reklama

KIA PLATINUM CUP NA MECIE

Nowym mistrzem Polski Kia Picanto został Nikodem Wierzbicki, który przypieczętował swój sukces zwycięstwem w pierwszym wyścigu na słynnym Autodromo Nacionale di Monza. W drugim wyścigu na włoskim torze triumfował tegoroczny wicemistrz – Dawid Borek.

Najszybszy w kwalifikacjach Nikodem Wierzbicki wywalczył pole position do pierwszego wyścigu. Lider klasyfikacji sezonu zdobył więc dodatkowo pięć punktów bonusowych, co znacznie zbliżyło go do tytułu. Niespodziewanie dopiero na dwunastym miejscu sklasyfikowany został jeden z pretendentów do tytułu Kamil Serafin.

Po starcie pierwszego wyścigu finałowej rundy sezonu lider klasyfikacji utrzymał pozycję i razem z Dawidem Borkiem oraz Jakubem Szablewskim oddalił się od reszty stawki. Na czwartym okrążeniu na prostej przed zakrętem Parabolica na czoło wysunął się Dawid Borek, a na jedenastym przed Wierzbickim znalazł się także Jakub Szablewski. Gdy wydawało się, że czołówka zaliczy czysty wyścig, na przedostatniej prostej doszło do kontaktu pomiędzy Szablewskim i Borkiem. Drugi z kierowców wypadł z toru i zakończył rywalizację na bandzie. Za ten incydent najmłodszy w stawce zawodnik otrzymał 25 sekund kary i mimo że linię mety przejechał jako pierwszy, został relegowany na szóste miejscu. Zwycięzca wyścigu Wierzbicki, potwierdził swoją formę najlepszym czasem pojedynczego okrążenia. – Zapracowałem na ten tytuł przez cały sezon. Wiele poświęciłem, by to osiągnąć i cały rok należy uznać za świetny. Świetnie rozpocząłem wyścig i w trójkę odjechaliśmy pozostałym kierowcom. Na każdej prostej musieliśmy jednak idealnie się zgrać, więc mimo że z zewnątrz wyścig wyglądał na łatwy, to z pewnością taki nie był. Gdy zobaczyłem, co się stało na ostatnim okrążeniu, odpuściłem i nie ucierpiałem w tym kontakcie. Wiedziałem, że Kuba otrzyma za to karę, więc zmierzałem po zwycięstwo. Szkoda, że tak się zakończył, ale takie są wyścigi – mówił Wierzbicki.

Za czołową trójką zacięcie rywalizowało kolejnych trzech kierowców i w obliczu wydarzeń z ostatniego okrążenia okazało się, że pojedynek tyczył się o dwa kolejne miejsca na podium. Na drugim miejscu ostatecznie sklasyfikowano Węgra Istvena Bernulę, a na trzecim Patryka Borka. Po karze 25 sekund za kolizję z Adrienn Vogel, Filip Zagórski spadł z trzeciego na siódme miejsce. – To był bardzo ekscytujący wyścig. Mieliśmy świetną walkę. Po tym, co wydarzyło się na ostatnim okrążeniu w czołówce, wiedziałem, że jadę po drugie miejsce. To rewelacyjny rezultat i jestem bardzo szczęśliwy – podsumował Bernula.

– Jestem zadowolony z podium i trzeciego miejsca. To moje pierwsze „pudło” w motorsporcie. Szkoda, że stało się to kosztem brata, ale mam nadzieję, że w drugim wyścigu Dawid szybko przebije się do przodu i razem powalczymy o jak najlepszy wynik – komentował Patryk Borek.

Wyścigu do udanych nie mógł zaliczyć także czwarty z pretendentów do mistrzostwa Kamil Serafin. Po słabszych kwalifikacjach startował z dwunastego pola startowego i już na drugim okrążeniu mógł zakończyć zmagania. Na pierwszej szykanie za mocno przyciął prawy zakręt i jego Picanto pokonało ten fragment toru na dwóch kołach, opierając się o auto Aleksandra Olejniczaka. Kilkanaście sekund później doszło do kontaktu między Serafinem i Aleksem Sówką, co sprawiło, że w aucie pierwszego z zawodników oderwał się przedni zderzak. Na siódmym okrążeniu w pojazd byłego mistrza Polski uderzyła Marcelina Czepiel, która po tym incydencie utknęła w żwirowej pułapce. Ostatecznie Serafin dotarł do mety na dziesiątym miejscu.

W drugim wyścigu kibice byli świadkami niezwykle zaciętej walki całej stawki kierowców. Klasyfikacja zmieniała się z okrążenia na okrążenie i do ostatnich metrów nie było wiadomo, kto jako pierwszy przekroczy linię mety. Po zaciętym boju uczynił to Dawid Borek, czym przypieczętował tytuł wicemistrza Polski. Na drugim miejscu ze stratą zaledwie 0,285 sekundy znalazła się Adrienn Vogel, a najniższy stopień podium wywalczył Nikodem Wierzbicki. Na mecie, czołowa trójka zmieściła się w zaledwie 0,368 sekundy!

– Walka w drugim wyścigu była niezwykle emocjonująca, ale zrekompensowałem sobie niepowodzenie z pierwszego startu. Zostałem wicemistrzem Polski i czuję się świetnie – komentował po zakończeniu rywalizacji Borek. – Pierwszy wyścig był dla mnie pechowy, ale w drugim wszystko szczęśliwie się potoczyło i zrealizowałam założony plan. Każdy element układanki idealnie się złożył, co pozwoliło po zaciętej walce udanie zakończyć sezon – mówiła Vogel.

O krok od wywalczenia podium był Filip Zagórski. Młodemu kierowcy do pokonania Nikodema Wierzbickiego zabrakło jedynie 0,039 sekundy. Czołową piątkę zamknął Istvan Bernula, a w pojedynku o tytuł drugiego wicemistrza Polski Serafin pokonał Szablewskiego. Po kraksie na ostatnim okrążeniu Aleksander Olejniczak zakończył sezon dachowaniem. Najlepszy czas pojedynczego okrążenia uzyskał tym razem Szablewski, natomiast startujący gościnnie jako VIP, dziennikarz naszej redakcji Tomasz Szmandra, zajął odpowiednio jedenaste i dwunaste miejsce w wyścigach.

W końcowej klasyfikacji Nikodem Wierzbicki (761) wyprzedził Dawida Borka (723), Kamila Serafina (683), Jakuba Szablewskiego (676) i Adrienn Vogel (628). Sezon Kia Platinum Cup 2019 zakończył się oficjalną galą, podczas której mistrz Polski, oprócz efektownego trofeum, odbrał również czek na kwotę 35 tysięcy złotych.

Galeria

Wideo

Menadżer Floty: Szkolenie Hybrydowa Flota - Czy to się opłaca?
!! Wyprzedzamy nowotwór
Menadżer Floty w Genewie - TOYOTA
Menadżer Floty w Genewie - LEXUS
  •  image
  •  image
  •  image
  •  image
[Pierwsza jazda] Test Infiniti Q30
[Fotorelacja] Motor Show 2016

Aktualności