Porsche Cayenne. Globtroter na pustyni

Gdzie najlepiej sprawdzić samochód terenowy? Oczywiście w terenie. A luksusowego, sportowego SUV-a? Najlepiej na asfaltowej drodze, ale… może spróbować również w terenie. Dzięki spotkaniu pod hasłem „Cayenne Into The Desert” jeździliśmy nie tylko malowniczymi szlakami Jury Krakowsko-Częstochowskiej, a także zmierzyliśmy się z off-roadowymi trasami na Pustyni Błędowskiej. A wszystko to za kierownicą nowego Porsche Cayenne!

Tomasz Szmandra

Cayenne produkowany jest przez firmę z Zuffenhausen od 2002 r. Model spokrewniony technicznie z Volkswagenem Touaregiem oraz Audi Q7 od lat należy do najciekawszych aut w segmencie SUV-ów klasy premium. Sama nazwa Cayenne odnosi się do pieprzu kajeńskiego, co ma symbolizować ostrość i bezkompromisowy charakter tego auta, którego konstruktorzy nie zapomnieli o sportowym DNA marki. Aktualnie na polskim rynku są dostępne wersje Cayenne E-Hybrid, Cayenne S, Cayenne GTS, Cayenne Turbo E-Hybrid i Cayenne Turbo GT.

Uczestnicząc w prezentacjach i jazdach testowych, wielokrotnie mieliśmy okazję sprawdzić, jak te samochody jeżdżą, ale najczęściej po asfaltowych drogach. Tym razem nadarzyła się wyjątkowa okazja, aby wyjechać nimi daleko poza utwardzone szlaki i zapuścić się w niesprzyjające – zdawałoby się – piaski Pustyni Błędowskiej. Na początku pomyślałem sobie: cóż, organizator dość odważnie próbuje udowodnić, że Cayenne to auto terenowe, a nie tylko SUV, który najlepiej radzi sobie na autostradzie i krętych, równych jak stół, asfaltowych drogach. Jak się jednak okazało, szybko zweryfikowałem tę opinię…

Pustynia Błędowska to największy w Polsce obszar lotnych piasków (ok. 33 km²), leżący na pograniczu Wyżyny Śląskiej i Wyżyny Olkuskiej. To tutaj spotkamy unikatowe połączenie luźnej nawierzchni, piaszczystych wzniesień i trudnych tras dojazdowych. Nic, tylko trenować przed startem w… Rajdzie Dakar.

Ale że cywilnym Cayenne? OK, na miejscu były modele znane z występów w rajdach terenowych, bo od początku historii marki wiadomo, że Porsche motorsportem stoi i dotyczy to zarówno wyścigów, jak i rajdów. Jednak w przypadku Cayenne mamy do czynienia ze sportowym, ale z pozoru klasycznym luksusowym SUV-em (w dodatku na seryjnych drogowych oponach), który po kilkuset metrach jazdy po pustyni powinien skończyć na holu traktora!

Nic dziwnego, że z pewną nieśmiałością wjechaliśmy wartymi od pół do ponad miliona złotych autami na trasy wyznaczone przez organizatora, które na pierwszy rzut oka wydawały się sporym wyzwaniem, nawet dla rasowej terenówki. Tymczasem niezależnie od wersji Cayenne okazał się autem megauniwersalnym. Adaptacyjne pneumatyczne zawieszenie, dostępne w standardzie w większości wersji, umożliwia błyskawiczne dopasowanie do różnych nawierzchni. Wystarczy użyć pokrętła trybów jazdy, aby zaobserwować fascynującą transformację. Samochód unosi się o kilka centymetrów, a zaawansowany system Porsche Traction Management (PTM) przechodzi z trybu drogowego w tryb off-road. I nie jest to tylko slogan widoczny na wyświetlaczach większości miejskich SUV-ów czy crossoverów. Układ PTM z elektronicznie sterowanym sprzęgłem wielopłytkowym w czasie rzeczywistym analizuje przyczepność każdego z kół i – jeśli uzna to za konieczne – może przesyłać do 100% momentu obrotowego na jedną oś. W praktyce oznacza to, że samochód zaplanuje zmianę trakcji szybciej, niż kierowca zauważy jej utratę!

Cayenne, który nie tylko jak na SUV-a fantastycznie jeździ po asfaltowych drogach, na luźnej, piaszczystej nawierzchni ujawnia swoją drugą naturę. Mimo znacznej masy Porsche pokonuje kolejne połacie terenu z zaskakującą zwinnością, pozwalając na kontrolowane uślizgi i pewne pokonywanie wzniesień. Podpowiedzi instruktorów pozwalają na unikanie pułapek na wydmach i odpowiednie dopasowanie stylu jazdy do wymagającej trasy, ale tak naprawdę większość dzieje się „w centrum kierowania napędem” Cayenne. Auto na ogół samo radzi sobie z przeszkodami – wystarczy mu tylko nie przeszkadzać. Przed pokonywaniem trudniejszych odcinków w zasadzie wystarczy zmniejszyć ciśnienie w oponach tak, aby poprawić trakcję i kontrolę na piasku.

W tym tekście nie ma już miejsca na opisywanie powszechnie znanych innych walorów tego modelu, takich jak komfort, jakość wykończenia i wyciszenie kabiny, bogate wyposażenie, nowoczesne multimedia itp. Ale chcąc jednym zdaniem podsumować doświadczenia z Pustyni Błędowskiej, można stwierdzić, że Porsche Cayenne zapewnia nie tylko komfort i przyjemność z dynamicznej jazdy po drogach publicznych, ale jest także pewnym kompanem podczas pokonywania szlaków nawet w trudniejszym terenie. Globtroter ze znaczkiem Porsche na pustyni? Dlaczego nie, i to nie tylko Błędowskiej!

Zdjęcia: autor i Porsche Polska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *