Obecnie na rynku jest odświeżona wersja bestsellerowego modelu Škody – Octavii. Samochód ten cieszy się dużą popularnością szczególnie wśród klientów flotowych, a my sprawdzamy, jak modelem w wersji mHEV z silnikiem 1.5 TSI o mocy 150 KM jeździ się na codzień.
Škoda Octavia to jeden z najlepiej sprzedających się modeli czeskiego producenta od momentu rozpoczęcia produkcji w 1996 r. Oferowane dotychczas cztery generacje znalazły przeszło 7 milionów klientów na ponad 60 rynkach. Jako podstawowe atuty tego auta wskazują oni m.in. przestronność, nowoczesną technologię, wysoki poziom bezpieczeństwa oraz dobry stosunek jakości do ceny.
Subtelny lifting
W porównaniu z poprzednią generacją zmiany w wyglądzie samochodu obejmują przeprojektowane osłonę chłodnicy i reflektory, które teraz są lepiej spasowane ze zmodernizowaną osłoną chłodnicy. Cały przód auta zyskał bardziej elegancki wygląd – wrażenie to spowodowane jest m.in. ściślejszym poprowadzeniem linii przedniej części nadwozia.
Tylny zderzak i lampy też zostały odświeżone. Reflektory wyposażono w dodatkową, ulepszoną technologię LED Matrix, z 36 segmentami zamiast 24, i nowymi funkcjami, które pozwalają na wyjęcie świateł przeciwmgielnych ze zderzaka. W tej wersji reflektory wzbogacone są także o nowoczesny element świetlny Crystallinium.

Do naszego testu redakcyjnego trafiła Škoda Octavia w wersji Liftback, której wymiary to 469,8 cm długości, 182,9 cm szerokości (200,3 cm z lusterkami) i 147,0 cm wysokości, a rozstaw osi wynosi 268,6 cm. W porównaniu z modelem sprzed liftingu nadwozie jest dłuższe o 0,9 cm dzięki przeprojektowaniu zderzaków. Octavia zawsze imponowała pojemnością bagażnika i tak też jest teraz. W przypadku Liftbacka to 600 l, a maksymalnie można ją powiększyć do 1555 l. Warto dodać, że przestrzeń bagażowa jest ustawna i wyposażona w praktyczne rozwiązania, takie jak haczyki czy siatki.
Nowoczesne systemy wspomagania
Wnętrze samochodu wygląda znajomo, jednak zyskało bardziej zrównoważone materiały, odświeżony, cyfrowy zestaw wskaźników, który po liftingu należy do wyposażenia seryjnego, oraz większy ekran centralny, który w standardzie ma przekątną 10 cali, a opcjonalnie – jak w testowanym aucie – 13 cali. Same multimedia również zostały zaktualizowane, dzięki czemu ich obsługa stała się bardziej intuicyjna. Szkoda, że za pomocą dotykowego ekranu obsługuje się również klimatyzację, ale dobrze, że przynajmniej najważniejsze przyciski są stale widoczne na ekranie. Zmodernizowana Octavia zapewnia również wydajniejsze ładowanie urządzeń przez USB-C i ulepszony, bezkluczykowy system zamykania samochodu Kessy.
Škoda Octavia w testowanej wersji Selection jest również bogato wyposażona w systemy bezpieczeństwa oraz wspomagania kierowcy. Manewrowanie ułatwia nowy asystent parkowania (Intelligent Park Assist) oraz zdalny asystent parkowania (Remote Park Assist). Oparty na sztucznej inteligencji chatbot zintegrowany został z asystentem głosowym Laura, dając nowe możliwości, które znacznie wykraczają poza dotychczasowe polecenia głosowe.
Oszczędna hybryda
Octavię napędza czterocylindrowa jednostka 1.5, która w testowanej wersji generuje 150 KM (w zakresie 5000-6000 obr./min) i 250 Nm (w zakresie 1500-3500 obr./min), dzięki czemu do 100 km/h rozpędza się w 8,5 s, a maksymalnie może pojechać 229 km/h. Automatyczna przekładnia DSG pracuje płynnie, bez odczuwalnych opóźnień.

Pod względem prowadzenia i wygody odświeżona Octavia wypada bardzo dobrze, tak samo jak model sprzed liftingu. Zachowuje się przewidywalnie i pewnie, a zawieszenie jest optymalne – zapewnia kompromis między komfortem i precyzją jazdy. Systemy wsparcia, takie jak aktywny tempomat i Travel Assist, działają nienachalnie i faktycznie wspierają kierowcę, a nie denerwują. Auto częściej niż poprzednik przechodzi w tryb żeglowania, a przy niskim obciążeniu chętnie aktywuje tryb 2-cylindrowy.
To dobra propozycja szczególnie, kiedy często jeździmy autostradami czy drogami ekspresowymi. Przy wyższych prędkościach auto prowadzi się stabilnie, a wyciszenie przy prędkościach autostradowych okazuje się całkiem niezłe. System miękkiej hybrydy (mHEV) zastosowany przez czeskiego producenta to najtańsze i najmniej skomplikowane hybrydowe rozwiązanie, które daje dobre efekty.
Jeśli chodzi o zużycie paliwa, wyniki są imponujące i nawet lepsze niż w poprzedniej generacji. Podczas jazdy drogami ekspresowymi (120 km/h) samochód potrzebował około 5,3-5,4 l paliwa na 100 km, natomiast na autostradzie (140 km/h) około 6,2-6,3 l/100 km. Na drogach krajowych, jadąc około 90 km/h, można uzyskać nawet wynik około 4 l/100 km. W zakorkowanym mieście auto potrzebuje około 8,5-9 l/km.
Ile kosztuje?
Tanio nie jest. Za podstawowy wariant z napędem 1.5 TSI mHEV trzeba zapłacić minimum 127 600 zł. Tyle kosztuje bazowa wersja Essence. Testowana odmiana Selection to wydatek minimum 145 200 zł, natomiast nasz bogato doposażony egzemplarz kosztuje przeszło 180 tys. zł.

Podsumowując, podstawowymi atutami Octavii są przede wszystkim przestronność oraz niskie zużycie paliwa. To niewątpliwie propozycja warta rozważenia w przypadku klientów poszukujących komfortowego, oszczędnego auta, które dobrze sprawdza się na długich trasach, zarówno indywidualnych, jak i flotowych.
Tekst i zdjęcia: Jolanta Stypułkowska
















