Moda na e-mobilność

Napędy elektryczne zdobywają ogromną popularność na całym świecie. W Polsce również zainteresowanie e-mobilnością jest bardzo duże i wciąż rośnie. Kojarzy się ona przede wszystkim z autami elektrycznymi, jednak nie mniej dynamicznie rozwija się także rynek małych pojazdów elektrycznych, takich jak skutery, rowery, deskorolki i hulajnogi.

Tekst: Jolanta Stypułkowska

W ubiegłym roku rejestracja elektrycznych jednośladów (skutery elektryczne, hulajnogi elektryczne, elektryczne czterokołowce) wzrosła w Europie aż o 49%. Liczba zarejestrowanych sztuk już w pierwszym półroczu 2018 r. wyniosła 21 100.

Najchętniej wybierane były przez użytkowników elektryczne motorowery (14 150 szt.), elektryczne skutery i motocykle (5370 szt.), natomiast czterokołowców zarejestrowano jedynie 1580 szt. Największe rynki małych pojazdów elektrycznych to: Francja (5430 pojazdów, wzrost o 24,85%), Holandia (3890 pojazdów, +48,6%) oraz Belgia (3830 pojazdów, +62%). Polska znalazła się na 7. miejscu spośród 24 państw w zestawieniu, z wynikiem 732 szt. (wzrost aż o 300%). W roku bieżącym tendencja ta się utrzymuje. Trudno jednak powiedzieć, ile tego typu pojazdów jeździ po polskich drogach, ponieważ rejestrowana jest znikoma liczba elektrycznych jednośladów.

PROGNOZY

Z raportu firmy badawczej Global Market Insights wynika, że do 2024 r. wyłącznie rynek e-skuterów i e-hulajnóg ma wzrosnąć do 22 mld dol., a raport Grand View Research Inc. ocenia, że nawet do 30 mld dol. Zdaniem autorów na rozwój tego rynku mają wpływ m.in. rosnące ceny ropy, które motywują konsumentów do szukania alternatywnych – elektrycznych środków transportu, a także rządowe programy dofinansowujące zeroemisyjne pojazdy. Korzystają na tym nie tylko użytkownicy e-pojazdów, ale także ich producenci – głównie firmy chińskie i indyjskie. Rośnie sprzedaż tego typu urządzeń – ceny najtańszych deskorolek (hit komunijny w ostatnich latach) zaczynają się od kilkuset złotych, koszt e-hulajnogi to ok. 1,5-2 tys., a skutera (odpowiadającego skuterowi spalinowemu o pojemności silnika 50 cm 3 ) – ok. 5 tys. zł. Na polskim rynku szybko przybywa też firm oferujących wynajem na minuty elektrycznych skuterów i hulajnóg, które stały się bardzo modnym środkiem transportu, szczególnie w dużych miastach. Postanowiliśmy bliżej przyjrzeć się ofercie tych współdzielonych jednośladów elektrycznych, a szczególnie scooter sharingowi i hulajnog sharingowi.

E-SKUTERY

Elektryczne skutery to coraz popularniejsza alternatywa dla samochodu. Pozwalają uniknąć miejskich korków, a jednocześnie są przyjazne dla środowiska. Zanim jednak zdecydujemy się wypożyczyć lub nabyć e-skuter, musi- my wziąć pod uwagę kilka aspektów dotyczących w zasadzie wszystkich pojazdów elektrycznych. Kluczowy jest w tym przypadku zasięg. Jeśli pojazd rozładuje się w trasie, nie będzie łatwo znaleźć ogólnodostępne gniazdko elektryczne. Nieliczne specjalne stacje ładowania, dostępne np. w galeriach handlowych, znajdują się zazwyczaj w dużych miastach. Ponadto należy pamiętać, że e-skutery korzystają z ładowarek 230 V (nie obsługują szybkiego ładowania), dlatego całkowicie rozładowany skuter ładuje się min. 6 godz., a maksymalnie nawet ponad 10 godz. Zasięg e-skute- rów to ok. 30-45 km, a prędkość maksymalna wynosi ok. 40-50 km/h. Warto też wspomnieć, że nie powinniśmy się opierać na wskaźniku naładowania – to, co pokazuje, jest orientacyjne. Zasięg e-skutera można oszacować wyłącznie, ładując go do pełna i patrząc na kilo- metry przejechane od pełnego naładowania.

Przejechanie 100 km skuterem elektrycznym to koszt ok. 2,15-3,30 zł, czyli zdecydowanie mniej niż w przypadku jakiegokolwiek innego środka transportu (poza rowerem czy klasyczną hulajnogą). Zresztą, jeśli będziemy ładować e-skuter np. w miejscu pracy czy w galerii handlowej, nie poniesiemy kosztów. Pojazdy te nie wymagają wymiany oleju ani nie mają łańcucha. Poza żywotnością silnika i akumulatora trzeba będzie może jeszcze pomyśleć o wymianie opon.

JAK WYPOŻYCZYĆ E-SKUTER NA MINUTY?

Należy rozpocząć od ściągnięcia na telefon odpowiedniej aplikacji. Aby zarejestrować się w systemie, potrzebny jest skan dowodu osobistego albo prawa jazdy. Musimy też mieć internetowe konto bankowe, służące do wnoszenia przed- płaty. Kiedy mamy potrzebę skorzystania ze skutera, sprawdzamy w aplikacji, gdzie znajduje się najbliższy i udajemy się do niego (na dotarcie mamy 15 min). Uruchamiamy go przy pomocy aplikacji i jedziemy do celu. Na baterii można przejechać do 40 km. Skuter zostawimy w dowolnym miejscu (zgodnie z przepisami o ruchu drogowym) i czeka tam na kolejnego użytkownika. Jeśli w czasie jazdy bateria się rozładuje, zostawiamy pojazd i przesiadamy się na inny.

GDZIE I ZA ILE?

Wśród firm oferujących e-skutery na minuty warto wymienić:

Hop.City (dawniej JedenŚlad). Firma działa w Warszawie, Łodzi, Częstochowie, Trójmieście i Szczecinie. Cennik Hop.City jest taki sam w całej Polsce – w przypadku użytkowania okazjonalnego to 49 gr za 1 min jazdy plus 2 zł opłaty startowej. Można również wykupić abonament:

  • codzienny – 89 zł miesięcznie za 20 darmowych minut każdego dnia + 45 gr za każdą minutę po przekroczeniu limitu,
  • miejski – 59 zł miesięcznie za 100 darmowych minut miesięcznie + 39 gr za każdą minutę po przekroczeniu limitu.

Blinkee.city (firma oferująca także wy- najem elektrycznych hulajnóg, rowerów i samochodów) to operator działający już w wielu miastach w Polsce: Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu, Krakowie, Trójmieście, Łodzi, Bydgoszczy, Kielcach, Lublinie, Białymstoku i Koszalinie. Za minutę jazdy również zapłaci- my 69 gr, minuta postoju kosztuje 9 gr, maksymalna opłata całodzienna za korzystanie ze skutera to 89 zł. Dzień jazdy rozpoczyna się o godzinie 00.00 i trwa do 23.59. Pojazd można zmienić po rozładowaniu, a opłata maksymalna pozostaje taka sama.

Tyle samo zapłacimy za minutę jazdy i postoju, wypożyczając e-skuter od firmy Eco Share, działającej na terenie Poznania, Szczecina i Trójmiasta, jednak w tym przypadku opłata dzienna wyniesie mniej – 69 zł.

Wrocławska wypożyczalnia Go Scooter również liczy sobie 69 gr za minutę jazdy i 9 gr za minutę postoju. Najmniej, bo 49 gr za minutę, zapłacimy w Trójmieście za przejazd skuterami elektrycznymi od Yumi, a cały dzień będzie nas kosztował również 69 zł. Pojazdy dostępne w scooter sharingu to na ogół dwuosobowe skutery elektryczne, osiągające prędkość do 50 km/h. W wyposażeniu są kaski dla dwóch osób, a użytkownicy nie muszą się martwić o ładowanie skuterów.

E-HULAJNOGI

Hulajnogi elektryczne są ekologiczne, tanie w eksploatacji (koszt prądu do przejechania 100 km elektryczną hulaj nogą to jedynie ok. 50 gr!) i pozwalają na szybkie przemieszczanie się po mieście, bez korków – z prędkością ok. 25 km/h. Ponadto są obecnie bardzo modne – ich sprzedaż rośnie błyskawicznie.

Wybierając e-hulajnogę, warto wziąć po uwagę kilka aspektów. Oczywiście istotna jest dobra jakość wykonania i waga – najlepiej, żeby nie przekraczała 10 kg. Jeśli chodzi o koła, to najlepsze do codziennej jazdy są 8-calowe. Ważne też, aby hulajnoga miała amortyzację, przynajmniej przedniego koła, a najlepiej obu. Dla kompaktowego modelu standardem jest silnik o mocy 250 W. Jednym z ważniejszych kryteriów przy wyborze e-hulajnogi jest zasięg baterii, taki, aby potrzeba doładowania w ciągu dnia była raczej wyjątkiem niż regułą. Pełne ładowanie trwa od 2 do 8 godz., więc najlepiej byłoby mieć zapas energii na cały dzień, a doładować tylko w nocy. Poza swobodą użytkowania będzie to również korzystne dla trwałości baterii, które nie najlepiej tolerują rozładowywanie do końca. Można oczywiście kupić e-hulajnogę o parametrach zbliżonych np. do skutera, ale chyba ma to niewielki sens. Mamy bowiem w Polsce lukę prawną – hulajnóg, nie tylko elektrycznych, w ogóle nie ma w przepisach (więcej na ten temat w dalszej części artykułu). Nie powinny się poruszać po jezdni (bo nie są pojazdami dopuszczonymi do takie- go ruchu), ani po drodze rowerowej (to nie rower). Jeżdżą więc po chodnikach, stwarzając często niebezpieczeństwo dla pieszych.

Ogromną popularnością cieszą się obecnie e-hulajnogi na minuty. Niewątpliwe zalety hulajnog sharingu to dostępność tych e-pojazdów, małe rozmiary, dzięki czemu wcisną się wszędzie tam, gdzie nie wjedzie np. auto, a także brak ograniczenia związanego z popularnymi miejskimi bike sharingami. Dla miasta ta „bezstacyjność” to kłopot, z którym musiały się mierzyć już metropolie w Chinach, USA i Europie – walczyły z tego rodzaju systemami rowerowymi i górami rowerów zostawianymi przez użytkowników w miejscach publicznych.

Porzucone hulajnogi są sporym problemem naszych miast – utrudniają poruszanie się po chodnikach osobom niepełnosprawnym, szczególnie niewidomym i słabo widzącym. Walkę z niewłaściwym parkowaniem podjął Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie, który usunął już ok. 500 jednośladów z chodników. Może tak robić, jeśli operator ich nie uprzątnie oraz jeśli będą stanowiły zagrożenie dla pieszych. Podobna sytuacja miała też miejsce w Poznaniu.

JAK WYPOŻYCZYĆ HULAJNOGĘ ELEKTRYCZNĄ?

Niezależnie od tego, z jaką wypożyczalnią mamy do czynienia, procedura wypożyczenia jest niemal identyczna. Działa to na zasadzie podobnej jak w przypadku innych współdzielonych pojazdów. Najpierw należy ściągnąć aplikację i się w niej zarejestrować. Zazwyczaj pobieramy ją ze sklepów AppStore i Google Play. W celu ukończenia procesu rejestracji na wskazany numer telefonu zostanie wysłany 6-cyfrowy kod, aby potwierdzić dane, a autoryzacja linku weryfikuje konto.

Po uruchomieniu aplikacji na smart- fonie możemy zobaczyć na mapce, gdzie znajdują się hulajnogi do wypożyczenia. Mają one czip, który emituje sygnał do bazy danych, a ta udostępnia nam lokalizację wolnych hulajnóg. Każda hulajnoga ma kod QR – należy zeskanować go z wybranej hulajnogi (skanowanie dostępne jest w panelu aplikacji). Wtedy do systemu dociera informacja, że jesteśmy zainteresowani konkretnym pojazdem. W chwili rozpoczęcia podróży system zaczyna naliczać czas i koszt użytkowania hulajnogi. Kiedy dotrzemy do celu, pozostawiamy hulajnogę i blokujemy ją przyciskiem w aplikacji. Przed wypożyczeniem należy zapłacić – system sugeruje kwoty zasilenia konta: 50 i 100 zł, ale w niektórych wypożyczalniach możemy podać inną kwotę, jednak na ogół nie mniejszą niż 25 zł.

OFERTA HULAJNOG SHARINGU

Najwięcej elektrycznych hulajnóg jest w stolicy. Oferuje je już 5 operatorów: Lime, Hive, Bird, CityBee i Blinkee.city. Po raz pierwszy pojawiły się jesienią zeszłego roku, a według raportu Vooom warszawiacy mogą już korzystać z ok. 3650 pojazdów w całym mieście. Wkrótce jednak ta liczba się zwiększy, bo wystawionych zostanie na ulice kolejnych kilkaset jednośladów. Ceny za wypożyczenie hulajnóg są podobne u wszystkich operatorów – za minutę jazdy od 45 do 50 gr, natomiast opłata początkowa wynosi od 2,5 do 3 zł.

Warszawa nie jest jednak jedynym miastem, w którego krajobraz wpisały się e-hulajnogi. Są one obecne również na ulicach innych dużych miast. Hulajnogi elektryczne od Lime można wypożyczyć np. we Wrocławiu, Trójmieście, Łodzi, Poznaniu oraz Krakowie, a od Hive – we Wrocławiu i Warszawie. Firma Blinkee.city (oferująca także inne pojazdy współdzielone) obsługuje największą liczbę polskich miast. Poza stolicą są to: Poznań, Kraków, Trójmiasto, Wrocław, Koszalin, Lublin, Białystok, powiat ostrowski, Kielce, Bydgoszcz. Są również wypożyczalnie działające lokalnie. W Gdańsku jest Quick, Łódź ma swoją wypożyczalnię e-hulajnóg Volt Scooters. Krakowski operator Hulaj jest tańszy od zagranicznej konkurencji (opłata początkowa 1 zł) i po rodzimym Krakowie zamierza rozszerzyć działalność o Poznań, Warszawę, Wrocław i Gdańsk. Warto też odnotować fakt, że od maja br. wypożyczalnia samochodów Emotis jako pierwsza w Polsce proponuje swoim klientom hulajnogi elektryczne – jest to dodatkowy element wyposażenia wynajmowanego pojazdu. Dopłata za hulajnogę wynosi 38 zł brutto za dobę. Do jednego auta można wynająć maksymalnie tyle hulajnóg, ile przewidziano miejsc w samochodzie (tj. do 9 dla minibusa), bez dodatkowych formalności. Na początek firma przygotowała promocję. Klienci, którzy dokonają rezerwacji do 30 czerwca br. (niezależnie od terminu, którego dotyczy wynajem), otrzymają 50-proc. rabat na pierwsze wypożyczenie hulajnogi. Rabat ten dotyczy wynajmu razem z autem na okres od 1 do 30 dni. Hulajnogi dostępne są również w przypadku średnio- terminowego wynajmu samochodu (min. 1 miesiąc) za 225 zł miesięcznie za sztukę. W tym przypadku również można skorzystać z promocji na start i w pierwszym miesiącu zapłacić za hulajnogę 112,50 zł brutto (za pierwszą sztukę). Wypożyczalnia ta oferuje model Mi Electric Scooter, z zasięgiem na jednym ładowaniu do 30 km. Hulajnogę można złożyć i rozłożyć w 3 s, co ułatwia codzienne korzystanie z niej oraz przewożenie w samochodzie.

JAKIE HULAJNOGI SĄ W  HULAJNOG SHARINGU ?

Wypożyczalnie oferują hulajnogi z maksymalnym zasięgiem od 12 do 30 km (zależy to od modelu) i prędkością 20-25 km/h. Przykładowo e-hulajnoga Lime-S wyposażona jest w silnik o mocy 250 W i w 8-calowe koła, co zapewnia płynną i stabilną jazdę. Z kolei firma Hive skrzętnie ukrywa parametry swojej hulajnogi. Wiadomo tylko, że maksymalna prędkość to 25 km/h, więc jest tak samo szybka jak w przypadku Lime. Na tę hulajnogę, jak na wiele innych, nie powinny wchodzić osoby ważące powyżej 100 kg. Podsumowując, można stwierdzić, że hulajnogi na minuty są całkiem dobrej jakości i mają parametry optymalne do sprawnego poruszania się po mieście.

CO NA TO PRAWO?

Jeśli chodzi o skuter elektryczny, to przepisy polskie są dość jednoznaczne – można się nim poruszać po drogach publicznych. Zdecydowały się na to nawet duże firmy, takie jak Pizza Hut, której właściciel przyznał, że skutery elektryczne mają dużą przewagę nad spalinowymi. W świetle prawa skuter elektryczny traktowany jest jak motorower. Zgodnie z aktualnymi przepisami osoby, które nie ukończyły 18. roku życia, zobowiązane są do posiadania prawa jazdy kategorii AM (uprawniającego do kierowania motorowerem i czterokołowcem lekkim), natomiast osoby pełnoletnie mogą korzystać ze skutera elektrycznego na podstawie dowodu osobistego lub innego dokumentu potwierdzającego pełnoletniość.

Z hulajnogami elektrycznymi mają problem nawet duże koncerny ze znaczącym kapitałem, takie jak np. amerykańska firma Lime, która udostępnia e-hulajnogi na minuty w wielu miastach. Sama firma zachęcała użytkowników do korzystania z dróg rowerowych. Polskie prawo na razie nie uwzględnia hulajnóg, także elektrycznych. Nie są rowerami elektrycznymi, bo nawet gdy wyposażono je w silnik o mocy poniżej 250 W, to wspomaganie nie jest uruchamiane naciskiem na pedały. Na hulajnogach elektrycznych nie wolno więc poruszać się ani po ścieżkach rowerowych, ani tym bardziej po jezdni – zarówno w jednym, jak i drugim przypadku możemy zostać ukarani mandatem. Ze względu na brak regulacji prawnych w razie kontroli musimy mieć wyłącznie dowód osobisty.

W Polsce użytkownik hulajnogi elektrycznej traktowany jest jak pieszy. Niedawno w Warszawie nastolatek, jadący chodnikiem na Krakowskim Przedmieściu, wjechał taką hulajnogą w turystkę z Czech. Poturbowana kobieta trafiła do szpitala, ale to ona została ukarana mandatem w wysokości 50 zł, ponieważ zdaniem policji była sprawcą zdarzenia. Obecne przepisy nie zakazują też jazdy na hulajnodze pod wpływem alkoholu. Ma się to zmienić najwcześniej od 2020 r. – Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa przygotowuje zmiany w prawie. To bardzo dobrze, bo na świecie były już nawet wypadki śmiertelne z udziałem hulajnóg elektrycznych. Być może Polska pójdzie w ślady Niemiec, gdzie niedawno wprowadzono uregulowanie prawne dotyczące e-hulajnóg. Nie mogą one jeździć po chodnikach dla pieszych, natomiast do- puszczone zostały do poruszania się po ścieżkach rowerowych, a jeśli ich nie ma – po drogach. Ponadto hulajnogiści muszą mieć ukończone 14 lat. Nie jest wymagany żaden dokument, ale konieczne jest ubezpieczenie. Hulajnogi elektryczne muszą mieć naklejkę potwierdzającą ubezpieczenie małego pojazdu mechanicznego, taką, jaką w Niemczech mają motorowery czy skutery.

PODSUMOWANIE

Urządzenia smart mobility – elektryczne skutery, hulajnogi i deskorolki – podbijają kolejne aglomeracje na całym świecie. Pozwalają pokonać dystans zbyt długi, aby iść na piechotę, ale zbyt krótki, aby korzystać z auta. Na dobre już zagościły także na ulicach polskich miast, jednak z pewnością wciąż jesteśmy przed prawdziwym boomem na te środki transportu osobistego. Są bardzo tanie w eksploatacji, ciche, a przy tym ekologiczne. Główne zalety e-hulajnogi to m.in. brak konieczności rejestracji i możliwość jazdy po chodnikach. Za to poruszanie się nią wymaga znacznie więcej uwagi i wprawy, niż w przypadku stabilniejszych i prostszych w prowadzeniu skuterów. Przy używaniu dowolnego ze środków e-transportu najważniejszy jest jednak zawsze zdrowy rozsądek i odpowiedzialność za siebie oraz innych użytkowników przestrzeni publicznej. Czy ta duża popularność smart mobility związana jest tylko z chwilową modą, czy też okaże się zjawiskiem, które na stałe wpisze się w krajobraz naszych miast, z pewnością przekonamy się już w niedalekiej przyszłości.

zdjęcie: Blinkee.city