Škoda Fabia – czwarte wcielenie bestsellera

Czwarta generacja Fabii to jedna z najważniejszych w ostatnich latach premier producenta z Mladej Boleslav. Samochód został starannie wykończony, napędzają go nowoczesne, ekonomiczne silniki, a do tego jest jeszcze bardziej wygodny i praktyczny.

Od lat ten model czeskiego producenta zalicza się do najchętniej kupowanych w naszym kraju samochodów z segmentu B – zarówno wśród klientów indywidualnych, jak i instytucjonalnych. Pierwsza generacja Fabii, wprowadzona na rynek w 1999 r., była jednym z najlepiej sprzedających się pojazdów w swoim segmencie i znalazła 1,7 mln nabywców. Model drugiej generacji, który pojawił się w 2007 r., również przekroczył próg 1,7 mln sprzedanych egzemplarzy. Łącznie z trzecią generacją, która zadebiutowała w 2014 r., do klientów na całym świecie trafiło ponad 4,5 mln sztuk czeskiego bestsellera. Jest to więc drugi, po Octavii, najpopularniejszy model Škody. Do naszego testu trafiła topowa odmiana Fabii ze 110-konnym silnikiem i automatem DSG, w najwyższej wersji wyposażenia i nowym, naszym zdaniem idealnie dobranym do tego modelu, kolorze Pomarańczowy Phoenix.

Lepiej dopracowana

Nowa Fabia wygląda ładnie i zgodna jest z obecną stylistyką czeskiego producenta. Najlepiej prezentują się oczywiście bogato wyposażone egzemplarze, ale nawet w podstawowej wersji ten model jest wart zainteresowania. Może się podobać zarówno młodszym, jak i nieco starszym klientom. Dynamiczna linia nadwozia ma trochę agresywnych rys i dodatków, jednak to wciąż klasyczny miejski hatchback, który ma być przede wszystkim praktyczny i ekonomiczny. Smuklejsza karoseria, osłony podwozia, spojler z tyłu, nakładki na felgi i ruchome żaluzje w przednim zderzaku obniżyły współczynnik oporu powietrza z 0,32 do 0,28.

Konstrukcję Fabii oparto na modułowej platformie MQB-A0, którą wykorzystano już m.in. w Audi A1, Volkswagenie Polo i Seacie Ibiza. Dzięki temu jest większa od poprzedniczki – jej wymiary to: 4108 mm długości, 1780 mm szerokości i 1459 mm wysokości (Fabia III generacji mierzyła odpowiednio: 3992 mm długości, 1732 mm szerokości i 1488 mm wysokości). Jest więc dłuższa, szersza i niższa. Większy jest również bagażnik – ma standardową pojemność 380 l, a po złożeniu oparć tylnej kanapy przestrzeń ładunkowa wzrasta do 1190 l (poprzedni model oferował odpowiednio 330 l i 1150 l). W bocznej ścianie bagażnika umieszczono specjalny schowek oszczędzający miejsce, który może zostać wyciągnięty tak, aby zabezpieczyć przewożone przedmioty. W standardzie auto wyposażono w 15-calowe obręcze stalowe, natomiast za 2500 zł możemy dokupić 15-calowe felgi aluminiowe. Aż 4500 zł musimy wydać, jeśli zdecydujemy się na 16 cali.

Simply Clever

Również wnętrze nowej Fabii prezentuje się znacznie ciekawiej niż było to w przypadku poprzedniczki. Na dobre wyszło zapożyczenie rozwiązań znanych z innych modeli Škody, w tym z nowej Octavii. Zastosowano tu wiele tapicerowanych elementów i naprawdę dobrej jakości, solidnie spasowane materiały. Kierowca nie siedzi już tak wysoko jak w poprzedniej Fabii, ale zachowana została dobra widoczność na wszystkie strony. Łagodne linie przeplatają się z prostymi rysami. Duży ekran dotykowy (standardowo 6,5 cala) ładnie wkomponowano w centralny obszar deski rozdzielczej, dzięki czemu nic nie wystaje i nie zasłania widoku. Wśród ciekawych stylistycznie dodatków są tu okrągłe nawiewy po bokach, dwuramienna kierownica czy ładnie wyprofilowane klamki. Z tyłu, w tunelu środkowym, znajdziemy nawiewy dla pasażerów. Smartfony można ładować indukcyjnie dzięki rozwiązaniu Phone Box.

Škoda słynie z rozwiązań Simply Clever, których nie zabrakło oczywiście również nowej generacji Fabii – mamy tu gniazdo USB-C w obudowie lusterka wstecznego (np. do podłączenia kamery pokładowej), siatkę pod półką bagażnika, składane oparcie prawego przedniego fotela czy kieszenie na smartfony w oparciach przednich siedzeń. Jest też schowana w drzwiach parasolka! To bardzo praktyczne dodatki.

Technologia aktywnego cylindra

Pod maską egzemplarza testowego pracowała jednostka 1.0 TSI o mocy 110 KM, zestawiona z 7-biegową przekładnią DSG. Ten silnik z bezpośrednim wtryskiem wyposażono w powlekane plazmowo cylindry, które zastępują tuleje cylindrowe z żeliwa, co zmniejsza tarcie wewnętrzne. Obniża to zużycie paliwa, emisję CO2, a dzięki lepszemu rozprowadzaniu i odprowadzaniu ciepła w komorze spalania zmniejsza obciążenie termiczne silnika. Cienka, nanoszona proszkowo warstwa ma zaledwie 150 μm (0,15 mm). Producent zapewnia, że w połączeniu z opcjonalnym 50-litrowym zbiornikiem paliwa (zamiast standardowego 40-litrowego) Fabia z 3-cylindrowym silnikiem może pokonać nawet ponad 900 km (wg cyklu WLTP).

Zapewnia przy tym niezłe osiągi. Na rozpędzenie się od 0 do 100 km/h potrzebuje 9,6 s, ale poza samym startem okazała się dynamiczna, a automat dobrze dobierał biegi, pracując szybko i płynnie. System start-stop mógłby nieco szybciej odpalać silnik (za każdym razem słychać chwilę pracy rozrusznika), za to spalanie jest całkiem przyzwoite – od około 5,2 l/100 km w trasie po około 8 l w mieście i na autostradzie. Na pochwałę zasługuje też praca zawieszenia. Jest udanym kompromisem między komfortem tłumienia nierówności, a precyzją prowadzenia. Dobrze wybiera niedoskonałości nawierzchni – sprawnie i bez hałasu niweluje wstrząsy. Zbyt szybki przejazd przez progi zwalniające powoduje większy dyskomfort.

Auto daje sporo przyjemności z jazdy. Jest zaskakująco komfortowe, zwrotne, prowadzi się stabilnie i dobrze wyciszone, które trudno znaleźć w wielu modelach nawet z wyższego segmentu. Warto wspomnieć, że w ofercie tego modelu nie znajdziemy silników wysokoprężnych.

Ceny

Za podstawową wersję Fabii (Active) zapłacimy 62 tys. zł, natomiast testowany najdroższy model w wersji Style z silnikiem 1.0 TSI/110 KM, 7-biegową skrzynią automatyczną DSG i bogatym wyposażeniem kosztuje od 81 350 zł. Ma wszystko, co najpotrzebniejsze, a do tego mnóstwo rozsądnie wycenionych opcji. Nowości zastosowane w nowej Skodzie Fabii nie zmieniły jej charakteru, ale sprawiły, że auto stało się bardziej nowoczesne od poprzedniczki, a do tego prezentuje się atrakcyjniej pod względem stylistyki nadwozia. Jest też bardziej bezpieczna, komfortowa, przestronna i ma większy bagażnik. Ma również niezłą dynamikę oraz dopracowane zawieszenie. Są atuty, dzięki którym nowa generacja Fabii może powtórzyć rynkowy sukces poprzednich generacji.

Tekst i zdjęcia: Jolanta Stypułkowska

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.