Paliwowy szok w cieniu cieśniny Ormuz

Pierwsze półrocze 2026 r. pokazało, jak szybko geopolityczne napięcia mogą przełożyć się na ceny przy dystrybutorach. Według danych DKV Mobility w ciągu kilku tygodni olej napędowy podrożał do 8,82 zł za litr, a benzyna przekroczyła wartość 7,30 zł. Dla firm transportowych i flot był to nie tylko wzrost kosztów, lecz także lekcja zarządzania ryzykiem w warunkach skrajnej zmienności.

W transporcie paliwo nie jest zwykłą pozycją w kosztorysie. Dla przewoźników, firm logistycznych i flot każda gwałtowna zmiana cen oznacza presję na marże, budżety kontraktów i planowanie tras. Dlatego dane DKV Mobility za okres od stycznia do końca czerwca są czymś więcej niż statystyką cenową. Obejmują czas sprzed eskalacji napięć wokół cieśniny Ormuz, marcowy szczyt cen paliw, start programu CPN 31 marca oraz jego zakończenie 30 czerwca. To pełna sekwencja zdarzeń pokazująca, jak szybko globalne ryzyko może przełożyć się na codzienne koszty działalności.

Od Ormuzu do dystrybutora droga bardzo krótka

Do końca lutego sytuacja na stacjach wyglądała jeszcze względnie spokojnie. 28 lutego średnia cena detaliczna benzyny wynosiła 5,864 zł, oleju napędowego 6,144 zł, a LPG 2,813 zł za litr. Miesiąc później rynek był już w zupełnie innym miejscu. 29 marca benzyna kosztowała średnio 7,298 zł, ojej napędowy 8,826 zł, a LPG 3,754 zł za litr. W ciągu około miesiąca benzyna podrożała więc o 1,434 zł, olej napędowy o 2,682 zł, a LPG o 0,941 zł za litr.

Dane dobrze pokazują, że rynek paliw nie czekał na pełne rozwiązanie kryzysu. Reagował na ryzyko, oczekiwania i niepewność. W transporcie drogowym szczególnie ważny jest olej napędowy, a właśnie tu skala zmiany była największa. Wzrost z poziomu nieco ponad 6 zł do niemal 9 zł za litr w tak krótkim czasie nie jest zwykłą korektą cenową, lecz szokiem kosztowym dla całego sektora – komentuje Michał Wadowski, Team Manager Fleet DKV Mobility Polska.

Olej napędowy w epicentrum paliwowego szoku

Najsilniej na napięcia zareagował olej napędowy. Jego średnia cena detaliczna osiągnęła maksimum 8,826 zł 29 marca, podczas gdy najniższy poziom w pierwszym półroczu odnotowano 27 stycznia – 6,011 zł za litr. Różnica wyniosła 2,815 zł na litrze, co oznacza wzrost o blisko 47 proc. W najostrzejszej fazie kryzysu paliwo do Diesli było też wyraźnie droższe od benzyny, a to z perspektywy przewoźników, firm flotowych i operatorów logistycznych miało szczególne znaczenie.

Benzyna także drożała, choć skala wzrostu była mniejsza. Z dziennych danych DKV wynika, że najniższa średnia cena detaliczna benzyny w pierwszym półroczu wyniosła 5,715 zł 31 stycznia, a najwyższa 7,303 zł 25 marca. Różnica między minimum a maksimum sięgnęła 1,588 zł na litrze. To nadal bardzo duża zmienność, jednak z punktu widzenia biznesu transportowego najbardziej wrażliwym paliwem pozostawał diesel.

31 marca: start CPN i gwałtowne przełamanie krzywej

Jednym z najważniejszych punktów w cenowej sekwencji był 31 marca, czyli początek obowiązywania programu CPN. Dzień wcześniej średnia cena benzyny wynosiła 7,291 zł, a oleju napędowego 8,803 zł za litr. Już 31 marca benzyna spadła do 6,158 zł, a diesel do 7,562 zł za litr. Oznaczało to jednodniową obniżkę odpowiednio o 1,133 zł oraz 1,241 zł na litrze. LPG w tym samym czasie praktycznie nie zareagowało i pozostało w okolicy 3,75 zł za litr.

– Start programu CPN widać w danych bardzo wyraźnie. Krzywa cenowa przełamuje się ostro, zwłaszcza w przypadku benzyny i oleju napędowego. To dowód, że decyzje regulacyjne lub osłonowe mogą krótkoterminowo ograniczyć presję cenową, ale nie usuwają samego źródła ryzyka. Dla firm transportowych najważniejsze jest nie tylko to, ile paliwo kosztuje danego dnia, lecz także to, czy można przewidzieć jego koszt za tydzień, miesiąc i w całym okresie obowiązywania kontraktu – wyjaśnia Michał Wadowski.

W przypadku działań osłonowych istotne jest również rozróżnienie między ceną brutto widoczną dla kierowcy na stacji a rzeczywistym kosztem ponoszonym przez przedsiębiorcę rozliczającego VAT. Obniżka podatku może szybko poprawić cenę płaconą przy dystrybutorze i ograniczyć jednorazowy wypływ gotówki, ale dla czynnych podatników VAT nie zawsze oznacza realną poprawę rentowności. Dla nich kluczowa pozostaje cena netto oraz te składniki kosztu, których nie można odliczyć.

– Dla wielu przedsiębiorców transportowych sama obniżka VAT ma przede wszystkim znaczenie płynnościowe, a nie wynikowe. Firma płaci mniej brutto przy zakupie paliwa, więc chwilowo angażuje mniej gotówki, ale jeśli ma pełne prawo do odliczenia VAT, jej realnym kosztem pozostaje kwota netto. Z punktu widzenia rentowności większe znaczenie mogą mieć więc mechanizmy wpływające na cenę bazową paliwa: spadek cen surowców, niższa akcyza albo inne daniny oddziałujące na koszt netto. Konsument odczuwa zmianę VAT bezpośrednio, bo płaci cenę brutto. Przedsiębiorca uczestniczący w łańcuchu dostaw patrzy przede wszystkim na koszt netto i płynność – dodaje Michał Wadowski.

Po szczycie ceny spadły, ale rynek nie wrócił do punktu wyjścia

Po marcowym szczycie ceny benzyny i oleju napędowego zaczęły stopniowo spadać. Na koniec czerwca benzyna kosztowała średnio 5,988 zł, a olej napędowy 6,158 zł za litr. W porównaniu z marcowym maksimum benzyna była tańsza o 1,315 zł, a paliwo do Diesli o 2,668 zł na litrze. Rynek wyraźnie się uspokoił, ale nie wrócił w pełni do warunków sprzed kryzysu.

Osobnym przypadkiem było LPG. Jego cenowy szczyt przypadł później niż w przypadku benzyny i diesla: 8 kwietnia średnia cena detaliczna wyniosła 3,887 zł za litr. Na koniec czerwca LPG kosztowało 3,380 zł. To mniej niż w kwietniu, ale nadal o 0,683 zł więcej niż 1 stycznia, czyli o ponad 25 proc. W praktyce LPG okazało się paliwem, które najdłużej utrzymywało podwyższony poziom cen.

30 czerwca: koniec CPN, ale nie koniec ryzyka

30 czerwca program CPN przestał obowiązywać. Dane z tego dnia pokazują rynek znacznie spokojniejszy niż pod koniec marca, ale wciąż podatny na kolejne wstrząsy. Benzyna była tylko o 0,148 zł droższa niż 1 stycznia, olej napędowy nawet o 0,045 zł tańszy niż na początku roku, natomiast LPG nadal pozostawało wyraźnie powyżej poziomu ze stycznia. W ujęciu średniomiesięcznym czerwiec był tańszy niż maj dla wszystkich trzech paliw. Największą zmianę widać było w przypadku oleju napędowego, którego średnia cena detaliczna spadła z 6,897 zł w maju do 6,266 zł w czerwcu.

Po zakończeniu programu osłonowego firmy ponownie musiały więc mierzyć się nie tylko z poziomem cen, ale także z ich wpływem na bieżące przepływy finansowe oraz wynik netto działalności.

– Dane za pierwsze półrocze pokazują, że rynek paliw potrafi się uspokoić, ale ryzyko nie znika. Marzec był dla flot lekcją: w czasie napięć geopolitycznych koszt paliwa może zmienić się szybciej niż firmowe założenia budżetowe. Dlatego coraz większe znaczenie mają bieżące monitorowanie cen, dywersyfikacja tras, analiza kosztów tankowania i elastyczność w zarządzaniu flotą. Sama średnia cena na koniec miesiąca nie wystarcza, bo największe problemy tworzy zmienność w jego trakcie – podsumowuje Michał Wadowski.

Najważniejsze wnioski z danych DKV Mobility

Z danych DKV Mobility płyną trzy zasadnicze wnioski. Po pierwsze, największym źródłem presji kosztowej był olej napędowy, czyli paliwo kluczowe dla transportu drogowego. Marcowy skok do 8,826 zł miał więc większe znaczenie gospodarcze niż sama zmiana cen detalicznych widziana z perspektywy kierowców indywidualnych. Po drugie, rynek reagował bardzo szybko: od końca lutego do końca marca ceny wzrosły w tempie, które pokazało, że ryzyko zostało wycenione jeszcze przed pełnym uspokojeniem sytuacji. Po trzecie, LPG mimo niższej ceny nominalnej najdłużej pozostawało powyżej poziomu z początku roku.

To dlatego dane DKV Mobility są nie tylko zapisem półrocznej historii cen paliw, lecz także gospodarczą lekcją odporności rynku. Cieśnina Ormuz, marcowy szczyt, start programu CPN i jego koniec stworzyły sekwencję zdarzeń, która pokazała, jak wygląda rynek paliw pod presją. Dla firm transportowych najważniejsze nie jest dziś wyłącznie pytanie, czy paliwo jest tanie czy drogie. Znacznie ważniejsze brzmi: jak szybko może się zmienić jego cena i czy przedsiębiorstwo jest na taką zmianę przygotowane.

(red) Źródło: Informacja prasowa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *