Omoda 5 Hybrid w długim dystansie

Do naszej redakcji trafiła najnowsza wersja bestsellerowego modelu Omoda 5 – Hybrid. Przez dwa miesiące będziemy sprawdzać ją zarówno w mieście, jak i na trasach szybkiego ruchu oraz poza utwardzonymi drogami. To kolejny przedstawiciel gamy Omoda & Jaecoo, którego układ napędowy ma łączyć zalety silnika spalinowego i elektrycznego.

Jednak dobre parametry i atrakcyjne ceny, zaczynające się od 119 500 zł, to tylko niektóre z zalet, które zwróciły naszą uwagę na hybrydowy crossover z bogatym wyposażeniem standardowym oferowany przez markę należącą do koncernu Chery.

Jeden samochód, dwa charaktery

Omoda 5 Hybrid to najnowsza, a zarazem najmocniejsza wersja miejskiego SUV-a, który w odmianie benzynowej stał się sprzedażowym hitem, wybieranym przez tysiące klientów, także w Polsce. Nowa wersja odpowiada na potrzeby kierowców poszukujących zelektryfikowanego modelu bez konieczności ładowania samochodu z zewnętrznego źródła energii.

Podstawą napędu jest Super Hybrid System, znany z wcześniejszych modeli marki dostępnych na polskim rynku. Dotychczas był on wykorzystywany w samochodach typu plug-in hybrid, natomiast w Omoda 5 Hybrid został przystosowany do pracy jako klasyczny napęd hybrydowy. To rozwiązanie dla osób ceniących komfort użytkowania samochodu spalinowego, ale oczekujących dynamiki i efektywności charakterystycznych dla układów hybrydowych.

Super Hybrid System, który sprawdził się wcześniej w modelach PHEV – Jaecoo 7 Super Hybrid i Omoda 9 Super Hybrid – został zmodyfikowany i dostosowany do zastosowania w „piątce”. W nowej konfiguracji zastosowano silnik 1.5 T-GDI o mocy 143 KM i momencie obrotowym 215 Nm, współpracujący z automatyczną przekładnią 1-DHT.

Wysokie parametry jednostki uzyskano dzięki zastosowaniu zaawansowanych technologii, w tym głębokiego cyklu Millera, inteligentnego spalania i-HEC, zaawansowanego układu chłodzenia oraz wysokosprawnej turbosprężarki HTC. Pozwoliło to osiągnąć sprawność cieplną przekraczającą 44,5% – jeden z najlepszych wyników na rynku. Z kolei przekładnia DHT została opracowana specjalnie z myślą o napędach hybrydowych. Współpracuje z trakcyjnym silnikiem elektrycznym o mocy 204 KM oraz drugim silnikiem o mocy 136 KM. Układ korzysta z baterii trakcyjnej LFP o pojemności 1,83 kWh.

Cały system może pracować w trzech trybach: w pełni elektrycznym, hybrydowym szeregowym oraz hybrydowym równoległym. Dzięki temu Omoda 5 Hybrid ma zapewniać szybką reakcję na polecenia kierowcy i sprawnie dostosowywać sposób działania napędu do aktualnych warunków.

W zależności od sytuacji samochód może pokazać bardziej dynamiczne oblicze, oddając do dyspozycji pełną moc systemową 224 KM i łączny moment obrotowy 295 Nm, albo skoncentrować się na maksymalnej oszczędności. Deklarowane średnie zużycie paliwa wynosi 5,3 l/100 km, co ma pozwalać na przejechanie na jednym baku nawet 1000 km. Sprawdzimy, czy tak jest faktycznie.

Technologia, wyposażenie i bezpieczeństwo

Już przy pierwszym kontakcie z hybrydową wersją Omody 5 zwraca uwagę odświeżony wygląd przedniej części nadwozia. Pojawił się charakterystyczny trójwymiarowy grill podkreślający przynależność modelu do marki Omoda oraz przeprojektowane światła LED do jazdy dziennej. Zostały one wizualnie połączone czarną listwą z logo Omoda, co nadaje frontowi bardziej futurystyczny charakter.

Pozostała część nadwozia zachowała dynamiczne przetłoczenia i smukłą linię, podkreślającą sportowy charakter samochodu. Omoda 5 Hybrid może zostać skonfigurowana w jednym z 6 kolorów niewymagających dopłaty: Phantom Gray, Carbon Black, Midnight Blue, Blood Red, Khaki White oraz Aviation Silver. Dwa ostatnie kolory są również dostępne z dachem lakierowanym w kolorze Carbon Black. W zależności od wersji wyposażenia samochód otrzymuje czarne felgi ze stopów lekkich, o średnicy 17 lub 18 cali. Wymiary nadwozia wynoszą: 4447 mm długości, 1824 mm szerokości i 1588 mm wysokości, a rozstaw osi to 2610 mm.

We wnętrzu znajdziemy 2 ekrany o przekątnej 12,3 cala. Jeden pełni funkcję cyfrowego zestawu wskaźników, drugi obsługuje system infotainment. Natomiast ważnym elementem wyposażenia jest pakiet bezpieczeństwa obejmujący aż 20 zaawansowanych systemów ADAS. Wśród nich znalazły się systemy wspierające utrzymanie pasa ruchu, hamowanie, kontrolę martwego pola i parkowanie, w tym: inteligentny system unikania kolizji (IES), system zapobiegający niekontrolowanej zmianie pasa ruchu (LDP), system monitorowania martwego pola widzenia w lusterkach (BSD), system monitorowania uwagi kierowcy (DMS), inteligentny system sterowania prędkością (SCF), asystent jazdy w korku (TJA) oraz tempomat adaptacyjny z funkcją utrzymywania na pasie ruchu (ACC).

Dodatkową ochronę zapewnia komplet poduszek powietrznych, w tym poduszka centralna oddzielająca kierowcę i pasażera podczas kolizji bocznych. Konstrukcja nadwozia w 78% wykonana jest ze stali o wysokiej wytrzymałości, co zwiększa odporność na odkształcenia i podnosi poziom ochrony pasażerów podczas zderzenia.

Ceny, finansowanie i gwarancja

W salonach Omoda & Jaecoo prezentowany model jest dostępny w dwóch wersjach wyposażenia: Comfort oraz Premium. Ich ceny wynoszą odpowiednio 119 500 zł i 136 500 zł. Oba warianty są objęte promocyjnym pakietem, obejmującym ubezpieczenie OC/AC/NNW za 1 zł. Oferta dotyczy zarówno zakupu gotówkowego, jak i skorzystania z dostępnych form finansowania. Dla modelu Omoda 5 Hybrid dostępne są obecnie 3 pakiety finansowania: Pożyczka 2,99 proc., Pożyczka 3⨯33 4,39 proc. oraz Leasing 103,5 proc.

Wszystkie modele Omoda & Jaecoo są objęte rozbudowanym pakietem gwarancyjnym producenta: 3 lata bez limitu kilometrów, 7 lat lub 150 tys. km, a w przypadku Omoda 5 Hybrid oraz pozostałych modeli hybrydowych i elektrycznych dodatkowo 8 lat lub 160 tys. km na baterię wysokonapięciową i silnik trakcyjny.

W naszym długodystansowym teście skupimy się na praktycznej ocenie najważniejszych elementów samochodu. Sprawdzimy wnętrze, komfort i ergonomię, poziom bezpieczeństwa i wyposażenia, pracę zawieszenia oraz działanie napędu, silnika i skrzyni biegów. Ocenimy także zużycie paliwa w różnych warunkach oraz podzielimy się z Czytelnikami szczegółowymi wrażeniami z jazdy.

Tekst i zdjęcia: Tomasz Szmandra

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *