[TEST] Volkswagen Golf VII GTI Performance

Siódma generacja Volkswagena Golfa GTI jest jak danie przygotowane według babcinej receptury, ale w związku z tym, że mamy XXI w., to z dodatkiem modnego jarmużu.

Pierwsza generacja Golfa GTI, która weszła na rynek w 1976 r., miała być ciekawostką. Volkswagen planował wyprodukować 5000 egzemplarzy, skończyło się na 420 000 sztuk. W sumie w ciągu 40 lat na drogi wyjechało ponad 2 mln Golfów GTI.

Volkswagen od lat trzyma się tego samego schematu, konstruując kolejne wcielenia swojego hot hatcha. GTI nie wyróżnia się specjalnie pod względem wyglądu. To, co najważniejsze, kryje się pod blachą.

Klasyczne akcenty

Volkswagen Golf VII GTI nawiązuje pod względem wzornictwa do pierwowzoru z lat 70. XX w. Przez cały pas przedni, łącznie z reflektorami, ciągnie się czerwona listwa ozdobna. Samochód ma też grill o strukturze plastra miodu.

Pozostałe elementy odróżniające GTI od standardowych wersji to spoiler dachowy, czerwone zaciski hamulcowe, logo GTI na błotnikach i atrapie chłodnicy, dwie chromowane końcówki układu wydechowego oraz zderzaki z elementami poprawiającymi aerodynamikę. Testowy egzemplarz został wyposażony w 18-calowe felgi.

Powyższa lista jest wprawdzie długa, ale nie przekłada się to na efektowność. GTI na pierwszy rzut oka wygląda jak zwykły Golf z dużymi obręczami. Czysta, ponadczasowa forma, jak w przypadku mebli z Bauhausu. To samo można powiedzieć o wnętrzu. Jest niemal takie samo jak w innych Golfach, czyli estetyczne i funkcjonalne, lecz ze sportowymi akcentami.

Tapicerka ma kraciasty wzór, jak w klasycznym GTI. Wyprofilowana kierownica jest spłaszczona u dołu i obszyta czarną skórą z czerwonymi przeszyciami. Sportowy charakter maszyny podkreślają też nakładki na pedały i podpórka pod lewą nogę wykonane ze szczotkowanej stali nierdzewnej. W wersji z manualną skrzynią lewarek dźwigni zmiany biegów jest zwieńczony gałką w kształcie piłeczki golfowej. Tego nawiązującego do pierwszego Golfa GTI elementu nie było w testowym egzemplarzu, wyposażonym w przekładnię DSG.

Szybki, ale nie szalony

Volkswagen Golf VII GTI ma pod maską benzynowy, turbodoładowany silnik z bezpośrednim wtryskiem o pojemności 2 l. Jednostka TSI standardowo rozwija moc 220 KM. Testowa wersja miała pakiet Performance, dzięki któremu motor rozwija 230 KM. Maksymalny moment obrotowy wynosi 350 Nm. Samochód przyspiesza od 0 do 100 km/h w 6,4 s i może się rozpędzić do 248 km/h.

GTI już od dawna nie jest samochodem znajdującym się na szczycie „łańcucha pokarmowego” w segmencie kompaktowych hot hatchy. Na rynku dostępne są mocniejsze modele, w tym Peugeot 308 GTi, SEAT Leon Cupra czy Ford Focus RS (o mocy odpowiednio 270, 270-280 KM i aż 350 KM). Sam Golf jest dostępny w 265-konnym wariancie GTI Clubsport i 300-konnej wersji R. GTI jest za to mocniejszy od dysponującej 204 KM Kii c’eed GT oraz Peugeota 308 GT, który ma pod maską 205 KM.

Osiągi Volkswagena Golfa GTI nie robią już takiego wrażenia, jak robiłyby dawniej, niemniej jednak auto jest naprawdę szybkie. Samochód jest bardzo elastyczny. Maksymalny moment obrotowy jest dostępny już przy 1500 obr./min. Płynne przyspieszenie to zasługa również 6-stopniowej, dwusprzęgłowej przekładni DSG. Teoretycznie możemy samemu zmieniać biegi, korzystając z lewarka lub łopatek przy kierownicy, ale raczej nie uda nam się pobić w tym względzie automatu.

Volkswagen Golf GTI ma chłodzony wodą kolektor wydechowy w pełni zintegrowany z głowicą cylindrów. Producent podaje, że rozwiązanie to ma wpływ na zmniejszenie zużycia paliwa. Według danych fabrycznych GTI powinien zadowalać się 5,3 l benzyny na 100 km poza miastem i 8,1 l/100 km w cyklu miejskim. W rzeczywistości zużycie jest o 3-4 l/100 km większe, nawet przy dość spokojnej jeździe.

Największa zaleta

Zróbmy małe podsumowanie przed finałem. Volkswagen Golf GTI ma ponadczasową stylistykę, która jednak nie jest zbyt efektowna. Jest samochodem o dobrych parametrach, ale nie najmocniejszym w stawce. Jak na auto do codziennej jazdy, zużywa trochę za dużo paliwa. Może lepiej po prostu zainwestować podobne pieniądze w model klasy średniej z porządnym dieslem, który jest większy, ma podobne osiągi i mniejszy apetyt na paliwo? Teoretycznie tak, ale równie dobrze możemy obejrzeć film w telewizji zamiast w kinie albo rozłożyć leżak na balkonie zamiast jechać nad morze. Będzie co prawda wygodniej, a w dłuższej perspektywie wydatki będą mniejsze, ale doznania nie będą takie same.

Siłą Golfa GTI Performance jest to, że kierowca może poczuć jedność z maszyną. Samochód prowadzi się znakomicie. Ośmielę się nawet stwierdzić, że lepiej od Focusa ST, a przecież to podwozia Forda uchodzą w branży za wzorcowe.

GTI w wariancie Performance ma zawieszenie obniżone o 15 mm w stosunku do standardowych Golfów. Samochód jest wyposażony w sterowaną elektronicznie blokadę mechanizmu różnicowego przedniej osi VAQ. To dzięki niej Volkswagen bardzo dobrze pokonuje zakręty. Nie cierpi na typową przypadłość pojazdów przednionapędowych, czyli podsterowność. Wjeżdżając w łuk, nie musimy uprzednio zdejmować nogi z gazu. Wręcz przeciwnie, możemy pokusić się o dociśnięcie pedału w zakręcie. Pojazd zamiast wyjechać przodem, chętnie lekko zatańczy tyłem. Szkoda, że zamiast tradycyjnego hamulca ręcznego zamontowany został elektryczny.

Volkswagen Golf GTI Performance to samochód bardzo dobrze zbalansowany. Nie jest tak narowisty jak konkurenci o większej mocy, ale jest wystraczająco dynamiczny i elastyczny oraz daje bardzo dużą frajdę z jazdy po krętych drogach. Pozostaje przy tym autem, w którym wygodnie dojedziemy do celu w cztery osoby wraz z bagażem (kufer ma pojemność 380 l). To po prostu klasyk wśród hot hatchy.

Volkswagen Golf GTI Performance – dane techniczne:

Długość/szerokość/wysokość 4268/1799/1442 mm
Rozstaw osi 2631 mm
Objętość bagażnika 380-1270 l
Liczba miejsc 5
Silnik benzynowy, turbodoładowany, R4, 1984 cm3
Moc 230 KM w zakresie 4700-6200 obr./min
Maksymalny moment obrotowy 350 Nm w zakresie 1500-4600 obr./min
Skrzynia biegów 6-stopniowa, dwusprzęgłowa DSG
Napęd FWD
Przyspieszenie od 0 do 100 km/h 6,4 s
Prędkość maksymalna 248 km/h
Średnie spalanie (dane producenta / dane testowe) 6,4 l/100 km / 10,3 l/100 km
Cena (podstawowa) 112 990 zł
Cena (egz. testowy) 125 490 zł

Galeria

Sprawdź też inne testy:

Wideo

Menadżer Floty: Szkolenie Hybrydowa Flota - Czy to się opłaca?
!! Wyprzedzamy nowotwór
Menadżer Floty w Genewie - TOYOTA
Menadżer Floty w Genewie - LEXUS
  •  image
  •  image
  •  image
  •  image
[Pierwsza jazda] Test Infiniti Q30
[Fotorelacja] Motor Show 2016

Aktualności