Jeep Compass w nowej odsłonie

Na drogach Mazowsza mieliśmy okazję sprawdzić nowego Compassa, który od kilku miesięcy jest już dostępny w polskich salonach Jeepa. Najnowszy model legendarnej marki jest oferowany zarówno z napędem e-Hybrid, jak i w pełni elektrycznym.

Nowy Compass powstał na platformie STLA Medium, z której w ramach Grupy Stellantis korzystają również m.in. Peugeoty 3008 i 5008 czy nowy Citroen C5 Aircross. Dzięki temu może mieć napęd zarówno hybrydowy, jak i elektryczny. Wersja hybrydowa tego modelu z technologią 48 V generuje 145 KM mocy. Napędza ją silnik 1.2 Turbo współpracujący z automatyczną skrzynią biegów. W tym przypadku dostępny jest tylko napęd na przednią oś.

W ofercie znajduje się też wersja elektryczna o mocy 213 KM z przednim napędem, a na jednym ładowaniu przejedziemy tym samochodem około 500 km (wg WLTP). W przyszłości ma być mocniejszy wariant z napędem na cztery koła o mocy 375 KM – jak zapowiada producent, najbardziej terenowy.

Jeśli chodzi o wymiary, nowy Compass ma 455,2 cm długości, 192,8 cm szerokości i 165,2 cm wysokości (167,5 cm z relingami dachowymi). Jego rozstaw osi to 279,5 cm. Samochód jest więc większy i bardziej przestronny niż poprzednik, a pojemność bagażnika wynosi 550 l. Prześwit 20- centymetrowy umożliwia swobodną jazdę w terenie. Jak zwykle w przypadku aut terenowych, podano także kąty – najazdu 20 stopni, zejścia 26 stopni i rampowy 15 stopni.

W standardzie samochód wyposażony jest w system zarządzania trakcją Selec-Terrain, czujniki parkowania i kamery 360 stopni, znane już z modelu Avenger, a także system informacyjno-rozrywkowy z 10-calowym cyfrowym zestawem wskaźników oraz 16-calowym centralnym ekranem.

Auto w edycji specjalnej First Edition z napędem e-Hybrid w promocyjnej cenie kosztuje 152 970 zł (cena katalogowa 161 tys. zł). Gorzej wyposażoną odmianę Altitude wyceniono w promocji na 139 690 zł (katalogowo 151 tys.), natomiast za wersję w pełni elektryczną zapłacimy od 214 700 zł. Wrażeniami z jazdy nowym Jeepem Compassem podzielimy się z Czytelnikami w kolejnym wydaniu magazyny „Menadżer Floty”.

(TSz)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *