Volkswagen kończy produkcję Touarega

Po ponad 20 latach obecności na rynku Volkswagen żegna model Touareg. Produkcja flagowego SUV-a – w specjalnej wersji Final Edition – zakończy się wiosną tego roku, a w planach nie ma jego bezpośredniego następcy. To symboliczny koniec epoki dużych, spalinowych SUV-ów spod znaku VW.

Touareg zadebiutował w 2002 roku jako efekt wspólnego projektu Volkswagena, Porsche i Audi. Na tej samej architekturze powstały później Porsche Cayenne oraz Audi Q7, a ambicją ówczesnego prezesa koncernu Ferdinanda Piëcha było jednoznaczne: wprowadzić Volkswagena do segmentu premium. Obok limuzyny Phaeton to właśnie Touareg miał stać się technologiczną wizytówką marki.

Trzy generacje

Touareg doczekał się trzech generacji modelowych. Pierwsze dwie pozostawały w produkcji po 8 lat, natomiast obecna – trzecia – zadebiutowała w 2018 roku. Model oparto na modułowej platformie MLB Evo, wykorzystywanej również przez Audi Q7 i Q8, Porsche Cayenne, Bentleya Bentaygę oraz Lamborghini Urusa. Mimo modernizacji przeprowadzonej w 2023 roku, sprzedaż drogiego SUV-a stopniowo malała, co ostatecznie przesądziło o jego losie.

Szczególne miejsce w pamięci entuzjastów mocnych SUV-ów zajmuje Touareg z 5-litrowym, podwójnie doładowanym silnikiem V10 TDI o mocy 313 PS i momencie obrotowym 750 Nm – jednym z najmocniejszych turbodiesli, jakie trafiły do samochodów osobowych.

To właśnie Touareg z tym silnikiem w 2006 roku przeciągnął na lotnisku Dunsfold Boeinga 747-200 o masie 155 ton, mając na haku dodatkowe 4,3 tony balastu. W kolejnych latach gama obejmowała m.in. jednostki V6 TDI, hybrydy plug-in oraz zaawansowane konfiguracje z zawieszeniem pneumatycznym.

Elektryczny następca?

Już w 2017 roku Touareg zniknął z rynku amerykańskiego, gdzie jego rolę przejął Volkswagen Atlas. Po zakończeniu produkcji w Europie największym SUV-em w ofercie marki będzie Tayron – siedmioosobowy model oparty na platformie MQB Evo, znany wcześniej jako Tiguan Allspace. Trudno jednak uznać go za pełnoprawnego następcę Touarega, zwłaszcza w oczach dotychczasowych klientów. Jednym z rozważanych scenariuszy jest wprowadzenie dużego, amerykańskiego Atlasa na rynek europejski, ale bardziej prawdopodobna wydaje się opcja z całkowicie elektrycznym pojazdem, wpisujący się w długofalową strategię Volkswagena spod znaku bezemisyjnych modeli serii ID.

Touareg Final Edition na pożegnanie

Z okazji zakończenia produkcji Volkswagen wprowadził edycję specjalną Touareg Final Edition, która będzie oferowana do końca kwietnia 2026 roku. Ceny startują od 329 490 zł, a model dostępny jest w wersjach R-Line oraz R.

Edycja wyróżnia się subtelnymi, ekskluzywnymi detalami: laserowo grawerowanymi oznaczeniami Final Edition na ramkach tylnych drzwi, wytłoczeniami na skórzanym mieszku dźwigni zmiany biegów, podświetlanym panelem deski rozdzielczej oraz specjalnymi nakładkami progowymi.

R-Line Final Edition oferuje bogate wyposażenie, które w standardowej wersji R-Line wymagałoby dopłat. Na liście znalazły się m.in. lakier metaliczny, panoramiczny dach, hak holowniczy z Trailer Assist, 20-calowe felgi Nevada, pakiet Black Style, Park Assist Plus z kamerami 360°, wyświetlacz Head-up Display, wentylowane fotele, skórzana tapicerka Varenna oraz powiększony do 90 litrów zbiornik paliwa. Dopłata względem dotąd oferowanej wersji R-Line wynosi 20 000 zł, przy łącznej wartości wyposażenia sięgającej 79 060 zł, co oznacza realną korzyść dla klienta na poziomie 59 060 zł.

Z kolei Touareg R Final Edition to propozycja dla najbardziej wymagających kierowców. Oprócz elementów znanych z R-Line, standard obejmuje m.in. 21-calowe felgi Leeds, pakiet Zawieszenie, pakiet Światło, skórzaną tapicerkę Puglia, elektryczne domykanie drzwi oraz dodatkowe poduszki powietrzne dla drugiego rzędu siedzeń. W tym przypadku dopłata względem Touarega R wynosi 22 000 zł, przy wartości wyposażenia standardowego 72 980 zł, co przekłada się na oszczędność 50 980 zł.

(TSz)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *