Rok Cup Poland – Pasjonujące pojedynki w Bydgoszczy

Ostatnia, siódma runda kartingowej serii Rok Cup Poland rozegrana w Bydgoszczy obfitowała w zacięte pojedynki, dramatyczne momenty i niespodziewane zwroty akcji. Swoje zrobiła także kapryśna pogoda, która sprawiła, że bardzo istotny był prawidłowy dobór opon.

W finałowej rundzie tegorocznego sezonu wzięło udział 79 zawodników, w tym aż 32 w klasie Mini Rok, co stanowi rekordowy wynik na przestrzeni ostatnich kilku lat. Jeszcze przed rozpoczęciem rywalizacji na położonym nad Brdą Kartodromie Bydgoszcz, podobnie jak podczas poprzednich rund, zawodnikom nominowanym do Akademii Orlen Team wręczono komplety opon wyścigowych ufundowane przez sponsora strategicznego serii, koncern PKN Orlen.

Po dwóch zwycięstwach w finałach Baby Roka, Bruno Gryc (A. Polski/Parolin Poland) zaliczył mniej udaną drugą część zawodów. Najpierw zawodnik z Warszawy na prawym nawrocie wypadł na pobocze, tracąc prowadzenie w wyścigu nr 3 i meldując się na mecie dopiero na 5 miejscu. Następnie, z powodu kolizji, nie ukończył czwartego wyścigu. W podsumowaniu rundy Gryc zajął 3 miejsce, a triumfował Tomasz Cichoracki (A. Leszczyński/Bambini Racing) przed Michałem Pomockim (A. Wielkopolski/DSR). Jednak w klasyfikacji generalnej to Bruno Gryc (458 pkt.) sięgnął po prymat w sezonie 2020, wyprzedzając  Jakuba Kiwalskiego (422) i Michała Pomockiego (401).

W kategorii Mini Rok w trzech wyścigach finałowych najszybszy był Iwo Beszterda (A. Leszczyński/Parolin Poland), który w pokonanym polu zostawił Kacpra Turoboyskiego (A. Leszczyński/Bambini Racing) i Patryka Michalika (A. Rzemieślnik/KRZ). Warto jednak wspomnieć, że w czwartym wyścigu fantastyczny pojedynek z Beszterdą stoczył Maksymilian Rafalik (A. Rzemieślnik/ST Racing), który stracił niemal pewne zwycięstwo po błędzie na ostatnim zakręcie przed metą! A czołową trójkę w końcowej klasyfikacji utworzyli: Iwo Beszterda (498 pkt.), Marcel Kasprzycki (412) i Kacper Turoboyski (381).

Z kolei w Junior Roku 3 wyścigi padły łupem Gustawa Wiśniewskiego (A. Rzemieślnik/JR Racing), toczącym zacięte pojedynki z Jerzym Glacem (A. Wielkopolski/AMO Racing), który zapisał na swoje konto jedno zwycięstwo i dwa drugie miejsca. Trzecią lokatę w Bydgoszczy zajął Bartosz Grzywacz (A. Wielkopolski/AMO Racing), który już w czasie poprzedniej rundy w Toruniu zapewnił sobie prymat w tej kategorii. Za Grzywaczem (483 pkt.), sklasyfikowano Bartłomieja Piekutowskiego (364) i Jerzego Glaca (336).

Małe zamieszanie po pierwszym dniu zawodów nastąpiło w klasie Senior Rok. Triumfator kwalifikacji i dwóch pierwszych wyścigów finałowych,  Karol Czepiel (A. Wielkopolski/JR Racing), został wykluczony z powodu nieregulaminowego silnika. W tych okolicznościach zwycięstwo w obu wyścigach przypadło Olafowi Tyrakowski (A. Wielkopolski/AMO Racing), który dorzucił do tego jeszcze komplet punktów za pierwszą lokatę w czwartym wyścigu i został zwycięzcą rundy. Podium uzupełnili: Kamil Grabowski (Hawi Racing/Parolin Poland) i Marcin Zając (Wallrav Racing Club/D&D Motorsport), natomiast w klasyfikacji generalnej Olaf Tyrakowski (504 pkt.), wyprzedził Kamila Grabowskiego (376) i Jakuba Rajskiego (324).

Wreszcie w kategorii Shifter Rok, dla kartów ze skrzynkami biegów, klasą dla siebie był Kacper Nadolski (A. Wielkopolski/AMO Racing), który zdobył komplet punktów i wyprzedził Jakuba Wójcika (A. Rzemieślnik/Jastrzębski Racing) oraz mającego na swoim koncie starty w wyścigach samochodowych, Aleksa Karkosika (A. Toruński). Tyle samo punktów co Karkosik zgromadził Hubert Kowalczyk (A. Wielkopolski/Jastrzębski Racing), jednak o miejscu na ostatnim stopniu podium przesądziła lokata w kwalifikacjach. Zdobywcą  Pucharu w tej kategorii został Kacper Nadolski (529 pkt.),  drugą pozycję wywalczył Franciszek Palmirski (463), a trzecią Jakub Wójcik (323).

Przed wyścigami finałowymi minutą ciszy uczczono pamięć zmarłego w nocy z czwartku na piątek wieloletniego działacza i członka Głównej Komisji Sportu Kartingowego – Artura Strychalskiego, który podczas bydgoskich zawodów pełnił funkcję obserwatora GKSK.

Kolejny sezon Rok Cup Poland dobiegł końca, ale najlepszych zawodników tej serii czkają jeszcze występy za granicą, w tym rywalizacja w Rok Cup Superfinal 2020, który w połowie października odbędzie się na torze South Garda we włoskim Lonato.

Tekst: Tomasz Szmandra
Zdjęcia: Joanna Lenart

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *