[TEST] Renault Megane GrandCoupe – mały Talisman

W segmencie C Renault również przedstawiło nowego gracza. Jest nim Megane GrandCoupe. Czy kompaktowy sedan mimo unowocześnienia jest wystarczająco dobry aby konkurować z liderami w tej klasie?

Przyciągający spojrzenia

Stylistyka zewnętrzna nowego Megane GrandCoupe została zbliżona do większego brata czyli Talismana. W tym przypadku to jednak nic złego, ponieważ auto prezentuje się naprawdę dobrze. Najwięcej uwagi w tym modelu przyciągają światła, zarówno przednie jak i tylne. Z przodu reflektory do jazdy dziennej mają kształt litery „C”. Jednak w odróżnieniu od większości pojazdów te wychodzą poza obrys głównych reflektorów. To daje ciekawy efekt. Kolejną charakterystyczną rzeczą dla nowych aut Renault są tylne reflektory, które poza efektem 3D, ciągną się praktycznie przez całą szerokość auta. Dodając do tego ciekawie zarysowane kształty nadwozia. W końcu można powiedzieć, że Megane GrandCoupe czyli sedan, jest po prostu ładnym pojazdem i co najważniejsze nie jest „garbaty” co często się zdarzało w przypadku poprzednich projektów limuzyn segmentu C.

Lepiej ale nie perfekcyjnie

Wnętrze nowego Megane GrandCoupe zostało w końcu wykonane tak jak być powinno. Jest ono identyczne jak w przypadku klasycznego, pięciodrzwiowego Megane, a nie tak jak było w przypadku modelu Fluence.

Poza ujednoliceniem wyglądu przede wszystkim poprawiono jego wygląd oraz jakość. Deska rozdzielcza została wykonana z dobrych materiałów, przynajmniej w górnej części. W dolnej cały czas królują twarde plastiki. To samo dotyczy konsoli centralnej.

Na środku deski rozdzielczej znalazło się miejsce na dotykowy, 8,7 calowy ciekłokrystaliczny wyświetlacz (w wyższych wariantach wyposażenia), który obsługuje system R-Link 2. To za jego pośrednictwem poza multimediami, możemy obsługiwać ustawienia pojazdu (system Mulitsense), wyświetlacz HUD, systemy wspomagające kierowcę oraz wiele innych funkcji. Trzeba jednak dodać, że obsługa całego systemu jest dość skomplikowana. Mnogość opcji sprawia, że najlepiej wszystkich ustawień dokonywać podczas postoju.

Pewną bolączką cały czas pozostaje układ sterowania klimatyzacją. Jest on połowicznie zintegrowany z ciekłokrystalicznym wyświetlaczem. Osobne przełączniki znalazły się do zarządzania temperaturą (dwustrefowa klimatyzacja automatyczna), włączeniem ogrzewania przedniej i tylnej szyby oraz trybu auto. W praktyce nie budzi taki układ większych zastrzeżeń. Jednak dla osób lubiących po swojemu zarządzać nastawami klimatyzacji jest to nieco bardziej skomplikowane.

Całość pod względem wyglądu robi naprawdę dobre wrażenie. Elektroniczne wskaźniki tablicy rozdzielczej, nowy kształt kierownicy czy wygodniejsze fotele sprawiają, że we wnętrzu Megane można się poczuć nowoczesnym domu. Poza tym w końcu w Megane dodano takie elementy jak ogrzewana kierownica, aktywny tempomat działający do 160 km/h czy masaż fotela kierowcy.

Opisując wnętrze warto również dodać, że czwórka pasażerów bez problemu odnajdzie wygodną pozycję do podróżowania. W końcu Renault od zawsze dbało o komfort podróżnych. Nie zabraknie miejsca na nogi z tyłu oraz nad głowami, ponieważ pasażerowie otrzymali dodatkowe 4 cm przestrzeni. Było to możliwe dzięki zastosowaniu modułowej płyty podłogowej. Jedynie wysokie osoby mogą odczuć mały dyskomfort z wiązany z opadającą linią dachu.

Dobrze zaprojektowany

Odpowiednia konstrukcja nadwozia oraz dobrze zaplanowana stylistyka umożliwiły na dobre rozplanowanie wnętrza pod względem przestrzeni oraz osiągnięcie jak największego bagażnika. Efektem tego jest największy w klasie przestrzeń ładunkowa. Do dyspozycji jest 550 litrów objętości. Kolejną zaletą są zabudowane zawiasy od tylnej klapy. Dzięki temu znacząco zwiększa się przestrzeń i nie trzeba się martwić, że musimy zabrać mniej bagaży bo nie domkniemy pokrywy bagażnika. Choć przestrzeni nam nie zabraknie to pewną bolączką tego modelu jest otwieranie bagażnika. Na klapie nie ma żadnego przycisku. Jedyne opcje to otwarcie go z karty, przycisku umieszczonego we wnętrzu albo za pośrednictwem czujnika umieszczonego pod zderzakiem, którego działanie pozostawia nieco do życzenia.

Czarne serce

W ofercie jednostek napędowych znajdują się dwa silniki benzynowe (SCe 115 oraz Energy TCe 130 EDC) oraz cztery wysokoprężne (dCi 90, dCi 110, dCi 110 EDC oraz dCi 130). Auto testowe napędzane było przez najmocniejszy wariant diesla. Jest to jednostka napędowa o objętości skokowej 1,6 litra. Dysponuje mocą 130 KM oraz maksymalnym momentem obrotowym 320 Nm dostępnym przy 1750 obr/min. Silnik zsynchronizowany jest z 6-cio biegową przekładnią manualną. Taki zestaw jest wystarczający do napędu tego pojazdu. Nie odczuwa się zbyt małej mocy. Auto żwawo przyspiesza (osiągnięcie pierwszej setki na prędkościomierzu zajmuje 10,5 sekundy) i przy tym jest dość oszczędne. W cyklu miejskim bez większych problemów można osiągnąć wynik na poziomie 6,5 l/100 km. W trasie można te wartość obniżyć do 4,5 l/100 km.

Podczas eksploatacji auta daje się we znaki dość krótka skrzynia biegów. Pierwsze dwa przełożenia można uznać za rozpędowe. Również przy wyższych prędkościach widać, że przekładnia została zestopniowana w taki sposób aby auto było jak najbardziej dynamiczne. Fajnie byłoby gdyby w przypadku takiej konfiguracji dostępna była automatyczna skrzynia biegów. Dzięki temu podniósł by się prestiż tej odmiany.

Typowy francuz

Megane jest kolejnym francuskim autem, które zostało zaprojektowane z duszą. Jest on bardzo komfortowy. Zawieszenie zostało tak ustawione aby jak najlepiej tłumić wszystkie nierówności drogi. Jednak w odróżnieniu od poprzedniej generacji aut nie pływa w zakrętach. Wychylenie nadwozia jest znikome co zdecydowanie poprawia pewność prowadzenia.

Nie taki drogi

Klienci mają do wyboru trzy warianty wyposażenia Life, Zen oraz Intens. Najtańszy wariant kosztuje 59 900 zł. W tej cenie otrzymujemy auto z silnikiem benzynowym SCe 115. W przypadku jednostki wysokoprężnej najtańsza opcja to 69 900 zł (dCi 90). Odmiana testowana otwiera cennik kwotą 89 100 zł. Po doposażeniu auta cen ta przekracza 100 tys. zł.

Podsumowując

Renault Megane GrandCoupe to samochód, w którym można się zakochać pod względem wyglądu. Oczywiście ma on swoje wady, jak każdy ale z pewnością jest to jeden z ładniejszych pojazdów obecnie oferowanych w segmencie C. Biorąc pod uwagę gamę jednostek napędowych najrozsądniejszym wyborem są oczywiście najmocniejsze warianty zarówno benzyny, jak i diesla. Model testowy jest tego najlepszym dowodem. Dobrze jeździ, jest wygodny i bez dwóch zdań jest najlepszym kompaktowym sedanem w historii marki.

Renault Megane Grand Coupe dCi 130 – dane techniczne:

Silnik R4, wysokoprężny, turbodoładowany
Objętość skokowa 1598 cm³
Moc maksymalna 130 KM przy 4000 obr/min
Maks. moment obrotowy 320 Nm przy 1750 obr/min
Wymiary (dł./szer.(z lusterkami)/wys.) 4632/2058/1443 mm
Rozstaw osi 2721 mm
Bagażnik 550 l
Liczba drzwi / miejsc 5/5
Prędkość maksymalna 201 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 10,5 s
Skrzynia biegów Manualna 6-biegowa
Napęd FWD
Zużycie paliwa: średnie 4,0 l/100km
Cena wersji podstawowej (SCe 115) 59 900 zł
Cena egz. testowego Ok. 110 000 zł

Galeria

Sprawdź też inne testy:

Wideo

II Międzynarodowe Targi EkoFlota w skrócie
Adam Kornacki zaprasza na II Międzynarodowe Targi EkoFlota
Zapraszamy na II Międzynarodowe Targi EkoFlota - 6-7 października, Warszawa
[Menadżer Floty] Ford Mustang GT V8 5.0 - końska dawka emocji
  •  image
  •  image
  •  image
  •  image
[Pierwsza jazda] Test Infiniti Q30
[Fotorelacja] Motor Show 2016

Aktualności