[RAPORT] Wpływ Brexitu na polski przemysł

Choć mało kto wie jesteśmy liderem produkcji części do pojazdów.  Jesteśmy w tym względzie nieledwie potentatem. W końcu chyba nie ma w Europie pojazdu, w którym nie byłoby podzespołów z Polski. To dzięki temu sektorowi mamy około 8 proc. PKB i 10 proc. miejsc pracy w przemyśle. Niestety biorąc pod uwagę europejską sytuację, niedługo może się to zmienić.

Choć nie posiadamy własnego seryjnie produkowanego pojazdu, który podbiłby świat, to jesteśmy potentatem podzespołów do samochodów. Dobrym tego przykładem jest firma LG Chem, która w Biskupicach Podgórnych koło Wrocławia buduje największą w Europie fabrykę baterii litowych do aut elektrycznych. Co ciekawe to właśnie ten projekt zostanie dofinansowany przez rząd największym w historii grantem, opiewającym na 242,6 mln zł. W tej fabryce ma być produkowanych ok. 100 tys. baterii rocznie i będą montowane w Jaguarach, składanych na Słowenii.

Innym przykładem jest też niedługo rozpoczynająca się budowa Starion Poland, producenta obwodów do baterii. Z Kolei Kyungshin Cable podjął decyzję o stworzeniu fabryki wykonującej kable samochodem. Nie można też zapomnieć o fabryce Mercedesa, gdzie będą składane silniki. Dzięki tej inwestycji powstanie około 500 etatów z czego ok. 20 proc. będzie przeznaczone dla inżynierów oraz pracowników z wyższym wykształceniem.

Istotna gałąź gospodarki

To pokazuje jak bardzo rynek motoryzacyjny w Polsce jest rozwinięty i jak duże znaczenie ma to dla naszej gospodarki. Jest to druga co do wielkości gałąź przemysłu zaraz po branży spożywczej. Według raportu przygotowanego przez Agencję Rozwoju Przemysłu, PKO BP oraz Instytut Badań Rynku, Konsumpcji i Koniunktur wynika, że ten sektor jest odpowiedzialny za 8 proc. KPB Polski. Dodatkowo generuje 13 proc. eksportu i daje 10 proc. zatrudnienia w krajowym przemyśle.

Z roku na rok sektor ten coraz lepiej się rozwija. Przytaczając dane sprzedażowe, wynika, że wartość produkcji sprzedanej w 2016 roku opiewała na 135,6 mld zł. Natomiast w 2017 roku było to już 148,44 mld zł, co jest najwyższą wartością w historii.

Rozwój polskich firm

Wraz z rozwojem tego sektora motoryzacji, zyskują polskie firmy działające w tym zakresie. Największym producentem w kraju jest Boryszew. Jego działania w sektorze automotive zapewniają ponad połowę jego rocznych przychodów (6,3 mld zł).

Innym przykładem z naszego podwórka jest Exact Systems. To właśnie ta firma została wybrana przez GAZ (Gorkowskij Awtomobilnyj Zawod), jako autoryzowany dostawca usług kontroli jakości. Ta sama firma wcześniej rozpoczęła współpracę z fabryką pojazdów ciężarowych Mercedes-Benz Türk w Turcji.

Brexit a rynek

Niestety już niedługo mogą zacząć się ogólne problemy na rynku motoryzacyjnym. W wywiadzie Gazety Wyborczej z Jakubem Farysiem prezesem Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego czytamy: „Jeżeli wyobrazimy sobie, że do Wielkiej Brytanii wjeżdża tysiąc sto ciągników siodłowych z naczepą załadowaną częściami i podzespołami i że na jeden pojazd celnik przeznaczałby nawet tylko 5 min, to ile czasu zajmie kontrola celna ich wszystkich?”. To tylko niektóre z obaw jakie są stawiane podczas rozmowy. Poruszana jest też kwestia opłat celnych. Wystarczy, aby na samochody została przyjęta 10 proc. stawka cła, pojazdy ciężarowe 20 proc., a na części kilka proc. W efekcie samochody sprowadzane do Wielkiej Brytanii mogłyby podrożeć średnio nawet o tysiąc funtów. Do tego powstaje pytanie co z ogólnoeuropejskim uznawaniem świadectw homologacji? Jeszcze inną kwestią są europejskie normy emisji spalin. Po Brexicie nie wiadomo co się stanie i jakie czekają nas zmiany.

Dlatego istotne jest, aby wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej odbyło się w jak najbardziej kontrolowany i przewidywalny sposób. Jakby nie patrzeć nasz rynek części jest wart około 80 mld zł. W momencie tak zwanego twardego Brexitu może to się znacząco odbić na polskich firmach dla których Wielka Brytania jest znaczącym rynkiem zbytu.

Na chwilę obecną nie wiadomo, jak będzie dalej wyglądała sytuacja w Unii Europejskiej. W marcu 2019 roku może wszystko znacząco się zmienić. Prezes Aston Martina Andy Palmer oraz Ralf Speth szef firmy Jaguar Land Rover ostrzegają, że niekorzystnie sformułowana umowa odnośnie Brexitu może kosztować producenta (Jaguar) nawet 1,6 mld dolarów rocznie oraz dziesiątki tysięcy miejsc pracy.

Jak to będzie?

Na chwilę obecną jest dużo wątpliwości jak zmieni się europejski rynek po Brexicie. Scenariuszy jest parę w tym również te niekorzystne. Jednak, dopóki ostatecznie nie zostaną rozwiązane kwestie umowy wyjścia oraz dalszej współpracy Wielkiej Brytanii z Unią Europejską nie wiadomo, jak wpłynie to na sektor automotive. Możemy mieć nadzieję, że będzie to dobrze rozwiązanie i nie ucierpi na tym rynek, firmy oraz co najważniejsze pracownicy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *