Mitsubishi Space Star w wydaniu specjalnym

Do naszego testu redakcyjnego trafiło Mitsubishi Space Star w wersji Insport. Wyróżniała się ona dodatkami stylistycznymi, ale to wciąż prosta konstrukcja, co dla wielu klientów jest oczywiście dużą zaletą.

Najnowsze miejskie Mitsubishi ma nieco zmienioną maskę, wloty powietrza i inną atrapę chłodnicy. Trzecia odsłona japońskiego malucha to też większe reflektory przednie oraz przeprojektowane lampy tylne, wyposażone w postojowe światła LED. Po modernizacji ten samochód wygląda zgrabniej, szczególnie w usportowionej wersji Insport. Ten topowy wariant charakteryzuje się stylizowanymi na włókno węglowe elementami, m.in. na progach oraz przednim i tylnym zderzaku. W porównaniu z wersją bazową wyróżnia się też 15-calowymi felgami aluminiowymi i chromowaną końcówką układu wydechowego, schowaną za zderzakiem.

Budżetowe rozwiązania

Wsiadając za kierownicę Space Stara, nie mamy wątpliwości, że to samochód budżetowy. Świadczą o tym chociażby plastiki użyte do wykonania kokpitu czy boczków drzwi. Kierownica ma tylko regulację wysokości. Dla wielu klientów zaletą mogą być: zestaw analogowych zegarów (obrotomierz i prędkościomierz) czy fizyczne przyciski do sterowania. System bezkluczykowego dostępu mamy tylko w topowej wersji – w pozostałych klasyczny autopilot i stacyjka rozrusznika silnika. Na środku deski rozdzielczej znajduje się 7-calowy ekran dotykowy, współpracujący w miarę płynnie z systemami Android Auto lub Apple CarPlay. Multimedia (Sony) sprawiają wrażenie, że są niezależnym bytem – przypomniał się nam zdejmowany panel przedni radioodbiorników sprzed lat.

Zaletą Space Stara jest regulacja wysokości fotela kierowcy. Służy do tego pokrętło, ale bez większych problemów znajdziemy wygodną pozycję za kierownicą. Między fotelami jest otwarta konsola bez żadnych schowków, w przedniej części znajdziemy port USB i dwa miejsca na napoje, a w tylnej umieścimy kolejny napój. W drugim rzędzie siedzeń w miarę wygodnie podróżować może 2 pasażerów. W żadnej wersji czy opcji nie ma rozkładanego podłokietnika. Nad drzwiami brakowało nam uchwytów, a z tyłu foteli przednich – kieszeni.

Bazowa pojemność bagażnika to 235 l plus wnęka na koło zapasowe, a po złożeniu oparcia kanapy, dzielonego 60:40, uzyskamy 912 l. Przestrzeń bagażową oświetla jedna lampka. Brakuje tu jednak elementów, takich jak uchwyty na siatkę z drobnymi zakupami czy linki zabezpieczające przewożone przedmioty.

Jazda

Pod maską Mitsubishi Space Stara pracuje 3-cylindrowy silnik 1.2 MIVEC o mocy 80 KM, zestawiony z przekładnią automatyczną CVT. Pozwala to na rozpędzenie auta od 0 do 100 km/h w 13,5 s, maksymalnie pojedziemy 173 km/h, a średnie zużycie paliwa wg danych producenta to 5,6 l/100 km. W rzeczywistości ta jednostka napędowa w mieście zużywa minimum 6 l, ale jest bardzo podatna na przyspieszenie – jeśli wciśniemy gaz w podłogę, zapotrzebowanie na paliwo wzrośnie nawet do przeszło 11 l/100 km! Ponadto przy szybszej jeździe w samochodzie jest głośno. Jednak w środowisku miejskim, do którego Space Star został stworzony, zarówno pod względem osiągów, jak i właściwości jezdnych na pewno się sprawdzi. Jest bardzo zwrotny i łatwy w manewrowaniu, ale jeśli ktoś np. podczas parkowania nie czuje się zbyt pewnie, może dokupić kamerę cofania.

 

Warto wspomnieć, że przekładnia CVT, poza standardowymi, ma jeszcze przełożenie L – producent twierdzi, że służy do podjazdu lub zjazdu ze stromego wzniesienia przy niewielkiej prędkości. Podczas normalnej jazdy nie polecamy – usłyszymy zgrzyt, wycie silnika i możemy zaszkodzić skrzyni biegów.

Bardziej bezpieczny

W kwestii bezpieczeństwa trochę się zmieniło. W tej wersji zadebiutowały m.in. system autonomicznego hamowania awaryjnego przed przeszkodą z funkcją wykrywania obecności pieszych, alarm niezamierzonego przekroczenia linii wybranego pasa ruchu oraz czujnik automatycznej zmiany świateł (mijania-drogowe-mijania). Warto dodać, że te rozwiązania znajdziemy tylko w wersji z topowym wyposażeniem (Instyle). W standardzie tego modelu jest m.in. sześć poduszek powietrznych i system wspomagania ruszania pod górę. Mitsubishi nie daje zbyt dużego wyboru opcji.

Cena

Aktualnie Space Star jest najmniejszym modelem w ofercie Mitsubishi. Pozycjonowany jest na pograniczu segmentów A i B. Za podstawową wersję Entry zapłacimy od 38 990 zł, więc to jedna z najtańszych propozycji na rynku. Opcja Inform Plus jest droższa o 8500 zł. Wersja Invite przekracza tę granicę to koszt niespełna 48 tys. zł. Od tego poziomu dostępna jest przekładnia CVT, ale cena wzrasta wówczas do 57 490 zł. Topowa Instyle, droższa o blisko 10 tys., oferowana jest wyłącznie z automatem. Testowanej przez nas wersji specjalnej Insport (58 990 zł plus dopłata 1900 zł za lakier piaskowy) nie znajdziemy już w ofercie.

Kolejny lifting Mitsubishi Space Stara nie przyniósł zbyt wielu zmian. Nadal pozostaje w tyle za konkurencją pod względem innowacji technologicznych, ale wiele osób wciąż potrzebuje auta prostego i taniego, bez zaawansowanych, trudnych w obsłudze systemów. Jest to więc atut, bo pewnie wkrótce nie będzie już na rynku takich samochodów.

Tekst i zdjęcia: Jolanta Stypułkowska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.