[TEST] Jaguar XF Sportbreak – koci podróżnik

Samochody typu kombi coraz częściej wypierane są przez SUV-y. Jednak Jaguar, mimo, że wprowadził kolejny podniesiony model do oferty, nie zapomniał również o kombiakach. Po latach postanowił jeszcze raz zaryzykować i zaproponować swoim klientom auto z dodatkowymi litrami bagażnika.

Niegdyś auta typu kombi były bardzo cenione na rynku. Teraz preferencje się zmieniły i coraz częściej zamiast kombiaka wybierane są SUV-y. Ten trend, na szczęście, nie jest na tyle silny, aby spowodował zaprzestanie prac nad nowymi wersjami pojazdów z przestronniejszym tyłem. Najlepszym tego przykładem jest Jaguar, który w ostatnim czasie wprowadził do oferty model XF w wersji kombi.

Zgrabna linia

Jest to jedno z ładniejszych aut typu kombi na rynku. Ma dobrze narysowaną linię boczną, która przyciąga spojrzenia. Przede wszystkim, mimo stylistycznego ujednolicenia całej gamy, ta odmiana nie została zrobiona na siłę. Widać, że projektanci mieli wizję i wykonali dobrze swoją pracę.

Z tylu nie mamy co oczekiwać rewolucyjnych kształtów. Są one nieco bardziej obłe w stosunku do tego co jest oferowane z przodu. Jednak ogólnie nie jest to rażące. Jeżeli chodzi o takie elementy, jak np. światł,a to są one praktycznie identyczne z tym co jest w wersji Limusine.

Warto też podkreślić, że Jaguar nie ma łatwego zadania, ponieważ musi przebić się w gronie dość mocnej konkurencji. Jednak dzięki temu projektowi ma na to szanse.

Ujednolicone wnętrze

We wnętrzu nie mamy co liczyć na jakiekolwiek zmiany, wersja kombi posiada dokładnie takie samo wnętrze, jak we wcześniej oferowanej limuzynie. Mimo to, warto wspomnieć, że przy wyborze brązowej skóry nikt nie powinien się zawieźć. W takiej konfiguracji środek wygląda naprawdę okazałe i prestiżowo. Do tego Jaguar w końcu zaczął zwracać większą uwagę na wykończenie. To widać po zastosowanych materiałach. Śmiało można powiedzieć, że z każdym modelem jest coraz lepiej.

Jeżeli chodzi o różnice we wnętrzu, to tak naprawdę pojawiają się one z tyłu. Pasażerowie drugiego rzędu siedzeń mają więcej przestrzeni nad głowami. Do tego zwiększony został bagażnik. Przy rozłożonych siedzeniach ma on objętość 565 litrów. Z kolei jak złożymy fotele, to przestrzeń zwiększa się do 1675 litrów.

Opłacalne serce

W testowym egzemplarzu do napędu posłużył dwulitrowy silnik o mocy 250 KM i 365 Nm maksymalnego momentu obrotowego. W połączeniu z tylnym napędem oraz 8-biegową skrzynią ZF, daje całkiem dużo radości z jazdy. Na co dzień można mieć wrażenie, że jest to udomowiony kot ze spiłowanymi pazurami. Jednak to tylko pozory, ponieważ po przełączeniu trybu na Dynamic, szybko okazuje się, że nie jest on już taki spokojny i potrafi miło zaskoczyć.

Nie jest to może demon prędkości, ale z pewnością nie można odmówić mu dynamiki. Pierwszą setkę osiąga po 7,1 sekundy, a maksymalnie rozpędza się do 241 km/h. Mimo że pod maską pracuje benzynowy silnik, to jest on stosunkowo oszczędny. W mieście spokojnie można osiągnąć wyniki na poziomie 10 l/100 km, a przy małym natężeniu ruchu nawet minimalnie poniżej tej wartości. W trasie są to granice 7 l/100 km przy spokojnej jeździe. To pokazuje, że nawet Jaguar potrafi być w miarę ekonomiczny.

Prowadzenie

Co ciekawe najsłabszą stroną tego auta jest prowadzenie. Przede wszystkim układ kierowniczy jest przeciętnie precyzyjny. Nieco lepiej jest w trybie Dynamic, jednak cały czas pozostawia nieco do życzenia. Kolejną kwestią jest zawieszenie. Jest ono dość twardo zestrojone, niezależnie od włączonego trybu. Mnie osobiście to nie przeszkadza, ale w aucie tego pokroju powinien być większy zakres regulacji. Zwłaszcza, że nie zawsze mamy ochotę znosić twardość zawieszenia.

Ceny

Ceny XF Sportbrake rozpoczynają się od 199 900 zł. Jednak za te pieniądze nie możemy spodziewać się cudów. Podstawową odmianę stanowi wersja Pure z dwulitrowym silnikiem Diesla o mocy 163 KM. Jak ktoś wolałby benzynę, to musi wydać minimum 267 700 zł. A to dopiero początek. Gdy tylko przebrniemy przez długą listę opcji szybko cena wzrośnie.  Najlepszym tego dowodem jest egzemplarz testowy, który został wyceniony na 343 130 zł, a nie jest to koniec możliwości. Na liście opcji zostało jeszcze wiele niezaznaczonych pól. Dla przykładu – można jeszcze dokupić wiele asystentów jazdy, większe koła, bardziej rozbudowane sterowanie fotelami, czy lepszy zestaw audio.

Podsumowanie

Mamy wrażenie, że Jaguar przy projektowaniu tego samochodu postarał się bardziej niż przy innych modelach. Można zaryzykować stwierdzenie, że ten model w wersji kombi i z benzynowym dwulitrowym silnikiem jest najlepszym obecnie oferowanym samochodem w gamie. Łączy w siebie wszystko to, co powinno mieć rodzinne kombi segmentu E.

 

Wybrane dane techniczne Jaguara XF Sportbrak
Typ nadwozia Kombi
Wymiary (dł./szer./wys.) 4954/1987/1496 mm
Rozstaw osi 2960 mm
Masa własna/maksymalna ładowność 1789/501 kg
Objętość bagażnika 565/1675 l
Silnik Benzynowy, R4, turbodoładowany
Norma emisji spalin Euro 6
Średnia emisja CO2 155 g/km
Objętość skokowa silnika 1998 cm3
Moc maksymalna 250 KM przy 5500 obr/min
Maks. moment obrotowy 365 Nm w zakresie 1200-4500 obr/min
Rodzaj skrzyni biegów/liczba biegów Automatyczna, 8-biegowa
Napęd RWD
Prędkość maksymalna 241 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 7,1 s
Cena wersji podstawowej 199 900 zł
Cena wersji testowej 267 700 zł

 

Galeria

Wideo

III Międzynarodowe Targi EkoFlota: Innowacje, Ekologia, Mobilność – podsumowanie
The best of Poznań Motor Show 2018
[Genewa Motors Show 2018] Nissan IMx KURO i Nissan LEAF
The best of Geneva International Motor Show 2018
  •  image
  •  image
  •  image
  •  image
[Pierwsza jazda] Test Infiniti Q30
[Fotorelacja] Motor Show 2016

Aktualności