[TEST] Volkswagen Caddy TGI – nadzieja w gazie

Ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych wbrew pozorom nie porusza tylko i wyłącznie kwestii związanych z pojazdami zasilanymi energią elektryczną. W jej zapisach wspomina się również o zasilaniu silników samochodów sprężonym gazem ziemnym – CNG. Dla wielu podmiotów jest to tańsze i lepsze rozwiązanie. Postanowiliśmy na własnej skórze przekonać się o zaletach tego paliwa, testując najnowszą generację Volkswagena Caddy TGI.

 

Maciej Gis

Sprężony gaz ziemny jest globalnie znane jako paliwo. W kraju wykorzystuje się go jednak w instalacjach domowych bądź autobusach komunikacji miejskiej. W zależności od rynku stosuje się go w transporcie publicznym od co najmniej 30 lat. Jego największą zaletą jest możliwość dostosowania obecnie już eksploatowanych silników do zasilania właśnie CNG (tzw. retrofiting).

Do zalet tego paliwa można zaliczyć m.in. mniejszą emisję cząstek stałych (PM), ograniczenie emisji tlenków azotu oraz praktycznie zerową emisję związków siarki. Dzięki temu CNG jest potencjalnym paliwem alternatywnym w okresie krótkoterminowym. Potwierdzeniem tego jest zwiększająca się liczba pojazdów komunikacji miejskiej zasilanych właśnie tym paliwem (jakiś czas temu stanowiły one 3,5 proc. – 420 autobusów, z całego krajowego parku).

Niestety nie jest ono rozpowszechnione wśród samochodów osobowych. W naszym kraju króluje LPG, które nie jest aż tak ekologiczne, jak właśnie CNG. Popularyzacji gazu ziemnego nie pomaga też cena. Średnio za metr sześcienny gazu trzeba zapłacić ok. 3,80 zł. Jest to znacznie więcej w odniesieniu do LPG, które za m3 kosztuje około 2,20 zł. Co więcej popularne LPG można zatankować praktycznie na każdej stacji paliw. Z CNG jest zdecydowanie większy problem. Na terenie kraju są około 23 punkty napełniania zbiorników tym paliwem.

 

Przygotowane w fabryce

Przejdźmy jednak do bohatera tego testu. Dla wielu pojazdy zasilane CNG kojarzą się z ciężkimi autami z małą ilością miejsca we wnętrzu przez konieczność zastosowania butli na CNG. Volkswagen udowadnia, że wcale tak być nie musi. W nowym Caddy znalazło się miejsce na cztery zbiorniki, które mieszczą łącznie 26 kg gazu (zasięg na gazie to około 350–400 km). Są one umieszczone w tylnej części nadwozia, pod podłogą przestrzeni ładunkowej i co więcej nie zabierają one miejsca. Warto też nadmienić, że przymocowano je do podłogi pojazdu za pomocą specjalnych pasków naciągowych, a w przedłużonej odmianie Caddy Maxi butle mają objętość 37 kg.

Niestety zawsze jest coś za coś. Jako, że Caddy to samochód przede wszystkim na CNG to jego zbiornik paliwa został zmniejszony to niezbędnego minimum. Z tego względu ma on 13 litrów objętości i pełni rolę przysłowiowej rezerwy. Teoretyczny zasięg na benzynie to zaledwie 80 km.

 

Co ma pod maską?

Pod maską „klasycznego” Caddy pracuje zmodernizowana jednostka 1.4 TSI. W odmianie benzynowej generuje ona 125 KM, osiąganych przy 5000 obr/min oraz 220 Nm maksymalnego momentu obrotowego dostępnego w zakresie od 1500 do 3000 obr/min. Przy tych parametrach pierwszą setkę osiąga w 10,9 sekundy, a jego prędkość maksymalna to 185 km/h (średnia emisja CO2 to 135 g/km).

W testowanej odmianie silnik ma oznaczenie 1.4 TGI. Charakteryzuje się on mniejszą mocą maksymalną (110 KM dostępną w zakresie 4800–6000 obr/min) oraz niższym momentem obrotowym (200 Nm dostępny w zakresie 1500–3500 obr/min). To przekłada się również na osiągi. Czas rozpędzania do 100 km/h trwa 12,9 sekundy, a prędkość maksymalna to 174 km/h. Zaletą jest natomiast mniejsza emisja CO2, która średnio wynosi 109 g/km.

 

Jak jeździ Caddy na gaz?

Podczas jazdy, tak naprawdę nie odczuwa się żadnej różnicy w porównaniu do wersji benzynowej. Zorientować się można jedynie po dwóch wskaźnikach poziomu paliwa na tablicy rozdzielczej, gdzie jest informacja o załączeniu zasilania gazowego.

Nie zauważa się również znaczących różnic w dynamice, w odniesieniu do klasycznej odmiany z benzynowym silnikiem pod maską. Auto przyspiesza płynnie i ma nawet wyczuwalny, mały zapas mocy. Co więcej jego ładowność wynosi 705 kg, jest to nieco mniej, niż w odniesieniu do wersji benzynowej, ale i tak wystarcza. Dla osób, które chciałyby jeździć ekonomiczniejszym samochodem, ale potrzebują większej ładowności, Volkswagen oferuje odmianę Caddy Maxi.

Pod względem prowadzenia, gazowy Caddy zachowuje się zupełnie inaczej. Największe różnice odczuwa się podczas jazdy na pusto. Wtedy najlepiej da się wyczuć, że tył auta jest bardziej dociążony. Gwałtowne ruchy kierownicą nie wywołują jednak natychmiastowej podsterowności. Czuć natomiast pracę tylnej osi. W pierwszej chwili wydaje się to dziwne, ale po chwili łatwo przyzwyczaić się do zachowania pojazdu.

 

CNG jak diesel

Zaskoczeniem podczas testu Caddy było jego zużycie gazu. Średnio potrzebował 5,9 kg na przejechanie 100 km w mieście. W trasie udało się zejść do poziomu 4,5 kg/100 km. Jak to się ma w porównaniu do klasycznych paliw? Otóż 1 m3 gazu to 0,735 kg. Jak już wspomniałem średnia cena CNG w Polsce to ok. 3,80 zł/m3, tak więc 1 kg gazu to wydatek 5,17 zł. Tym samym jest to cena zbliżona do 1 litra oleju napędowego. Co więcej, zużycie paliwa jest zbliżone do tego, co oferuje odmiana z dieslem pod maską.

Biorąc pod uwagę ceny zakupu paliwa i zbliżone zużycie gazu do zużycia oleju napędowego można założyć, że koszty eksploatacji nie będą się od siebie drastycznie różnić. Zaletą odmiany CNG jest natomiast możliwość korzystania z przywilejów wynikających z zapisów w ustawie. Zaliczyć do nich można choćby jazdę po buspasach, możliwość wjazdu do stref czystego transportu czy bezpłatne parkowanie.

 

Ile to kosztuje?

Ceny Caddy 1.4 TGI rozpoczynają się od 72 170 zł netto. Jest to o 4310 zł więcej od 102-konnego diesla (2.0 TDI), jak też o 7800 zł więcej od odmiany benzynowej (1.4 TSI 125 KM). Nie jest to więc tani samochód, a podstawowym problemem podczas eksploatacji jest jego tankowanie. Ograniczona liczba stacji na terenie kraju stawia pod znakiem zapytania sens jego kupowania. Gdyby wykorzystywać to auto wyłącznie na terenie miasta to jeszcze można by to uzasadnić. Jednak wybierając tego typu pojazd, nie kupuje się go wyłącznie na potrzeby transportu miejskiego.

 

 

VW Caddy Furgon 1.4 TGI (CNG)
Silnik R4, turbodoładowany
Rodzaj paliwa CNG+Pb
Objętość skokowa 1395 cm³
Moc maksymalna 110 KM w zakresie 4800 — 6000 obr/min
Moment maksymalny 200 Nm w zakresie 1500 — 3500 obr/min
Skrzynia biegów 6-biegowa manualna
Typ napędu przedni
Zawieszenie przednie kolumny MacPhersona
Zawieszenie tylne belka skrętna
Masy i wymiary
Masa własna 1520 kg
Ładowność 705 kg
Długość/szerokość/wysokość 4408/1793/1860 mm
Rozstaw osi 2682 mm
Objętość zbiornika paliwa 26 kg CNG + 13 l Pb
Osiągi
Przyspieszenie 0–100 km/h 12,9
Prędkość maksymalna 174 km/h
Zużycie paliwa (mieszane) 4,2–4,0 kg/100 km
Emisja CO2 109 g/km
Cena (netto)
Model od 61 960 zł
1.4 TGI BlueMotion (2681 mm) od 72 170 zł

Galeria

Wideo

Menadżer Floty: Szkolenie Hybrydowa Flota - Czy to się opłaca?
!! Wyprzedzamy nowotwór
Menadżer Floty w Genewie - TOYOTA
Menadżer Floty w Genewie - LEXUS
  •  image
  •  image
  •  image
  •  image
[Pierwsza jazda] Test Infiniti Q30
[Fotorelacja] Motor Show 2016

Aktualności