Nissan X-Trail e-POWER e-4ORCE nie jest klasyczną hybrydą. Koła napędzają w nim wyłącznie silniki elektryczne, a benzynowa jednostka 1.5 VC-T pracuje jako generator. W efekcie ten rodzinny SUV rusza i przyspiesza z płynnością kojarzoną z autem elektrycznym, choć nie wymaga ładowania z gniazdka. Najlepiej pokazuje swoje zalety w mieście i na drogach podmiejskich, natomiast w trasie ujawnia ograniczenia wynikające z masy oraz charakterystyki pracy układu.
X-Trail e-POWER e-4ORCE zachowuje proporcje typowe dla rodzinnego SUV-a klasy średniej. Ma 4680 mm długości, 1840 mm szerokości i 1725 mm wysokości, a rozstaw osi to 2705 mm. Prześwit sięgający około 19 cm nie czyni z niego auta terenowego, ale ułatwia zjazd z asfaltu i poprawia poczucie pewności za kierownicą. Duże przeszklenie oraz niemal pionowo poprowadzona tylna część nadwozia dobrze służą funkcjonalności.
Odmianę Tekna wyróżniają m.in. 19-calowe obręcze ze stopów lekkich i adaptacyjne światła drogowe Full LED. Przód tworzą grill z ramką V-Motion oraz dwupoziomowe oświetlenie, a czarne osłony dolnych partii nadwozia i srebrne akcenty dodają autu użytkowego charakteru. Całość wygląda dojrzale i elegancko, bez prób upodabniania się do SUV-a coupé ani auta wyprawowego.
Funkcjonalność i ergonomia
Kabina jest przestronna i praktyczna. Kierowca ma przed sobą 12,3-calowe cyfrowe wskaźniki, centralny ekran systemu NissanConnect o tej samej przekątnej oraz 10,8-calowy wyświetlacz przezierny. Nissan zachował fizyczny panel klimatyzacji, przyciski na kierownicy i pokrętło głośności, dlatego podstawowe funkcje można obsługiwać intuicyjnie, bez ciągłego sięgania do ekranu dotykowego.
Materiały w górnych partiach kokpitu i drzwi są miękkie, a spasowanie nie budzi zastrzeżeń. Liczba schowków odpowiada rodzinnemu charakterowi auta: są szerokie kieszenie w drzwiach, uchwyty na napoje i dodatkowa przestrzeń pod wysoko poprowadzoną konsolą środkową. Przestrzeni nie brakuje ani z przodu, ani w drugim rzędzie. Tylna kanapa jest przesuwana, można regulować kąt pochylenia jej oparć, a szeroko otwierane drzwi ułatwiają zajmowanie miejsc oraz montaż fotelików dziecięcych.
W pięcioosobowej konfiguracji bagażnik mieści 575 l, a po złożeniu oparć drugiego rzędu do 1396 l. Regularny kształt kufra ułatwia pakowanie, choć w codziennym użytkowaniu przydałoby się więcej uchwytów i przegródek na drobiazgi. To wnętrze nie stawia na efekt, a na funkcjonalność i właśnie dlatego dobrze pasuje do charakteru X-Traila.

Elektroniczne wsparcie kierowcy
Wersja wyposażenia Tekna oferuje w standardzie rozbudowany pakiet systemów bezpieczeństwa i wsparcia kierowcy. Obejmuje on m.in. automatyczne hamowanie awaryjne z wykrywaniem pieszych, rowerzystów i zagrożeń na skrzyżowaniach, ostrzeganie oraz interwencję przy niezamierzonej zmianie pasa ruchu, monitorowanie martwego pola, kontrolę ruchu poprzecznego podczas cofania, rozpoznawanie znaków oraz kontrolę zmęczenia kierowcy.
Asystenci działają na ogół spokojnie i nie próbują nadmiernie przejmować kontroli nad samochodem. Ich liczba wymaga oswojenia się z ustawieniami, ale wiele funkcji można obsłużyć przyciskami na kierownicy, bez zagłębiania się w kolejne poziomy menu.
Pod maską
Układ e-POWER to hybryda szeregowa. Trzycylindrowy, turbodoładowany silnik benzynowy 1.5 VC-T o zmiennym stopniu sprężania nie napędza kół mechanicznie, lecz pracuje jako generator energii dla akumulatora trakcyjnego i silników elektrycznych. Samochodu nie ładuje się z zewnętrznego źródła prądu, więc pod względem obsługi przypomina klasyczne auto benzynowe.
W konfiguracji e-4ORCE zastosowano dwa silniki elektryczne, po jednym przy każdej osi. Moc systemowa wynosi 213 KM, a przyspieszenie od 0 do 100 km/h trwa 7 s. Nie ma klasycznej wielostopniowej skrzyni biegów ani wału napędowego prowadzącego do tylnej osi – rozdział momentu odbywa się elektrycznie.
e-POWER w praktyce
Według producenta w przypadku tego auta średnie zużycie paliwa wynosi 6,3–6,6 l/100 km (WLTP). W praktyce do tego wyniku można się zbliżyć wyłącznie przy spokojnej jeździe w trybie mieszanym. Napęd najlepiej odnajduje się w mieście i na drogach podmiejskich, gdzie częste zwalnianie, rekuperacja oraz niewielkie obciążenie jednostki spalinowej pozwalają wykorzystać zalety układu szeregowego. Na autostradzie silnik benzynowy częściej pracuje jako generator, a spalanie rośnie nawet do 14,5 l/100 km.

Reakcja na gaz jest szybka. X-Trail rusza płynnie, przyspiesza bez zwłoki i nie przerywa napędu zmianami przełożeń. Mimo dużej masy własnej w codziennej jeździe sprawia wrażenie lżejszego. Przy mocnym przyspieszaniu słychać jednak, że silnik spalinowy pracuje według zapotrzebowania na energię, a nie bezpośrednio według prędkości auta. To naturalna cecha tego układu, do której trzeba się przyzwyczaić.
Zawieszenie zestrojono przede wszystkim z myślą o komforcie. Dłuższe nierówności są dobrze filtrowane, choć na 19-calowych kołach poprzeczne uskoki stają się bardziej wyczuwalne. Nadwozie pozostaje stabilne w zakrętach, a elektrycznie sterowany napęd obu osi pomaga utrzymać neutralny tor jazdy. Poza asfaltem największe zalety e-4ORCE to łatwe ruszanie na luźnej nawierzchni i wykorzystanie przyczepności, a nie terenowe ambicje.
Cena i wyposażenie
Cennik X-Traila otwiera kwota 200 500 zł za wersję N-Connecta, natomiast testowana Tekna startuje od 211 100 zł. Odmiana e-POWER e-4ORCE z napędem obu osi wymaga większego budżetu (Tekna od 221 100 zł), ale już w standardzie oferuje bogaty zestaw wyposażenia, m.in.: 19-calowe obręcze, adaptacyjne światła drogowe Full LED, system NissanConnect, nagłośnienie BOSE, wyświetlacz przezierny, inteligentne lusterko wsteczne oraz rozbudowany zestaw kamer i systemów parkowania. Oceniając tę wersję, trzeba więc brać pod uwagę nie tylko cenę, ale także kompletność wyposażenia.
Podsumowując, X-Trail e-POWER e-4ORCE jest najmocniejszy tam, gdzie liczą się komfort, przestrzeń i płynność jazdy. Do jego zalet należą przede wszystkim ergonomiczne wnętrze, dobra widoczność, bogate wyposażenie i przyjemna praca napędu przy niższych oraz średnich prędkościach. Słabsze punkty to wysoka cena, masa wpływająca na zużycie paliwa w trasie oraz ograniczone możliwości poza asfaltem. Bilans pozostaje jednak korzystny. W testowanej konfiguracji to dopracowany, technicznie nietypowy SUV rodzinny dla kierowców, którzy oczekują płynności napędu elektrycznego, ale nie chcą ładować samochodu z gniazdka.
Tekst i zdjęcia: Jolanta Stypułkowska






















