Ford Focus Sedan 1.0 EcoBoost. Ciekawa propozycja

Ford Focus oferuje nie tylko szeroką paletę wersji nadwozia, ale także wyposażenia: od sportowej ST po uterenowioną Active. Do palety tego modelu dołączył niedawno sedan, który mieliśmy okazję przetestować.

Tym razem odwróćmy nieco kolejność opisywania samochodu i zacznijmy od wyposażenia, ponieważ producent deklaruje, że w porównaniu z poprzednikiem w tym modelu jest aż o 40% więcej systemów czuwających nad bezpieczeństwem i komfortem jazdy. Wszystkie znajdują się w pakiecie o nazwie Ford Co-Pilot 360.

Jedna wersja

Ford Focus Sedan występuje obecnie wyłącznie w odmianie Connected, wyposażonej standardowo m.in. w 16-calowe obręcze kół ze stopów lekkich, automatycznie włączane reflektory główne, reflektory LED-owe dla świateł mijania, halogenowe dla świateł drogowych, kamerę cofania, czujniki parkowania z przodu i z tyłu, system wspomagający utrzymanie pojazdu na pasie ruchu, przednie światła przeciwmgielne z funkcją doświetlania zakrętów, radioodtwarzacz z SYNC 3, DAB+ i nawigacją satelitarną czy klimatyzację manualną.

Tradycja z nowoczesnością

We wnętrzu mamy praktyczne rozwiązania, a obsługa wszystkich funkcji jest intuicyjna. Nie znajdziemy tu dotykowych paneli oraz przenoszenia wszystkich przycisków do systemu i na ekran dotykowy, ale dla wielu nabywców jest to zaleta. Wszystko znajduje pod ręką, na swoim miejscu. Na brak przestrzeni nie powinni narzekać zarówno pasażerowie z przodu, jak i na tylnej kanapie. Długość nadwozia to 4647 mm, co przekłada się także na pojemność bagażnika – standardowo mamy 511 l. Jakość wykończenia jest na przyzwoitym poziomie. Tworzywa w centralnej części kokpitu na ogół są miękkie i przyjemne w dotyku. Również schowki w boczkach drzwi wyłożono wykładziną. Szkoda tylko, że lusterka mają spory obszar martwego pola – warto spojrzeć w nie dwa razy, zanim zdecydujemy się wyprzedza ub zmienić pas ruchu.

Centralny wyświetlacz w topowej wersji ma 8 cali, a wszystkie funkcje możemy obsługiwać dotykowo lub głosowo. Ford mógłby dopracować nieco grafikę oraz obraz z kamery cofania. Zestaw wskaźników jest już cyfrowy. Zegary są czytelne, a ciekawy akcent to analogowe wskazówki, wskazania temperatury cieczy chłodzącej oraz stanu paliwa. Ponadto w Focusie mamy wyświetlacz przezierny, informujący między innymi o aktualnej prędkości, znakach drogowych czy aktywności systemu utrzymującej auto w pasie ruchu. Śmiało można powiedzieć, że to udane połączenie klasyki z nowoczesnością.

Napęd

Pod maską testowanego egzemplarza pracował silnik 1.0 EcoBoost o mocy 125 KM z momentem obrotowym na poziomie 170 Nm. To 3-cylindrowa jednostka benzynowa o przyzwoitej kulturze pracy i charakterystyce. To zasługa nie tylko dobrego wyważenia jednostki napędowej, ale również wyciszenia kabiny. Manualna skrzynia 6-biegowa pracuje precyzyjnie, skoki lewarka są krótkie, a każda zmiana biegu szybka. Oczywiście nie zaznamy tu sportowej jazdy, ale poruszanie się zarówno w mieście, jak i w trasie absolutnie nie jest męczące. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 10,2 s, a prędkość maksymalna to 200 km/h i to w zupełności wystarczy.

Według deklaracji producenta auto potrzebuje średnio około 5,4 l paliwa na 100 km. Osiągnięcie takiego wyniku w trasie, przy spokojnej jeździe, nie stanowi trudności. W mieście czy podczas dynamicznej jazdy autostradą potrzebuje natomiast około 7-7,5 l/100 km. Biorąc pod uwagę gabaryty i parametry silnika, to całkiem przyzwoite wyniki.

Wrażenia z jazdy i ceny

Tę odmianę Focusa warto pochwalić również za prowadzenie. Układ kierowniczy jest precyzyjny i odpowiednio reaguje na polecenia kierowcy. Zawieszenie zestrojono komfortowo, ale mimo to Focus dobrze radzi sobie z nawet szybszym pokonywaniem zakrętów. Nadwozie wychyla się minimalnie i wcale nie jest łatwo wyprowadzić je z równowagi. Nie ma też problemu z wyprzedzaniem poza miastem – przy 120 km/h na 5. biegu wciskamy pedał gazu i ciężarówkę zostawiamy za sobą.

Podstawowa odmiana Focusa Sedana to koszt 89 600 zł, natomiast za auto w testowanej wersji, z silnikiem 1.0 EcoBoost 125 KM, trzeba zapłacić około 90 400 zł. Opcjonalnie możemy je doposażyć m.in. w 17-calowe felgi (1550 zł) czy statyczne reflektory LED (3200 zł). Najdroższe jest panoramiczne okno dachowe, otwierane elektrycznie – 6200 zł. Trzeba przyznać, że ogólnie wersja Sedan prezentuje się całkiem atrakcyjnie.

Podsumowując, Ford Focus w wersji sedan zaskoczył nas dynamiką i sporą dawką przyjemności z jazdy. Jak na auto o tak małej pojemności silnika, świetnie sprawdza się w trasie, nie jest męczące, a do tego nie wykazuje zbyt dużego apetytu na paliwo. To ciekawa propozycja w ofercie Forda, naszym zdaniem odpowiadająca szczególnie na potrzeby klientów flotowych.

Tekst i zdjęcia: Jolanta Stypułkowska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.