarodowych koncernów nie jest (jeszcze) tak mocna. Także wieloletni rozwój rynku odgrywa naturalnie dużą rolę.

Kraje, w których przez długie lata nie znano usług zewnętrznego zarządzania flotą, np. środkowoeuropejskie, potrzebują rzecz jasna czasu, aby takie usługi rozwinąć. Jednak również w Europie Zachodniej są państwa, w których outsourcing we flotach nie jest rozwinięty. Takim krajem jest Szwajcaria – tam firmy od dekad samodzielnie zajmują się zarządzaniem parkami samochodowymi. Z tego powodu rynek usług leasingowych i CFM jest niewielki.

Najbardziej zróżnicowanym i rozwiniętym krajem pod względem fleet managementu jest bez wątpienia Wielka Brytania. Z jednej strony rynek dostawców wszelkiego rodzaju usług związanych z zarządzaniem flotami jest bardzo duży. Z drugiej strony menadżerowie flot odpowiadający za parki samochodowe w poszczególnych przedsiębiorstwach są bardzo często profesjonalistami najwyższej klasy. Dzięki temu brytyjski rynek należy do najbardziej transparentnych, a klienci, porównując oferty, zwracają uwagę na najmniejsze detale.

Flotowe rynki Niemiec, Francji, Belgii i Holandii są na poziomie podobnym do brytyjskiego, ale jednak pozostają nieco z tyłu. Kraje skandynawskie i z południa Europy również cechują się rozwiniętymi branżami flotowymi.

Polska, Czechy i Słowacja to czołowe kraje Europy Środkowo-Wschodniej. Firmy leasingowe działają już prężnie. Niemniej jednak klienci korzystają z usług sektora w ograniczonym zakresie. Jednym z powodów jest tradycyjne podejście do zarządzania (większość firm sama zajmuje się nabywaniem pojazdów do flot). Innym jest mniej przejrzyste i otwarte podejście przedsiębiorstw flotowych na nowych rynkach, co przekłada się na występowanie „reakcji obronnych” u niezadowolonych klientów.

W Europie Środkowo-Wschodniej siłą napędową branży są duże grupy o zasięgu międzynarodowym. Znają one nowoczesne rozwiązania flotowe z innych rynków i implementują je lokalnie (np. odchodzenie od zakupu własnego na rzecz outsourcingu). Przedsiębiorstwa leasingowe cieszą się z dużego wzrostu popularności swoich usług w regionie środkowoeuropejskim. Wiąże się to ze stale rosnącą liczbą samochodów firmowych.

Jeżeli popatrzymy na rynek europejski ogółem, firmy oferujące usługi zarządzania flotami rozwijają się wolniej. Nie oferują finansowania samochodów, a raczej wspierają klientów we wszechstronnym outsourcingu. Przedsiębiorstwa postrzegają full service leasing jako prosty i zapewniający przewidywalne koszty.

Międzynarodowe koncerny często na początku korzystają ze wsparcia zewnętrznych dostawców usług. Następnie przejmują (nieraz na obszarze kilku krajów) zarządzanie od wielu firm leasingowych i innych usługodawców. Dzięki ekspertyzie dostawców usług i efektowi skali firmy mogą obniżyć koszty działalności floty.

Trendy w Europie

Według mnie w Europie można wyróżnić następujące trendy mające wpływ na rynki flotowe:

Podatki: Coraz większa liczba rządów bierze pod uwagę samochody firmowe przy ustalaniu opodatkowania. Zwiększa się liczba krajów, w których zaostrza się przepisy podatkowe tak względem przedsiębiorstw, jak i pracowników korzystających z benefitu pod postacią auta służbowego.

Nowoczesna mobilność: Temat, na który dyskutuje się coraz częściej, jednak nie będzie miał realnego wpływu na rynek w nadchodzących latach. Reorganizacja mobilności w biznesie, poprzez korzystanie zarówno z samochodów firmowych, jak i innych środków transportu, nie cieszy się popularnością ze względu na brak prostego, ujednoliconego systemu rezerwacji i płatności za usługi mobilne różnego typu. Problem ten nie zostanie rozwiązany dopóty, dopóki nie zaczną być wprowadzane rozwiązania na poziomie krajowym.

Umiędzynarodowienie zarządzania flotami: Coraz mniej firm działa tylko na obszarze jednego kraju. Przedsiębiorstwa otwierają oddziały w sąsiednich krajach bądź nawet działają na terenie całej Europy. Z tego powodu rosnąca liczba przedsiębiorstw ma międzynarodowe floty. Wydatki na park samochodowy to ważna część budżetu. Wiele dużych firm już rozwinęło i zaimplementowało rozwiązania związane z zarządzaniem pojazdami na szczeblu międzynarodowym. Obecnie można zaobserwować, że ich drogą podążają także średnie firmy.

Studium przypadku

Przedstawię przykład zarządzania flotą na poziomie międzynarodowym, z którym mieliśmy do czynienia we fleetcompetence europe. Przypadek dotyczy szwajcarskiej firmy przemysłowej, której głównym rynkiem zbytu jest Europa. Przedsiębiorstwo jest też aktywne w Chinach i Ameryce Północnej.

Firma ma w Europie ok. 1000 samochodów, rozlokowanych w 14 krajach. Sytuacja początkowa wyglądała tak, że zarządzanie flotą było zdecentralizowane, osobne dla każdego kraju. Jednolita polityka flotowa nie istniała. Gama użytkowanych samochodów była bardzo szeroka. W sumie w europejskiej flocie były auta aż 27 marek. Leasingiem i zarządzaniem flotą zajmowało się 7 różnych firm.

Jest to typowa sytuacja w przypadku przedsiębiorstw podobnej wielkości. Flota jest zróżnicowana, co wynika z tego, że przedsiębiorstwo wykupywało inne firmy. Brak było wspólnych rozwiązań, procesów, wspólnych łańcuchów zaopatrzenia.

Celem projektu było połączenie potencjału i stworzenie spójnego systemu zarządzania, co pozwoliłoby ograniczyć koszty. W tym przypadku konieczne było znalezienie równowagi między atrakcyjną polityką flotową a redukcją wydatków.

W ramowych założeniach naszego projektu przedstawiliśmy wymagania dotyczące firmowych samochodów serwisowych oraz aut benefitowych. Te pierwsze to narzędzia, które pozwalają firmie na prowadzenie podstawowej działalności. Drugie udostępniane są zarządowi, jako część pakietu kompensacyjnego.

Dostawcy i usługodawcy zostali prześwietleni, a umowy z nimi szczegółowo sprawdzone. Towarzyszyło temu badanie i weryfikacja wydatków. Z naszego doświadczenia wynika, że w tym momencie projektu bardzo istotne jest zaangażowanie wszystkich udziałowców. Trzeba mieć pewność, że wszystkie działy podążają w tym samym kierunku. Na podstawie naszej analizy zostały opracowane ramowe założenia i wymagania do przetargów dla producentów samochodów oraz dostawców usług flotowych.

Następnym dużym krokiem było ogłoszenie przetargów, za co odpowiadało fleetcompetence europe. Weryfikacja i porównanie ofert stały się podstawą do kolejnych działań. Wyniki zostały zaprezentowane klientowi. Opracowana została strategia negocjacyjna z oferentami. Mieli oni okazję przedstawić szczegóły swoich propozycji na spotkaniach i ponownie je zoptymalizować.

Następnie rozpoczęły się negocjacje z oferentami z krótkiej listy, aż do czasu wyłonienia zwycięzców w kategoriach dostawców i usługodawców. Temu procesowi trzeba poświęcić szczególną uwagę. Ceny przedstawione w ofercie odzwierciedlają obecną sytuację rynkową. Jednak sytuacja na rynku flotowym jest bardzo dynamiczna, zarówno w przypadku ofert na samochody, jak i usługi finansowe. Z tego powodu w kontraktach należy zawierać odpowiednie klauzule dotyczące np. rekalkulacji umów leasingowych czy wyceny samochodów wychodzących z użytkowania. Powinno się zawczasu opracować przejrzyste zasady związane z tego typu działaniami.

Tak ambitny projekt jak przedstawiony powyżej wymaga minimum 6 miesięcy pracy, a faza wdrożenia, którą również może zająć się fleetcompetence europe, to kolejne 3 miesiące. Efektem działań w tym przypadku była konsolidacja. Europejskie oddziały mogą wybierać tylko spośród czterech marek samochodów. Ponadto liczbę firm leasingowych obsługujących flotę ograniczono do dwóch. Nowe przetargi pozwoliły klientowi zredukować koszty dotyczące nabywania i leasingowania pojazdów o 15%.

Przykład ten pokazuje, że firmy działające na rynku międzynarodowym powinny z uwagą podchodzić do tematyki flot rozlokowanych w różnych krajach.

Thilo von Ulmenstein – fleetcompetence europe

 

—————————————————————————————————————————————–

Firma fleetcompetence europe GmbH zajmuje się doradztwem, wdrażaniem strategii i zarządzaniem. Oferuje usługi związane m.in. z polityką flotową, optymalizacją, bezpieczeństwem i ekologiczną mobilnością. Ma oddziały w Szwajcarii i Niemczech, ale działa też we Francji, Włoszech, Hiszpanii, Portugalii, Wielkiej Brytanii, Irlandii, Holandii i Belgii. Łączy doświadczenia z działalności międzynarodowej z wiedzą na temat rynków lokalnych. Firma ma sieć kilkudziesięciu ekspertów flotowych na całym świecie.

Artykuł ukazał się pierwotnie w magazynie Menadżer Floty (wyd. 01/2017)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.