Co dalej z dopłatami do aut elektrycznych?

Jeszcze niedawno Ministerstwo Klimatu zapowiadało rozpisanie nowego naboru na dofinansowanie zakupu samochodów elektrycznych. Miało to nastąpić na przełomie III i IV kwartału tego roku. Czy termin ten jest aktualny?

Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar spytał o to w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW), który odpowiada za rozdysponowanie pieniędzy przeznaczonych na proekologiczne inwestycje, w tym właśnie na zakup samochodów zasilanych energią elektryczną. – Zgodnie z zapowiedzią Ministra Klimatu, Narodowy Fundusz uruchamia nabór na elektryczne i wodorowe autobusy. Nie mogę jednak obecnie wskazać terminu naboru na auta osobowe oraz dostawcze, gdyż to zależy od tempa uzgodnień Narodowego Funduszu z partnerami zewnętrznymi, które zaprosiliśmy już do współpracy – powiedział Artur Lorkowski, wiceprezes NFOŚiGW.

Lorkowski dodał, że z pierwszego, „pilotażowego” programu rząd wyciąga wnioski, które umożliwią przygotowanie atrakcyjniejszych dla potencjalnych beneficjentów warunków udzielania dofinansowania. – Po pierwsze weryfikujemy warunki wsparcia, w tym jego intensywność. Warto przypomnieć, że wielkość tę uzależniamy od liczby kilometrów pokonywanych rocznie przez samochody elektryczne.

Po drugie, resort klimatu wraz z NFOŚiGW zastanawiają się do kogo najlepiej jest skierować program dopłat – do klientów indywidualnych czy raczej do firm, które mają przecież co najmniej 70 proc. udziału w strukturze zakupów samochodów osobowych. – Jeśli chodzi o firmy, to taki program pomocowy musimy notyfikować w Komisji Europejskiej; działania zmierzające do uzyskania unijnej zgody już zresztą podjęliśmy. Tym niemniej, ze względu na czasochłonne procedury z tym związane, spodziewam się, że wcześniej zostanie ogłoszony kolejny nabór wniosków dla osób fizycznych – zaznacza wiceprezes NFOŚiGW. – Po trzecie, obecnie poszukujemy najlepszych metod przekazywania dopłat. Dlatego rozmawiamy o współpracy ze wszystkimi podmiotami uczestniczącymi w procesie sprzedaży samochodów, czyli z dealerami, firmami leasingowymi czy bankami – zaznacza szef Funduszu.

Poprzedni nabór wniosków, trwający od 26 czerwca do 31 lipca 2020 r., musiał bardzo rozczarować jego organizatora czyli Ministerstwo Klimatu, jak i Narodowy Fundusz – dysponenta 150 mln złotych przeznaczonych na dopłaty. W programie „Zielony samochód”, zakładającym dofinasowanie zakupu aut elektrycznych przez osoby fizyczne, złożono zaledwie 262 wnioski, na kwotę w wysokości 4 586 137,78 zł. W programie e-van, który miał zachęcić przedsiębiorców do kupowania samochodów dostawczych napędzanych energią elektryczną, do NFOŚiGW wpłynęło 81 dokumentów na kwotę 6 614 296,00 zł. Największym niepowodzeniem zakończył się jednak program „Koliber”, mający promować ekologiczne pojazdy wśród taksówkarzy. W tym przypadku złożony został słownie jeden (!) wniosek na kwotę 25 tysięcy zł.

Na program pod nazwą „Zielony Samochód”, przeznaczono 37,5 mln zł ze środków NFOŚiGW, a budżet ten miał pozwolić na dofinansowanie zakupu dwóch tysięcy elektrycznych aut. Dopłaty przysługiwały wyłącznie na zakup fabrycznie nowego pojazdu wykorzystywanego do celów prywatnych. Osoby fizyczne miały szansę otrzymać subsydium w wysokości do 18 750 zł, przy czym nie więcej niż 15 proc. kosztów kwalifikowanych, które zostały poniesione po 1 maja 2020 r. Zgodnie z sugestiami przedstawicieli resortu klimatu ze stycznia br., skala dopłat została obniżona dokładnie o połowę w stosunku do tej przewidzianej w rozporządzeniu Ministerstwa Energii z 2019 roku. Niezmienny w stosunku do poprzedniego rozporządzenia pozostał natomiast warunek zakładający, że cena nabycia pojazdu elektrycznego nie może przekroczyć 125 tys. złotych.

Źródło i cały tekst na: www.samar.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *