[TEST] Citroen C3 Aircross – zadziwiający fenomen

Propozycje marek motoryzacyjnych zaczynają się coraz bardziej do siebie upodabniać. W tym wszystkim ciężko znaleźć jakiś wyróżnik. Jest jednak auto, które choć nie zachwyca na pierwszy rzut oka, to jest jednym z popularniejszych w Europie. Na czym polega jego sukces?

Tekst i zdjęcia: Maciej Gis

Citroen C3 Aircross jest dla mnie fenomenem. Ten samochód w swoim absurdzie okazuje się być lepszy niż ktokolwiek mógłby zakładać. Potwierdzają to przede wszystkim wyniki sprzedaży za pierwszy kwartał 2019 roku. Pod względem wzrostów sprzedażowych w tym okresie był to numer 3. na Starym Kontynencie.

Jest to najlepsze świadectwo dla tego auta. Choć kształty, wyposażenie czy wykończenie pozostawiają nieco do życzenia, to jego popularność nie maleje. Citroen C3 Aircross – bohater tego testu – stał się ikoną współczesnego Citroena, podbijając serca klientów.

Pączek w miodzie

Stylistyka Citroena C3 Aircross nie jest oczywista. Tutaj panują obłe kształty, wysokie nadwozie oraz styl zarezerwowany włącznie dla samochodów z Francji. Z przodu są dzielone reflektory. Niżej znalazło się miejsce na światła główne, a w wyższej części (okolice maski) wkomponowano z kolei światła do jazdy dziennej oraz kierunkowskazy. Jest to ciekawy zabieg designerski, jednak nie każdemu może przypaść do gustu.

Z tyłu podobnie jak w przypadku C3, kontynuowana jest obła stylistyka. Dużą wartością dodaną są wysoko podniesione zderzaki w czarnym kolorze ze srebrnymi wstawkami. Sprawia to, że auto wygląda okazalej i pojęcie corssovera zaczyna mieć w tym przypadku pozytywne znaczenie.

Komfortowe wnętrze

Wnętrze nowego C3 Aircrossa jest przede wszystkim przestronne i wygodne. Mimo że jest to teoretycznie auto z segmentu C, to wygodnie mogą w nim podróżować cztery osoby. Dużą zaletą są obszerne siedzenia przednie. Można powiedzieć, że są to wygodne fotele, a nie standardowe siedziska, jakie do tej pory stosowano. Nie mają one praktycznie żadnego podparcia bocznego, ale za to oferują na tyle komfortu, że przejechanie długiej trasy nie powoduje większego zmęczenia. Kierowca dodatkowo może skorzystać z podłokietnika, zintegrowanego z oparciem, co jest przydatnym rozwiązaniem w codziennej eksploatacji.

Nieco gorsza ergonomia została zachowana w przypadku deski rozdzielczej. Przez wrzucenie większości funkcji i ustawień w ciekłokrystaliczny, dotykowy wyświetlacz, obsługa wszystkich podzespołów została nieco utrudniona. Najgorszy jest fakt, że ergonomia obsługi systemu nie jest zbyt dobra. Jest tam wiele funkcji, ale za to pochowanych. Najbardziej przeszkadza, przynajmniej dla mnie, fakt sterowania nastawami klimatyzacji również przez wspominany system multimedialny. Jest to uciążliwe, ponieważ zanim system się uruchomi to chwilę trwa. Ta zwłoka jest denerwująca zwłaszcza przy skrajnych temperaturach zewnętrznych.

Ma być praktycznie

W crossoverach poza poniesionym zawieszeniem liczy się jeszcze ich praktyczna strona. W C3 Aircross do dyspozycji jest bagażnik o objętości 410 litrów. W razie konieczności bez większych problemów zmieszczą się dwie walizki kabinowe oraz dodatkowe przedmioty. Po złożeniu oparć przestrzeń zwiększa się ona do 1289 litrów. Jest ona wykraczająca na codzienne potrzeby.

C3 Aircross zbudowany jest na tej samej platformie co klasyczne C3. Jednak to właśnie w małym crossoverze marki jest więcej miejsca. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że mogłaby to być ciekawa alternatywa dla rodziny z jednym dzieckiem. Gabaryty, oferowana przestrzeń we wnętrzu oraz przestrzeń ładunkowa pozwalają na spokojne przewiezienie wózka i nieco bagaży.

Cennik

„Uterenowiona” C3-ka otwiera cennik kwotą 62 550 zł. Do wyboru są cztery standardy wyposażenia: LIVE, FEEL, SHINE oraz ORIGINS. Jak łatwo się domyślić wstępna cena dotyczy podstawowej wersji. Pod względem jednostek napadowych to dostępne są jak na razie tylko dwa silniki. Jeden z nich to diesel 1.5 BlueHDi o mocy 100 KM (ceny od 70 850 zł) oraz benzynowy 1.2 PureTech o mocy 110 KM. Oba silniki współpracują z 6-biegową przekładnią manualną albo w przypadku diesla również automatyczną o 6-przełożeniach.

Podczas testów miałem okazję zapoznać się z autem napędzanym jednostką benzynową o mocy 110 KM, zsynchronizowaną z 6-biegową skrzynia manualną. Jest to zestaw, który wystarcza do spokojnej jazdy, szczególności w warunkach miejskich. Jednak podczas jazdy w trasie odczuwalna jest momentami mała moc oraz że jest to downsizngowany silnik. Do tego zestawu jest jeszcze miękko zestrojone zawieszenie co powoduje, że auto przy mocniejszym wietrze buja się na każdą stronę niczym galareta.

Reasumując

Mimo że ten samochód, jak każdy, posiada wady to jego zalety w postaci komfortu jazdy czy pakowności przewyższają niedociągnięcia związane choćby z jego charakterystyką zawieszenia. Jest to w pewnym stopniu fenomen, ponieważ ten Citroen jest jednym z lepiej sprzedających się modeli na rynku europejskim. Widać klienci pokochali to auto nie tylko za nietuzinkowy wygląd, ale chyba też za jego odmienność od tego co teraz oferowane jest na rynku. To duża zaleta biorąc pod uwagę proces ujednolicania gam modelowych.

 

Wybrane dane techniczne Citroena C3 Aircross 1.2 PureTech 110 KM
Typ nadwozia Crossover, 5-drzwowy
Wymiary (dł./szer./wys.) 4155/1756/1630 mm
Rozstaw osi 2604 mm
Masa własna/maksymalna ładowność 1159/621 kg
Objętość bagażnika/ładowność 410–1289 l
Silnik Benzynowy, 3-cylindrowy, turbodoładowany
Norma emisji spalin Euro 6.2
Średnia emisja CO2 109 g/km
Objętość skokowa silnika 1199 cm3
Moc maksymalna 110 KM przy 5750 obr/min
Maks. moment obrotowy 205 przy 1500 obr/min
Rodzaj skrzyni biegów/liczba biegów 6-biegowa manualna
Napęd Przedni (FWD)
Prędkość maksymalna 188 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 10,0 s
Cena wersji podstawowej 62 550 zł

Galeria