[TEST] Nissan Navara N-GUARD – wśród najlepszych

Pick-up Nissana to już historyczny samochód, który towarzyszy nam w motoryzacyjnej podróży od wielu lat. W tym czasie podbił serca milionów użytkowników, a teraz japońska marka postanowiła nieco urozmaicić ofertę obecnie sprzedawanej Navary.

Historia tego modelu rozpoczęła się w 1986 roku. To właśnie wtedy japoński producent wprowadził na światowe rynki pick-up’a. Jak łatwo się domyślić miał on być przede wszystkim praktyczny i zdolny do poruszania się nawet w najgorszych warunkach. Przez lata obecności na rynku, jego użytkownicy doceniali go za możliwości jazdy w terenie, trwałość i wbrew pozorom dość wysoki komfort podróżowania.

Te wartości nie zmieniły się przez lata. Z generacji na generację auto stawało się coraz bardziej przyjazne dla użytkownika. Wyposażano go w coraz to nowsze rozwiązania, mocniejsze jednostki napędowe. Jedynie dwie rzeczy nie ulegały zmianie – konstrukcja ramowa oraz napęd na cztery koła. Te dwa elementy są sztandarem dla pick-up’a Nissana. Japoński producent mógł eksperymentować z designem, możliwościami przewozowymi, zawieszeniem, ale nie zmienił nigdy układu napędowego. I dobrze. W końcu czy prosty układ, który przez lata się sprawdził może zostać poprawiony? Raczej nie w tym przypadku.

Układ napędowy

Navarze wszystkich generacji towarzyszył pewnik w postaci napędu. Jest to klasyczne rozwiązanie, które umożliwia jazdę z tylnym napędem, napędem na cztery koła oraz mocy przenoszonej na obie osie za pośrednictwem reduktora. Dodatkowo do dyspozycji jest blokada tylnego dyferencjału. Jest to stosunkowo prosty układ, który daje spore możliwości w określonych warunkach.

Najnowsza generacja tego pick-up’a również jest wierna tej tradycji. Oczywiście została ona wyposażona choćby w obowiązkowe ESP oraz asystenta zjazdu, ale nie zmienia to faktu, że pod względem napędu jest to cały czas ta sama Navara, jaką znamy już od lat.

Mówiąc o układzie napędowym nie można zapomnieć też o jednostce napędowej. W porównaniu do poprzedniej generacji auta, zaszły pewne zmiany. Otóż Nissan postanowił zrezygnować z 2,5-litrowego silnika diesla na rzecz diesla 2,3 dCi od Renault (znanego m.in. z Mastera). Do wyboru są dwa warianty mocy: 160 oraz 190 KM. W pierwszym przypadku silnik dysponuje jedną turbosprężarką i generuje 403 Nm maksymalnego momentu obrotowego. W drugim zaś jest to już układ TwinTurbo, a maksymalny moment wynosi 450 Nm. W obu przypadkach moment dostępny jest w zakresie od 1500 do 2500 obr/min. To nie koniec możliwości. Klienci mogą wybrać pomiędzy przekładnią manualną (6-biegów) albo automatyczną (7-przełożeń).

Auto testowe w wersji wyposażenia N-GUARD, posiadało najmocniejszy wariant jednostki napędowej oraz automatyczną skrzynię biegów. Jest to praktyczny zestaw, ponieważ nie trzeba co chwilę zmieniać ręcznie przełożeń i męczyć lewej nogi. Poza tym dzięki automatycznej skrzyni biegów auto sprawnie przyspiesza i jest przy tym dość ekonomiczne. Z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że pod względem ekonomii Navara jest liderem w swojej klasie. W trasie osiągnięcie wyników w okolicy 6 litrów (mnie osobiście udało się osiągnąć 5,9 l/100 km) nie jest większym wyzwaniem. Co więcej, w mieście przy normalnej jeździe zużycie paliwa będzie oscylowało w granicach 8 l/100 km. To całkiem przyzwoite wyniki jak na pick-up’a o ładowności 1045 kg.

Jak to jeździ?

Najmocniejszą stroną nowej Navary jest jednak jej prowadzenie oraz układ amortyzujący. Jest to auto, które prowadzi się jak typową osobówkę. Podczas jazdy nie wymaga ona zbyt wielkiej uwagi. Poza tym auto jest wyposażone w dodatkowe systemy wspomagające kierowcę, jak choćby Line Assist czy ESP, dzięki czemu jeszcze łatwiej panować nad samochodem.

Podczas jazdy natomiast odczuje się dość silne wspomaganie układu kierowniczego. Jest to przydatne zwłaszcza podczas manewrowania albo przemieszczania się w trudniejszym terenie, gdzie często trzeba zmieniać kierunek jazdy. Gorzej to wygląda choćby na autostradzie. Choć Navara przy prędkościach około 140 km/h jest stabilna, to czasami ma się wrażenie jakby wspomaganie układu kierowniczego było zbyt mocne.

Drugą kwestią jest układ zawieszenia. W najnowszej generacji auta zastosowano wielowahaczowe zawieszenie tylne. Co to dało? Przede wszystkim auto nie podskakuje na wybojach (przy jeździe na pusto), zdecydowanie lepiej się prowadzi i co najważniejsze poprawiony został komfort jazdy. Istotną kwestią z punktu widzenia tego typu auta jest fakt, że przez zmianę układu tłumiącego auto nie straciło na właściwościach przewozowych. Jak już wspomniałem, można na niego załadować do 1045 kg. Poza tym w odmianie Double Cab jest możliwość przewozu nawet pięciu osób.

W czerni mu do twarzy

Nissan Navara w najnowszej generacji jest na rynku od 2015 roku. Od tego czasu przechodził on jedynie małe zmiany, a dokładniej pojawiły się nowe wersje stylistyczne. Najnowszą propozycją jest N-GUARD. Na pozór nie różni się ona od zwykłej wersji Navary. Jednak w tym przypadku zaszło sporo zmian w stylistyce. Przede wszystkim dodano czarne elementy. Wśród nich są: klamki, nakładki lusterek bocznych, tylny zderzak, próg boczny, 18-calowe felgi ze stopów metali lekkich, wykończenie lamp przeciwmgłowych, osłona chłodnicy oraz nalepki Nissana.

Również we wnętrzu wprowadzono kosmetyczne zmiany. Dodano żółte przeszycia oraz dedykowane dywaniki. Warto też wspomnieć, że w tej wersji wyposażenia otrzymujemy wszystko co możemy mieć w tym aucie. Nie zabrakło odpowiedniego nagłośnienia, skórzanej tapicerki czy szyberdachu.

80 lat doświadczenia

Nissan przez łącznie 80 lat zbierał doświadczenie jak stworzyć użytkowy pojazd, który spełni oczekiwania użytkowników. Dowodem tego jest 14 milionów klientów. Kolejnym potwierdzeniem jest możliwość przedłużenia gwarancji do 250 tys. km. Jest to oznaką dużej wiary w produkt, ponieważ większość producentów nie oferuje gwarancji do takiego przebiegu.

Aby cieszyć się z możliwości jazdy Navarą w odmianie N-GUARD trzeba wydać minimum 159 150 zł. W tej cenie otrzymujemy auto z manualną skrzynią biegów. Gdyby ktoś chciał jednak odmianę z przekładnią automatyczną musi zapłacić nieco więcej, bo 164 150 zł. Do tej kwoty można doliczyć między innymi lakier metaliczny (3900 zł) albo odcień białej perły (4300 zł).

Warto też wspomnieć, że przy zamawianiu samochodu można wybrać też wersję przygotowaną do użytku w ciężkich warunkach. Zajmuje się tym firma Artic Trucks. Do wyboru jest wersja standard (27 798 zł): zabezpieczenie podwozia, koła do jazdy w terenie, nadkola, chlapacze tylne czy stopień boczny oraz dodatkowe opcje (17 220 zł): terenowe koło zapasowe, górny chwyt powietrza, blokada mechanizmu różnicowego z przodu (dostępna jedynie dla wersji z blokadą dyferencjału).

Podsumowanie

Kultowy pick-up Nissana bez wątpienia należy do jednego z najlepszych aut tego typu. Oferuje odpowiednie możliwości przewozowe, dobre właściwości terenowe oraz wysoki komfort podróżowania. Dzięki nowoczesnej jednostce napędowej jest też stosunkowo oszczędny. Można więc powiedzieć, że dla osób potrzebujących tego typu pojazdu może on być zarówno typowym wołem roboczym, jak też samochodem na co dzień. W odmianie N-GUARD jest wszystko co potrzeba, aby podróżować w odpowiednim standardzie. Poza tym w tej wersji auto wyróżnia się.  Jeżeli ktoś zdecyduje się na tego typu pojazd, powinien rozważyć zakup takiej właśnie konfiguracji. Za niecałe 170 tys. zł otrzymujemy kompletny samochód z dużymi możliwościami, nie tylko roboczymi, ale też aktywnego spędzania czasu czy po prostu wygodnego podróżowania.

Wybrane dane techniczne:

Nissan Navara N-GUARD 2.3 dCi 190 KM A/T
Długość/szerokość/wysokość 5330/1850/1840 mm
Rozstaw osi 3150 mm
Objętość bagażnika
Liczba miejsc 5
Silnik Wysokoprężny, R4, ustawienie poprzeczne, 2298 cm3
Moc 190 KM przy 3750 obr./min
Maksymalny moment obrotowy 450 Nm w zakresie 1500–2500 obr./min
Skrzynia biegów Automatyczna, 7-biegowa
Napęd 4×4
Przyspieszenie od 0 do 100 km/h
Prędkość maksymalna 195 km/h
Średnie zużycie paliwa (dane producenta) 6,1 l/100 km
Cena (podstawowa) 128 750 zł
Cena (egz. testowy) 159 150 zł

Galeria

Wideo

III Międzynarodowe Targi EkoFlota: Innowacje, Ekologia, Mobilność – podsumowanie
The best of Poznań Motor Show 2018
[Genewa Motors Show 2018] Nissan IMx KURO i Nissan LEAF
The best of Geneva International Motor Show 2018
  •  image
  •  image
  •  image
  •  image
[Pierwsza jazda] Test Infiniti Q30
[Fotorelacja] Motor Show 2016

Aktualności