Mazda MX 30 – elektryk do miasta

Konstruktorzy Mazdy świadomie zrezygnowali z rywalizacji o duży zasięg i zainstalowali baterie o pojemności 35,5 kWh, tłumacząc to faktem, że ślad węglowy i emisję CO2 samochód generuje nie tylko podczas jazdy, ale też w procesie produkcji. Postawili za to na komfort, innowacje i niebanalny design.

Mazda MX 30 to jedno z lepiej sprzedających się aut elektrycznych w Polsce. Z raportów sprzedaży wynika, że spośród 222 egzemplarzy sprzedanych w 2020 r., aż 63% trafiło do flot firmowych. Ten model zaprojektowany został oczywiście w duchu filozofii Mazdy – Kodo (Dusza ruchu). Widać to m.in. w charakterystycznym pasie przednim, tylnym i kształcie reflektorów LED-owych, dostępnych w standardzie. Bryła nadwozia, osadzona na 18-calowych alufelgach, jest zwarta i dość masywna, ale lekkości dodaje jej opadająca linia dachu w stylu coupé. Elektryczna Mazda MX-30 to kompaktowy crossover, który z zewnątrz nawiązuje do modeli CX-3 oraz 3 i robi naprawdę dobre wrażenie. W tym przypadku inżynierowie zdecydowali się jednak na nietypowe rozwiązanie – tylne drzwi otwierają się przeciwstawnie, co ułatwia wsiadanie i wysiadanie z auta. Wymiary elektrycznej Mazdy to 439,5 cm długości, 179,5 cm szerokości (bez lusterek) i 155,5 cm wysokości, a rozstaw osi wynosi 265,5 cm. Standardowo pojemność bagażnika wynosi 366 l, a po złożeniu oparć tylnej kanapy uzyskamy 1171 l.

Wnętrze z recyklingu

Jak przystało na samochód ekologiczny, niektóre materiały użyte do wykończenia wnętrza wykonane zostały surowców pochodzących z recyklingu, np. tworzywo sztuczne w boczkach drzwi z recyklingu butelek PET. Wszystkie elementy są dobrej jakości i przyjemne w dotyku. Już w standardowej wersji kierownica obita jest skórą. Środkową „pływającą” konsolę ozdobiono atrakcyjnie wyglądającym korkiem, pozyskanym bez ścinania drzew, co nawiązuje do początków działalności Mazdy jako firmy produkującej ten właśnie surowiec. Mamy tu ekran dotykowy do obsługi klimatyzacji, a powyżej centralny wyświetlacz o przekątnej 8,8 cala – oba szybko reagują na dotyk. System multimedialny Mazda Connect działa sprawnie, jest kompatybilny z Apple CarPlay oraz Android Auto i prosty w obsłudze. Kierowca bez problemu znajdzie dla siebie najwygodniejszą pozycję, zasiadając w wygodnym, lekko profilowanym fotelu. Tylna kanapa przypomina nieco… domową sofę i mogą tam podróżować nawet trzy osoby. Jest tu sporo wygodnych schowków, kieszeni, a także miejsce na małą torebkę przed „pływającą” kolumną środkową.

Innowacyjny napęd

Pod maską Mazdy MX-30 pracuje elektryczny silnik e-Skyactiv o maksymalnej mocy 145 KM, generujący 270 Nm maksymalnego momentu obrotowego, zestawiony z jednobiegową przekładnią redukcyjną. Litowo-jonowe akumulatory o pojemności 35,5 kWh, ważące 310 kg, pozwalają na pokonanie maksymalnie 200 km w cyklu mieszanym (według WLTP). Mazda podkreśla, że świadomie nie bierze udziału w rywalizacji o pojemność baterii i maksymalny możliwy zasięg. Z wyliczeń koncernu wynika, że mniejsza bateria przekłada się na bardziej ekologiczny proces produkcji (niższa emisja CO2), a zasięg na poziomie ponad 250 km w cyklu miejskim pozwala np. na dojazdy do i z pracy przez 5 dni w tygodniu. Od 0 do 100 km/h MX-30 przyspiesza w niespełna 10 s i osiąga maksymalną prędkość 140 km/h (ograniczoną elektronicznie). Według danych producenta średnie zużycie energii w cyklu mieszanym to 19 kWh/100 km, nam jednak wyszło nieco więcej – powyżej 21 kWh/100 km. Jeśli skorzystamy z szybkiej ładowarki ze złączem CSS (50 kW), baterię naładujemy do 80% w 30-40 min, natomiast ładowanie do 100% prądem zmiennym o mocy 6,6 kW zajmuje ok. 5 godz.

Za kierownicą

Podróż Mazdą MX-30 jest przyjemna i komfortowa. Wszystko tu działa szybko i sprawnie – precyzyjny układ kierowniczy, harmonijnie zestrojone zawieszenie, skuteczne hamulce. Samochód dobrze się prowadzi, jest zwrotny i przewidywalny, również podczas szybkiego pokonywania zakrętów. Łopatkami przy kierownicy można wybrać jeden z trybów rekuperacji energii elektrycznej – najniższy stopień pozwala zachować pożądaną prędkość po zdjęciu nogi z gazu, a najwyższy umożliwia kontrolę nad autem w zasadzie tylko pedałem gazu. Nikogo chyba nie dziwi, że w elektryku panuje cisza, ale ta cisza jest wyjątkowa, bo samochód wyciszono tak dobrze, że nawet przy prędkościach autostradowych niemal nie słychać szumów z zewnątrz. Mogliśmy więc docenić jakość systemu audio firmy Bose, w który wyposażony był testowy model. Ciekawym rozwiązaniem jest syntetyczny dźwięk silnika, który dobrze oddaje wrażenie szybkości jazdy.

Auto nie dla każdego

Elektryczny model japońskiego producenta już w standardzie został bogato wyposażony w nowoczesne technologie. Na pokładzie znalazły się m.in. nowoczesny zestaw multimedialny z nawigacją i cała gama asystentów pracy kierowcy. Już w podstawowej wersji Kai (od 142 900 zł) oferowane są systemy: zwiększania przyczepności pojazdu, wspomagający ruszanie na wzniesieniu, rozpoznający znaki ograniczenia prędkości, wspomagający utrzymanie pojazdu w pasie ruchu, monitorowania martwego pola, monitorowania ruchu poprzecznego przy cofaniu, wykrywający znużenie kierowcy, aktywny tempomat, czujniki parkowania tylne i przednie, kamera cofania, klimatyzacja automatyczna. Do wyboru mamy jeszcze trzy wyższe wersje wyposażenia: Kanjo (od 145 900 zł), Hikari (od 151 900 zł) i Enso (od 156 900 zł), które w standardzie oferują m.in. przednie matrycowe światła LED i bogatszy zestaw systemów asystujących.

Naszym zdaniem jest to samochód stworzony niewątpliwie z myślą o użytkowaniu w mieście, o czym świadczy chociażby zasięg mniejszy niż u konkurencji. Potwierdza to Piotr Nowak, dyrektor sprzedaży Mazda Motor Poland, który precyzyjnie określa klientów tego właśnie modelu: „To samochód zaprojektowany jako drugi pojazd w rodzinie, przeznaczony do codziennych dojazdów do pracy w obrębie miejskiej aglomeracji i ładowania z własnego gniazdka w garażu, więc naszą ofertę skierowaliśmy przede wszystkim do mieszkańców podmiejskich domów jednorodzinnych”.

W Europie Mazda MX-30 oferowana jest wyłącznie z napędem elektrycznym, natomiast poza Starym Kontynentem – również w wersji z benzynowym silnikiem Skyactiv-G, wspieranym przez układ mild hybrid. Podsumowując, elektryczny crossover Mazdy robi dobre wrażenie, jest przyjazny dla podróżujących i środowiska, a jego stylistyka pozostaje spójna z ekologicznym napędem. Z powodzeniem łączy ładną linię nadwozia coupé z wyrazistym charakterem SUV-a. Ciekawi jesteśmy, jakie będą kolejne elektryki z logo Mazdy, bo producent z Hiroshimy zdradza, że w przyszłym roku mają się pojawić trzy nowe modele. Zatem czekamy!

Tekst i zdjęcia: Jolanta Stypułkowska

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.