Honda Jazz e:HEV – niebanalny mieszczanin

Aktualnie oferowana Honda Jazz w porównaniu z poprzedniczką jest bardziej nowoczesna, ma na swoim pokładzie więcej elektroniki, ale podstawowa różnica jest taka, że możemy ją kupić wyłącznie z napędem hybrydowym. W testowanej wersji Executive kosztuje przeszło 106 tys. zł. Czy warto?

Model Jazz przyciąga uwagę niebanalnym wyglądem i wyróżnia się spośród zaprojektowanych zachowawczo konkurentów. Podobnie jak poprzednicy ma jednobryłową sylwetkę. W porównaniu z 3. generacją rozstaw osi pozostał bez zmian, długość zwiększyła się o 16 mm, a nadwozie obniżono o niemal 24 mm. Sylwetka Jazza stała się bardziej dynamiczna, a większy kąt pochylenia przedniej szyby przyczynił się do zmniejsza oporów powietrza, mimo, iż jego bryła przypomina mikrovana.

Estetyka i funkcjonalność

We wnętrzu czuliśmy się bardzo dobrze. Jest przestronne, funkcjonalne i przemyślane. Spośród konkurencji w segmencie B Jazza wyróżnia duża ilość miejsca dla pasażerów z tyłu oraz praktyczny system składania siedzeń Magic Seats. Fotele przednie z podparciem lędźwiowym zapewniają komfort. Charakterystyczna dwuramienna kierownica wygodnie leży w dłoniach, a także ma zmieniony kąt pochylenia i zakres regulacji, dzięki czemu każdy kierowca łatwo znajdzie dla siebie optymalną pozycję. Mamy tu wiele praktycznych schowków, w tym 2-częściowy schowek przed pasażerem, miejsce na telefon i uchwyty na kubki przy kratkach nawiewu. Zabrakło natomiast podświetlenia lusterek w osłonach przeciwsłonecznych. Ciekawie wygląda deska rozdzielcza, składająca się z dwóch ciekłokrystalicznych wyświetlaczy. 7-calowy ekran zegarów wyświetla wiele informacji z komputera pokładowego, np. zużycie paliwa, przepływ energii między silnikami, akumulatorem i kołami, dane z nawigacji czy radia. Wyświetlacz o przekątnej 9 cali, obsługujący nowy system multimedialny Hondy, szybko reaguje na dotyk, a kafelkowe menu obsługuje się intuicyjnie. Wnętrze jest praktyczne, wykończone materiałami dobrej jakości, funkcjonalne i uporządkowane. Dobrze, że dla najczęściej używanych funkcji pozostawiono analogowe przyciski i pokrętła. Co prawda ze względu na hybrydowe akumulatory kufer zmniejszył się o 50 l w porównaniu z poprzednikiem, ale 304 l to wciąż niezły wynik, biorąc pod uwagę fakt, że to segment B. Po złożeniu siedzeń uzyskujemy przestrzeń ładunkową 844 l z niewielkim garbem, ale nie zmienia to faktu, że bagażnik jest ustawny.

Japoński producent wyposażył nowego Jazza w wiele nowoczesnych systemów z zakresu bezpieczeństwa i wspomagających kierowcę. W standardzie mamy aż 10 airbagów (w tym poduszkę między przednimi fotelami), reflektory LED-owe zarówno z przodu, jak i z tyłu, klimatyzację automatyczną, system utrzymania pasa ruchu, wykrywania martwego pola czy adaptacyjny tempomat.

Nowoczesna hybryda

W skład nowego układu napędowego wchodzą dwa silniki elektryczne (109 KM), współpracujące z 1,5-litrowym silnikiem benzynowym i-VTEC (97 KM), akumulatora litowo-jonowego i innowacyjnej przekładni bezstopniowej e-CVT (z symulowanymi biegami). Łączna moc układu 109 KM jest wystarczająca – pozwala na rozpędzenie auta od 0 do 100 km/h w 9,5 s i osiągnięcie maksymalnej prędkości 175 km/h. Podczas jazdy po mieście dominuje jednostka elektryczna, a silnik spalinowy nie dołącza się zbyt często, co przekłada się na niewielkie zapotrzebowanie na paliwo (około 3,5-4 l/100 km). Przy hamowaniu generator zamienia energię kinetyczną w elektryczną i ładuje baterię. Ponadto, kiedy przekładnia ustawiona jest na B (tryb rekuperacji), zwiększa się siła hamowania silnikiem elektrycznym. System hybrydowy Hondy Jazz jest wyjątkowo oszczędny – Według WLTP zużycie paliwa w cyklu mieszanym to 4,6 l/100 km, a emisja CO2 104 g/km. W naszym teście wyszło 5,2 l benzyny na 100 km. Uważamy, że to świetny wynik, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że spora część naszego testu odbywała się na autostradzie, kiedy zapotrzebowanie na paliwo rośnie ze względu na brak przełożeń obniżających szybkości obrotowe silnika. Auto obsługuje trzy tryby jazdy: elektryczny (EV Drive), hybrydowy (Hybrid Drive), spalinowy (Engine Drive).

Za kierownicą

Podczas jazdy nowym Jazzem doceniliśmy przyjemność i lekkość prowadzenia – można odnieść wrażenie, że auto niemal płynie po drodze, a to nieczęsto zdarza się w modelach segmentu B. Zawieszenie zostało zestrojone dość twardo, dzięki czemu auto dobrze się prowadzi i jest stabilne również w zakrętach, ale za to odczujemy trochę nierówności. Bez zarzutu działa tutaj skrzynia e-CVT. Podczas normalnej jazdy jest naprawdę cicho, natomiast przy prędkościach autostradowych słychać pomruk silnika, ale i tak wyciszenie jest znacznie lepsze niż w innych autach z przekładnią tego typu. Zalety Jazza w mieście to, poza małym spalaniem, dobra widoczność z miejsca kierowcy i niewielki promień skrętu, dzięki czemu łatwo się nim manewruje nawet w zatłoczonych, wąskich uliczkach. Podsumowując, nowa Honda Jazz jest dynamiczna, ekonomiczna i zapewnia płynną, dość komfortową jazdę zarówno w mieście, jak i w trasie.

Za podstawową wersję tego modelu trzeba zapłacić minimum 93 900 zł, a ceny testowanej odmiany Executive rozpoczynają się od 105 900. To naprawdę dużo jak na niewielki, miejski samochód. Pora więc odpowiedzieć na pytanie, czy warto. Naszym zdaniem warto wziąć pod uwagę tę propozycję. W tym przypadku radzimy jednak wybrać bogatszą wersję wyposażenia, ponieważ stosunkowo niewiele dopłacamy za lepszy komfort. Pod względem ilości miejsca, funkcjonalności, prowadzenia i wyposażenia Jazz zdecydowanie pozytywnie wyróżnia się na tle konkurencji, a do tego dochodzi jeszcze naprawdę udany napęd hybrydowy, dzięki któremu auto jest bardzo ekonomiczne.

Tekst i zdjęcia: Jolanta Stypułkowska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *